
Pumę udało się złapać dzięki wabikom porozstawianych w okolicach miejscowości Karsinka - informuje dziennikarka RMF FM Anna Pałamar. Tam puma była kilkukrotnie widziana. Podchodziła nawet do domów mieszkalnych.
Wczoraj po południu zwierzę wyszło z lasu, a służbom udało się oddać celny strzał ze środkiem usypiającym.
Według wstępnych ustaleń puma ma trafić do poznańskiego ogrodu zoologicznego. Ostateczna decyzja w tej sprawie jednak jeszcze nie zapadła.
Pumę w ubiegłym tygodniu zauważył myśliwy
O pumie na wolności w ubiegłym tygodniu poinformował myśliwy . Podczas polowania zauważył i nagrał z bardzo bliskiej odległości to dzikie zwierzę.
„Najpierw zauważył ją, gdy szedł na polowanie. Było jeszcze widno. Hałasował, krzyczał, by zwierzę odeszło, ale nie reagowało. Oddał strzał ostrzegawczy i dopiero wtedy zareagowało, ale z dużym opóźnieniem i bez oczekiwanego rezultatu. Nie uciekło, zrobiło parę kroków w bok. To może oznaczać, że puma jest już starsza, przygłucha. Kilka godzin później, w nocy z 6 na 7 lipca podeszła pod ambonę, w której był myśliwy” – mówił w ubiegłym tygodniu Maciej Wiórek z Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Szczecinku.
Kilka dni intensywnych poszukiwań
O incydencie myśliwy powiadomił Nadleśnictwo Manowo, przekazał nagrania i dokładną lokalizację miejsca, w którym zauważył ssaka.
Leśnicy poinformowali Urząd Miejski w Polanowie, bo to na terenie tej gminy zauważono pumę. Gmina nawiązała współpracę ze specjalistyczną firmą ze Szczecina zajmująca się odławianiem dzikich zwierząt.
Od tego czasu zwierzę było poszukiwane. Wczoraj udało się je odłowić.