Polska ponownie deportuje Afgańczyków mimo zabezpieczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Ostatnia operacja miała chaotyczny przebieg, a wydaleni obywatele Afganistanu byli przerzucani między lotniskami bez pewności co do ich bezpieczeństwa - opisał "Dziennik Gazeta Prawna" na podstawie własnych ustaleń.
Najważniejsze informacje:
Polska wznowiła deportacje obywateli Afganistanu, choć ETPC zastosował środki zabezpieczające wobec wydalanych.
Szczegóły tych operacji ustalane są indywidualnie, przy ograniczonym kontakcie polskich służb z afgańskimi władzami.
Ostatnia deportacja pokazała chaos: deportowani byli kilkukrotnie odsyłani między lotniskami Taszkentu i Kabulu.
Straż Graniczna przyznaje brak wiedzy o losach wydalonych po przekazaniu ich afgańskim służbom.
Według informacji "Dziennik Gazeta Prawna" Polska podjęła decyzję o wznowieniu deportacji do Afganistanu, mimo że wobec niektórych z wydalanych obywateli nałożono zabezpieczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka . Procedury i szczegóły takich wydaleń, jak wynika z ustaleń gazety, są ustalane za każdym razem osobno, a polskie służby mają na miejscu tylko minimalny kontakt z lokalnymi władzami.
"Ryzyko jest duże". Ludzkość może wkrótce zniknąć z mapy wszechświata?
Jakie było tło ostatniej operacji wydalenia?
Jak przypomniał "DGP", 10 kwietnia Straż Graniczna przeprowadziła operację deportacyjną wobec trzech obywateli Afganistanu. Według gazety ochrona funkcjonariuszy SG towarzyszyła deportowanym do momentu lądowania w Uzbekistanie . Tam przesiedli się oni do kolejnego samolotu lecącego już do Afganistanu, jednak bez obecności polskich funkcjonariuszy na pokładzie.
Prezes Instytutu na Rzecz Państwa Prawa, Tomasz Sieniow, wyjaśnił "Dziennikowi Gazecie Prawnej", że po przybyciu do Kabulu wydaleni Afgańczycy spędzili tydzień w areszcie na lotnisku. Następnie zostali odesłani z powrotem do stolicy Uzbekistanu, gdzie nie było już polskich funkcjonariuszy . Ostatecznie cudzoziemców ponownie przewieziono do Kabulu, a jak wynika z ustaleń, przynajmniej jeden z nich został ostatecznie wpuszczony na teren Afganistanu.
Jak deportacje do Afganistanu komentują polskie służby?
W odpowiedzi cytowanej przez "Dziennik Gazeta Prawna" Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji poinformowało, że "Straż Graniczna utrzymuje kontakty na poziomie technicznym z przedstawicielami władz de facto Afganistanu wyłącznie w zakresie niezbędnym do zabezpieczenia skutecznej realizacji powrotów obywateli tego kraju , wobec których wydane zostały decyzje o zobowiązaniu do powrotu (głównie kontakty z władzami lotnisk)".
Straż Graniczna zapewniła też, że w każdym przypadku " każdorazowo podejmuje indywidualne rozstrzygnięcia poprzedzone szczegółową analizą sytuacji osobistej i prawnej cudzoziemca oraz weryfikacją warunków w państwie pochodzenia". Jak wskazano, działania służb mają wykluczać automatyzm i zachować standardy ochrony praw człowieka.
Jednocześnie przyznano, że "po przekazaniu obywateli Afganistanu właściwym organom SG nie dysponuje informacjami dotyczącymi ich dalszego pobytu , sytuacji ani podejmowanych wobec nich działań przez organy państwa pochodzenia".
W strukturach Wirtualnej Polski od 2018 roku. Wywodzi się ze sportu i to w tej dziedzinie zaczynał przygodę z dziennikarstwem. Opolanin na emigracji w Krakowie. Po powrotach do domu rodzinnego wita go stęskniony (i głodny) kocur brytyjski.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości