W stanie Missouri doszło do powodzi błyskawicznych po ulewach uznawanych statystycznie za "raz na tysiąc lat". Służby przeprowadziły dziesiątki akcji ratunkowych, a z terenów obozów w hrabstwie Reynolds ewakuowano setki osób, w tym wiele dzieci.
Najważniejsze informacje:
W czwartek i piątek miejscami spadło ponad 300 l/mkw., co w tym regionie zdarza się statystycznie raz na tysiąc lat.
Około 90 akcji ratunkowych przeprowadzono jednego dnia; część dróg została uszkodzona lub zalana.
Z obozu Camp Taum Sauk ewakuowano ok. 200 osób, połowę stanowiły dzieci; użyto śmigłowców Black Hawk.
Gubernator Mike Kehoe ogłosił stan wyjątkowy; weekend przyniesie kolejne opady i utrzymujące się alerty.
63-letnia Zawadzka narzeka na kwotę emerytury. "Na co to wydawać?"
CNN informuje, że w czwartek i piątek nad Missouri przeszły rzadko spotykane ulewy. Miejscami spadło ponad 300 l/mkw., co błyskawicznie podniosło poziom wód w dolinach rzek. Skala zjawiska wpisuje się w kategorię "raz na tysiąc lat", co potwierdza jego wyjątkowość w środkowej części USA.
Missouri zalane po ulewach. Zdarzają się "raz na tysiąc lat"
W piątek służby w całym stanie prowadziły około 90 akcji ratunkowych. Zabezpieczały też uszkodzone i zalane odcinki dróg, aby utrzymać przejezdność i dotrzeć do odciętych miejscowości. Działania obejmowały przede wszystkim rejony najciężej dotknięte przez powodzie błyskawiczne.
Obóz Bearcat Getaway i zawalony dach
Do szczególnie groźnego incydentu doszło na polu namiotowym Bearcat Getaway w hrabstwie Reynolds. Kilkunastu obozowiczów, chroniąc się przed wodą, weszło na dach budynku kempingowego. Konstrukcja zawaliła się, a ludzie wpadli do wezbranej wody. Służby ostatecznie odnalazły wszystkie osoby.
Ewakuacje ze śmigłowców Black Hawk
W tym samym hrabstwie podnosząca się woda uwięziła około 200 osób w Camp Taum Sauk. Połowę stanowili najmłodsi. Jak relacjonował sierżant Eddie Young ze stanowej policji drogowej, Gwardia Narodowa przetransportowała poszkodowanych w bezpieczne miejsca, używając śmigłowców Black Hawk.
Stan wyjątkowy i kolejne alerty
Gubernator Missouri Mike Kehoe ogłosił stan wyjątkowy. Ostrzegł, że "zagrożenie się jeszcze nie skończyło", ponieważ prognozy wskazują na dalsze opady w weekend. Alarmy hydrologiczne utrzymują się w wielu powiatach stanu.
Ryzyko wykracza poza Missouri
Synoptycy zwracają uwagę, że podwyższone ryzyko nadmiernych opadów obejmuje również doliny rzek Missisipi, Ohio i Tennessee oraz środkowe Appalachy. To obszary, gdzie intensywne deszcze mogą szybko przerodzić się w kolejne powodzie błyskawiczne.
Redaktor WP Wiadomości. Rybniczanin z urodzenia, wrocławianin z wyboru. Zakochany w sporcie i Wrocławiu.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości