RAK
    Organizm sam wyprodukuje lek. Nowa metoda może zastąpić zastrzyki typu Ozempic

    Organizm sam wyprodukuje lek. Nowa metoda może zastąpić zastrzyki typu Ozempic

    1620 odsłon
    Organizm sam wyprodukuje lek. Nowa metoda może zastąpić zastrzyki typu Ozempic

    Organizm zamiast przyjmować lek, sam zaczyna go produkować. Tak działa eksperymentalna metoda opracowana przez naukowców z USA, która w badaniach zapewniała długotrwały spadek masy ciała po zaledwie jednej dawce. Może być to alternatywa dla zastrzyków typu Ozempic czy Mounjaro.

    Z tego artykułu dowiesz się:

    Jak działa nowa metoda zastępująca cotygodniowe zastrzyki na cukrzycę.

    Dlaczego nowa terapia może być skuteczniejsza od obecnych leków inkretynowych.

    Które dodatkowe zastosowania może mieć ta technologia poza leczeniem cukrzycy.

    Nowa metoda może zastąpić zastrzyki

    Czy zamiast cotygodniowych zastrzyków na odchudzanie i cukrzycę wystarczyłaby jedna dawka podawana raz na kilka miesięcy? Taki scenariusz badają naukowcy z Wistar Institute w Filadelfii. Opracowali eksperymentalną metodę, która sprawia, że organizm sam przez długi czas wytwarza substancje działające podobnie do leków takich jak Ozempic czy Mounjaro . W badaniach na myszach pojedyncza dawka utrzymywała efekty nawet przez 70 dni. To jednak dopiero początek drogi, ponieważ terapia nie była jeszcze testowana u ludzi.

    Obecnie najpopularniejsze leki stosowane w leczeniu otyłości i cukrzycy typu 2, takie jak preparaty zawierające semaglutyd czy tirzepatyd, naśladują działanie hormonów inkretynowych GLP-1 i GIP. Hormony te odpowiadają m.in. za regulację apetytu, wydzielania insuliny oraz poziomu glukozy we krwi. Problem polega na tym, że cząsteczki te stosunkowo szybko ulegają rozkładowi w organizmie. Dlatego pacjenci muszą przyjmować lek regularnie - najczęściej raz w tygodniu lub codziennie, w zależności od preparatu. Po przerwaniu terapii u wielu osób dochodzi do ponownego wzrostu masy ciała i pogorszenia kontroli glikemii.

    Organizm staje się "fabryką" leku

    Zespół z Wistar Institute postanowił podejść do problemu inaczej. Zamiast podawać gotowy lek, badacze dostarczają komórkom niewielką cząsteczkę kolistego DNA (plazmid), zawierającą instrukcję produkcji odpowiedniego białka. DNA trafia do komórek mięśniowych dzięki krótkim impulsom elektrycznym, które ułatwiają jego przeniknięcie do wnętrza komórek. Następnie komórki same zaczynają przez długi czas produkować hormony inkretynowe. Innymi słowy – organizm staje się biologiczną „fabryką” leku. Co istotne, metoda nie polega na trwałej modyfikacji genomu pacjenta. Dostarcza jedynie komórkom instrukcję produkcji określonego białka przez dłuższy czas.

    Jedna dawka działała nawet 70 dni

    Naukowcy zmodyfikowali cząsteczki GLP-1 i GIP tak, aby były znacznie bardziej odporne na rozkład. W doświadczeniach na myszach pojedyncza dawka zapewniała wykrywalny poziom hormonów przez około 70 dni. W tym czasie zwierzęta utrzymywały niższą masę ciała oraz lepszą kontrolę poziomu glukozy we krwi. W bezpośrednim porównaniu z semaglutydem, substancją czynną stosowaną m.in. w Ozempicu i Wegovy, efekt utrzymywał się znacznie dłużej. Po zakończeniu podawania semaglutydu myszy szybko zaczynały ponownie przybierać na wadze, podczas gdy u zwierząt otrzymujących nową terapię korzystne efekty utrzymywały się nadal.

    Naukowcy poszli o krok dalej. Korzystając z modelowania strukturalnego wspomaganego sztuczną inteligencją, zaprojektowali zupełnie nowe białko nazwane pSynCretin. Łączy ono cechy hormonów GLP-1 i GIP oraz obecnie stosowanych leków inkretynowych. Dzięki temu może jednocześnie pobudzać oba receptory, podobnie jak tirzepatyd stosowany w preparacie Mounjaro. Także w tym przypadku pojedyncza dawka wywoływała u myszy długotrwały spadek masy ciała.

    Zdaniem autorów największym osiągnięciem nie jest samo opracowanie nowej cząsteczki, lecz stworzenie platformy dostarczania DNA. Wcześniej ten sam zespół wykazał, że podobna technologia może sprawić, iż organizm przez ponad 72 tygodnie produkuje przeciwciała przeciwko COVID-19.

    Jeśli metoda okaże się skuteczna i bezpieczna u ludzi, w przyszłości mogłaby zostać wykorzystana nie tylko w leczeniu otyłości i cukrzycy, ale również do dostarczania wielu innych białek terapeutycznych stosowanych w chorobach przewlekłych. Naukowcy badają także, czy długotrwała terapia inkretynowa może wpływać na układ odpornościowy oraz wspierać leczenie niektórych nowotworów.

    Do stosowania u ludzi jeszcze daleka droga

    Choć wyniki wyglądają obiecująco, badania przeprowadzono wyłącznie na myszach. Oznacza to, że skuteczność i bezpieczeństwo nowej metody muszą zostać potwierdzone w badaniach klinicznych z udziałem ludzi, zanim będzie można myśleć o jej wykorzystaniu w codziennej praktyce medycznej. Jeśli kolejne etapy zakończą się sukcesem, przyszłość leczenia otyłości i cukrzycy może wyglądać zupełnie inaczej niż dziś -zamiast regularnych zastrzyków pacjent otrzymywałby pojedynczą dawkę, a organizm sam przez wiele tygodni produkowałby potrzebny lek.

    Źródło: Radio ZET/wistar.org/nature.com

    Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

    Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET

    Tu się dzieje

    Czytaj cały artykuł u źródła — Radio ZET — Wiadomości

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era