
Portowy Fotopunkt Grobla miał być kolejną atrakcją Szczecina. Był zrealizowany jako jeden ze zwycięskich projektów Szczecińskiego Budżetu Obywatelskiego. – Po dwóch latach zarasta chwastami i wygląda jak porzucona, rdzewiejąca konstrukcja – twierdzi szczeciński radny Marcin Pawlicki.
Z tego artykułu dowiesz się:
Jakie materiały wykorzystano do budowy Portowego Fotopunktu Grobla.
Dlaczego Portowy Fotopunkt Grobla jest w złym stanie.
Co zawiera interpelacja radnego Pawlickiego dotycząca fotopunktu.
W 2024 roku Zakład Usług Komunalnych zakończył realizację kolejnego projektu ze Szczecińskiego Budżetu Obywatelskiego. Chodzi o Portowy Fotopunkt Grobla. To miała być kolejna atrakcja i miejsce, w którym mieszkańcy oraz turyści mogą zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie ze Szczecina na tle przepływających po Odrze statków. Szczeciński radny Marcin Pawlicki sygnalizuje, że obecnie obiekt jest w bardzo złym stanie.
Portowy Fotopunkt Grobla niszczeje. Miał być atrakcją Szczecina
W lutym 2024 roku w pobliżu pl. Koczego na Golęcinie przygotowano Portowy Fotopunkt Grobla, realizując jeden ze zwycięskich projektów Szczecińskiego Budżetu Obywatelskiego. Na brzegu rzeki ustawiono instalację w kształcie dziobu łodzi. „To miejsce, w którym mieszkańcy oraz turyści mogą zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie ze Szczecina na tle przepływających po Odrze statków. Jest on zlokalizowany w pobliżu brzegu rzeki, na placu Koczego i przyciąga uwagę interesującą formą" – pisał Zakład Usług Komunalnych w Szczecinie.
Jak podawał ZUK, instalacja ma kształt dziobu łodzi, której burty wykonane zostały ze stali kortenowskiej, a pokład z desek ryflowanych z drewna modyfikowanego termicznie. Całość jest posadowiona na stalowej konstrukcji zabetonowanej w gruncie. Koszt wykonania to niecałe 150 tys. zł, a za realizację zadania odpowiadała firma Usługi Budowlane Wiesław Furtak. Radny Marcin Pawlicki zwrócił jednak uwagę, że obecnie konstrukcja niszczeje.
– 150 tys. zł za kawałek złomu – ocenia ostro radny. – Na placu Koczego na Golęcinie powstał Portowy Fotopunkt Grobla. Miał być atrakcją turystyczną i wizytówką miasta. Kosztował blisko 150 tys. zł, a dziś, po dwóch latach, zarasta chwastami i wygląda jak porzucona, rdzewiejąca konstrukcja. Zaniedbany, pomazany w graffiti kawałek złomu z widokiem na Odrę i brzeg z martwymi rybami i brudami. Tak właśnie kończą kolejne miejskie inwestycje realizowane za publiczne pieniądze – dodaje polityk.
Jest interpelacja. „Stan znacząco odbiega od założeń"
W związku z obecnym stanem Portowego Fotopunktu Grobla radny złożył interpelację do prezydenta Szczecina. „Mamy 2026 rok, więc nie minęło zbyt dużo czasu, a po dwóch latach to obraz nędzy i rozpaczy" – czytamy we fragmencie pisma Marcina Pawlickiego.
„Obecny stan fotopunktu znacząco odbiega od założeń przedstawianych podczas jego otwarcia. Na miejscu widoczne są liczne akty wandalizmu w postaci graffiti, a cała konstrukcja jest istotnie zaniedbana. Teren wokół obiektu jest porośnięty wysokimi chwastami i nie jest właściwie utrzymywany. Dodatkowo w bezpośrednim sąsiedztwie brzegu Odry zalegają zanieczyszczenia, w tym martwe ryby, muszle oraz zielone glony i osady, co negatywnie wpływa na estetykę miejsca i zniechęca do jego odwiedzania" – pisze dalej radny.
Poprosił również o odpowiedzi na pytania, m.in. o to, czy miasto planuje przeprowadzenie renowacji Portowego Fotopunktu Grobla, w szczególności usunięcie graffiti i przywrócenie estetycznego wyglądu obiektu. Zapytał również, czy od momentu oddania inwestycji do użytku wykonywano już jakiekolwiek prace naprawcze , konserwacyjne lub związane z usuwaniem aktów wandalizmu. Portal RadioZET.pl również zwrócił się do Urzędu Miasta w Szczecinie z prośbą o komentarz w tej sprawie. Na razie czekamy na odpowiedź.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET
Tu się dzieje