W rocznicę zbrodni wołyńskiej Przemysław Czarnek uderzył w Ukrainę. - Mamy moralny obowiązek krzyczeć (...) o powstrzymanie odradzania się ideologii nazistowskiej na Ukrainie - grzmiał wiceprezes PiS. Słowa Czarnka są o tyle niefortunne, że wpisują się w propagandową narrację Rosji, która tłumaczy militarną agresję na Ukrainę właśnie rzekomym nazizmem.
Najważniejsze informacje:
Przemysław Czarnek podczas rocznicy zbrodni wołyńskiej wypowiedział się krytycznie o Ukrainie.
Czarnek skrytykował nadanie jednostce wojskowej na Ukrainie imienia Bohaterów UPA.
Wypowiedzi Czarnka wpisują się w narrację rosyjskiej propagandy, którą międzynarodowi eksperci określają jako dezinformację.
Przypadający na sobotę Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP rozpoczął się od wystąpienia Przemysława Czarnka przed Pomnikiem Ofiar Wołynia w Lublinie. Kandydat Prawa i Sprawiedliwości na premiera odniósł się do sprawy ekshumacji ofiar.
Obława po śmierci 29-latki. Policja opublikowała nagranie
Przypomnijmy, że Ukraina zgodziła się na cztery spośród 26 wniosków (z odmową spotkało się osiem, na 14 strona ukraińska nie odpowiedziała) o prace poszukiwawcze , które Instytut Pamięci Narodowej, jako główna polska instytucja odpowiedzialna za tę kwestię, wystosował na początku 2025 r. po tym, jak Ukraina zdjęła zakaz, który obowiązywał od 2017 r. i był odpowiedzią na zdemontowanie pomnika UPA w Hruszowicach.
Rzeź wołyńska
W dalszej części wypowiedzi wiceprezesa PiS padły niefortunne słowa o "ideologii nazistowskiej na Ukrainie" . W ten sposób Czarnek odniósł się do decyzji Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu ukraińskiej jednostce wojskowej imienia Bohaterów UPA.
To, co jest jeszcze ważniejsze, to teraźniejszość i przyszłość. Otóż my dzisiaj mamy moralny obowiązek krzyczeć do wszystkich stolic europejskich i światowych o powstrzymanie odradzania się ideologii nazistowskiej na Ukrainie . Inaczej tego nazwać nie można, jeżeli ktoś nazywa jednostkę wojskową imieniem bohaterów UPA, czyli tych zbrodniarzy, którzy wymordowali sposób najbardziej bestialski polskie rodziny, polskie matki, polskich ojców i dzieci w sposób brutalny - podkreślił polityk PiS.
Jeśli ktoś nazywa ich dzisiaj bohaterami, to niczym to się nie różni, jakby nazwać jednostkę wojskową w Niemczech imieniem Adolfa Hitlera , Rudolfa Hessa czy różnych innych formacji niemiecko-nazistowskich. Dla wszystkich jest oczywiste, że nazizm niemiecki, który miał dokładnie to samo założenie - czystki etniczne i doprowadzenie do czystej rasy na ziemiach zamieszkiwanych przez Niemców - niczym się nie różni od tego, co chcieli zrobić Ukraińcy i zrobili w efekcie - dodawał Czarnek.
Powielanie propagandy Putina
Wypowiedź kandydata PiS na premiera o ideologii nazistowskiej na Ukrainie idealnie wpisuje się w propagandową narrację Kremla. Rosja ze zbrodniarzem wojennym Władimirem Putinem używa narracji o rzekomym nazizmie na Ukrainie jako głównego pretekstu do uzasadnienia militarnej agresji . Warto zaznaczyć, że międzynarodowa społeczność i eksperci uznają te oskarżenia za dezinformację.
Dodajmy, że przez lata kwestia ekshumacji ofiar zbrodni wołyńskiej tkwiła w miejscu. Dopiero na początku 2025 r. Donald Tusk ogłosił "przełom". Ostatecznie Ukraina odpowiedziała pozytywnie tylko na cztery wnioski. Nie wszystkie z tych wniosków dotyczą jednak ofiar Rzezi Wołyńskiej - duża część obejmuje także polskich żołnierzy poległych w walkach z Niemcami w 1939 r., a niektóre z Rosjanami w I wojnie światowej.
Pod koniec czerwca Władysław Kosiniak-Kamysz krytycznie wypowiedział się ws. dołączenia Ukrainy do Unii Europejskiej. - Nie wolno (w UE, przyp. red.) stawiać na panteonie tych, którzy niszczą współpracę europejską. Z Banderą do Unii Europejskiej Ukraina nie wejdzie (...). Nam nikt nie będzie mówił, jak mamy głosować za wejściem danego państwa do Unii Europejskiej - grzmiał.
Przypomnijmy, że Parlament Europejski przyjął w środę rezolucję, w której wyraził ubolewanie nad niepotrzebną i niesprowokowaną eskalacją spowodowaną przez prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego polegającą na nadaniu elitarnej jednostce Sił Zbrojnych Ukrainy imienia "Bohaterów UPA".
W strukturach Wirtualnej Polski od 2018 roku. Wywodzi się ze sportu i to w tej dziedzinie zaczynał przygodę z dziennikarstwem. Opolanin na emigracji w Krakowie. Po powrotach do domu rodzinnego wita go stęskniony (i głodny) kocur brytyjski.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości