RAK
    Podkarpackie: Francuz ścigany za handel bronią wpadł na granicy. 'Nie miał dokumentów'

    Podkarpackie: Francuz ścigany za handel bronią wpadł na granicy. 'Nie miał dokumentów'

    3190 odsłon
    Podkarpackie: Francuz ścigany za handel bronią wpadł na granicy. 'Nie miał dokumentów'

    Twitter.com/Straż Graniczna Do zdarzenia doszło 9 lipca na pieszym przejściu granicznym w Medyce w woj. podkarpackim. "Do kontroli zgłosił się mężczyzna, który chciał dostać się do Ukrainy. Nie miał przy sobie dokumentów, a podczas rozpytania oświadczył, że jest obywatelem Francji" - podaje Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej.

    Tożsamość mężczyzny potwierdzono na podstawie danych biometrycznych. W unijnych paszportach zapisywane są, oprócz cyfrowego wizerunku twarzy, również odciski palców obu dłoni.

    Poszukiwany Francuz próbował dostać się do Ukrainy

    "Jak się okazało, 25-letni cudzoziemiec był poszukiwany Europejskim Nakazem Aresztowania przez władze Francji. Zgodnie z tamtejszym prawem za udział w grupie przestępczej, nielegalny obrót bronią i amunicją oraz deklarowanie chęci popełnienia aktów terroryzmu grożą mu 4 lata pozbawienia wolności" - czytamy w komunikacie.

    25-latek został zatrzymany i decyzją sądu umieszczony w areszcie.

    Miał zakaz wjazdu do strefy Schengen

    Zaledwie kilka dni wcześniej Bieszczadzki Oddział SG informował o 40-letnim Mołdawianinie, który również chciał dostać się do Ukrainy. Mężczyzna posługiwał się fałszywymi danymi.

    "Podczas sprawdzania danych biometrycznych - odcisków linii papilarnych, funkcjonariusze Straży Granicznej ustalili, że poprzednie dane cudzoziemca widnieją w międzynarodowej bazie SIS. Władze Belgii wydały mu zakaz wjazdu na terytorium Schengen do końca 2028 roku" - informowała Straż Graniczna.

    Mężczyzna odpowie za nielegalne przekroczenie granicy. Grozi mu za to do trzech lat więzienia. "Cudzoziemiec otrzymał zobowiązanie do powrotu i wyjechał na terytorium Ukrainy" - podano.

    Europejski Nakaz Aresztowania. Na czym polega?

    Jak czytamy na oficjalnych unijnych stronach, ENA to "wydany przez organ sądowy jednego z państw członkowskich wniosek o aresztowanie danej osoby w innym państwie członkowskim i przekazanie tej osoby do państwa, które wystąpiło z wnioskiem".

    "Państwo, w którym aresztowano daną osobę, musi podjąć ostateczną decyzję w kwestii wykonania europejskiego nakazu aresztowania w terminie 60 dni od daty aresztowania. Jeżeli dana osoba wyraża zgodę na przekazanie, postanowienie o przekazaniu musi zostać wydane w terminie 10 dni" - czytamy. W 2023 r. wydano łącznie 14 071 Europejskich Nakazów Aresztowania, z czego wykonanych zostało 5 450.

    Dziękujemy za przeczytanie

    Obserwuj nas

    Czytaj cały artykuł u źródła — Gazeta.pl

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era