Dziennikarka działu Wydarzenia Fakt
Nagranie z Bydgoszczy obiegło sieć. Klient zamówił pizzę za ponad 300 zł, po czym odmówił odbioru i zaczął grozić dostawcy. Jak się okazuje, skala problemu może być większa i dotyczyć lokali z innych miast. — Zgłasza się do mnie mnóstwo ludzi — mówi "Faktowi" Jacek Dura, właściciel Pizzerii Jolanta. Bydgoska policja miała jak dotąd w tej sprawie dwie interwencje.
Klient miał zamówić pizzę za ponad 300 zł i odmówić jej odbioru. Potem groził dostawcy. Są nowe informacje. Foto: Reporter, Pizzeria Jolanta/Facebook, 123RF Nagranie opublikowane w piątek, 17 lipca, przez bydgoską Pizzerię Jolanta, wywołało w sieci prawdziwą burzę. Jak opisywał właściciel lokalu, klient zamówił dwie pizze w rozmiarze "Bestia" za 333 zł , po czym odmówił ich odbioru i zaczął zachowywać się agresywnie wobec dostawcy. Na nagraniu słychać też groźby.
Bydgoszcz. Klient zamówił pizzę za ponad 300 zł i nie chciał jej odebrać. Potem padły groźby
— Zgłosiłem to w zeszłym tygodniu na policję i przygotowuję jeszcze grunt do procesu zbiorowego, ponieważ zgłasza się do mnie mnóstwo ludzi, którzy mówią, że ten agresywny człowiek robił u nich dokładnie to samo — mówi "Faktowi" pan Jacek Dura, właściciel Pizzerii Jolanta w Bydgoszczy.
Nieodebrane zamówienia, tylko jednego dnia, miały wynieść ponad 800 zł. — Tego samego dnia, którego zamówił u nas pizzę za 333 zł, przyjechały też do niego kebaby za 200 zł, burgery za 180 zł i pizza z innej pizzerii za 200 zł. Tam też tych zamówień nie odebrał — wylicza nasz rozmówca.
Z informacji, które otrzymał, wynika, że problem zaczął się już jakiś czas temu i są lokale, które przestały odbierać telefony od tego klienta, ale zdarza się, że przychodzi wtedy osobiście i robi awantury .
Skala problemu jest większa? "Kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt tysięcy strat"
Co więcej, sprawa ma dotyczyć nie tylko lokali gastronomicznych w Bydgoszczy, ale też m.in. w Grudziądzu i Koronowie. — Potrafi na przykład składać zamówienia na fałszywe adresy — relacjonuje pan Jacek. — Z tego, co na razie udało się policzyć, narobił kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt tysięcy strat — dodaje.
Po tym, jak przyszła do niego policja i dali mu pouczenie, że ma tak więcej nie robić, zadzwonił do mnie i groził mi śmiercią. Mówił, że wie, gdzie mieszkam
— mówi właściciel Pizzerii Jolanta.
Z relacji pana Jacka wynika, że agresywne zachowanie mężczyzny ma dotykać także sąsiadów, sklepy i inne miejsca pracy.
— Ludzie się boją, żeby nie było później jakiejś zemsty i ja to rozumiem, ale nie mogę tego tak zostawić. Nie chcę się bać wysyłania ludzi z pizzą do klientów. Chcę, żeby moi pracownicy czuli się bezpiecznie — podkreśla pan Jacek. — Jeśli ten człowiek zrobi kiedyś komuś krzywdę, nie chcę też, żeby później mówiono, że nie było sygnałów — dodaje.
Policja: Mieliśmy dwie interwencje jednego dnia
Z pytaniami w tej sprawie zwróciliśmy się bydgoskiej policji. Jak usłyszeliśmy, funkcjonariusze podejmowali tego dnia dwie interwencje.
