Opracowanie
Dziennikarka działu Wydarzenia Fakt
Pani Ewelina, wdowa po 37-letnim Rafale, który zginął w wypadku na Trasie Łazienkowskiej, przyznała, że był moment po śmierci męża, gdy czuła się zagrożona. — Podpalono grób mojego męża — wyznała kobieta w TVN Uwaga.
Grób Rafała, który zginął w wypadku na Trasie Łazienkowskiej był zdaniem wdowy dewastowany. Foto: Krzysztof Burski/newspix.pl Pan Rafał jest śmiertelną ofiarą wypadku, do którego doszło we wrześniu 2024 r. na Trasie Łazienkowskiej w Warszawie. Sąd za jego sprawcę uznał Łukasza Żaka, którego właśnie skazał na 20 lat więzienia. Wdowa po 37-latku i jego matka opowiedziały w TVN Uwaga o trudnych chwilach po śmierci pana Rafała i o tym, jak trudno było znieść aroganckie zachowanie oskarżonego w sądzie. Na pytanie do wdowy, czy czuła się zagrożona, pani Ewelina odpowiedziała, że tak. Było to jednak jeszcze przed procesem.