— W niedzielę, 12 lipca policjanci interweniowali w sprawie zamówienia pizzy. Wówczas strony zostały pouczone o możliwościach prawnych. Natomiast w miniony piątek, 17 lipca, policjanci z Bydgoszczy przyjęli zawiadomienia dotyczące gróźb karalnych, ale również opublikowania wizerunków osób w tych sprawach. Będzie prowadzone postępowanie pod nadzorem prokuratora — poinformowała podkom. Lidia Kowalska z Zespołu Komunikacji Społecznej Komendy Miejskiej Policji w Bydgoszczy.
Zapytaliśmy też o to, czy wcześniej były jakieś zgłoszenia odnośnie do tego mężczyzny, na przykład w związku z awanturami. Jak usłyszeliśmy, nie było to jeszcze weryfikowane.
Co myślisz o Fakcie?
Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!
Groził ministrowi śmiercią. Sąd zdecydował w sprawie 39-latka
Zamówił, zjadł i nie zapłacił. Awantura w restauracji w Zakopanem
Zalane ulice, powalone drzewa i interwencje strażaków. Nagrania z Bydgoszczy niosą się po sieci
Najpierw zamówienie na ponad 300 zł, potem awantura i groźby. Nagranie z Bydgoszczy obiega sieć
Makabryczne odkrycie podczas koszenia trawy. Ciało leżało pod balkonami
Tysiące klientów zobaczą to samo. PKO BP wydał ważny komunikat
Upominał ludzi, by nie "macali" pieczywa. Tak zareagowali. "Nie wiadomo, gdzie pani miała ręce"
Bolesne uderzenie w gastronomię. Polscy restauratorzy nie mają wyjścia. Wykupują to na pniu
Mundial napędza sprzedaż przekąsek w Biedronce. Nie tylko chipsy są hitem
"Proszę dzwonić do mamy, może coś się uda nazbierać". Lubianego owocu jest jak na lekarstwo
"Ceny osiągnęły rekordowy poziom". Polacy szykują się na przetwory, a tu taki cios
Ten owoc kosztuje już 40 zł za kilogram. "Nie przetrwał fali upałów"
"To skandal, że ukryto zagrożenie". Gmina tłumaczy się po aferze z ołowiem w wodzie
"Pani, kupuj, bo będzie tylko drożej". Polacy nie dowierzają cenom pelletu
Nieprzyzwoite praktyki w domach. Skala procederu zaskoczyła śledczych. Nawet 100 kobiet
Adrian i Anita ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" podjęli kluczową decyzję. To jest teraz najważniejsze
Tak oszukują w smażalniach? Klienci płacili za dorsza, dostawali coś innego
Pabianice i Warszawa wśród najlepszych. Te miejsca weszły do europejskiej elity
Cofnięcie pozwolenia popularnej aplikacji. Miliony Polaków korzystają z niej przy codziennych płatnościach
Upały uderzają w gastronomię. Właściciel znanego kebaba podjął radykalną decyzję
835 zleceń w jeden dzień. To hit czerwcowych upałów. Polacy rzucili się na tę usługę
Żabka otworzyła blisko 170 sklepów sezonowych. Sprawdziliśmy, ile można zarobić
Przechodził przez pasy na zielonym. Doszło do tragedii. Na jaw wyszła zatrważająca prawda o kierowcy
Aż przecierali oczy ze zdumienia. Wszystko przez SMS-y o "likwidacji" sklepu kultowej marki
Nastolatka i jej ojciec stanęli w obronie nękanego chłopca. To był początek ich koszmaru
Dziewczynki schroniły się w szkole w Limanowej. Według świadków 13-latek trzymał w ręku nóż
"Znikający klienci" to już plaga. Nie tylko restauracje mają dość
Oświadczenie majątkowe Waldemara Żurka. Dokument utajniono. Pojawił się wątek gróźb
Zosia wypadła z 11. piętra. Matka była pijana i brała narkotyki. Nowe informacje
Seria podpaleń w Boże Ciało. Strażacy trzy razy ruszali do akcji
Promocja za 1 grosz w Rossmannie. Kasjerka ujawnia: działy się dziwne rzeczy
Poseł PiS złożył zawiadomienie. Pokazał, jakie dostał wiadomości. "Drastyczne groźby"