RAK
    Francja czy Anglia? Kto zakończy mundial z brązowym medalem?

    Francja czy Anglia? Kto zakończy mundial z brązowym medalem?

    1989 odsłon
    Francja czy Anglia? Kto zakończy mundial z brązowym medalem?

    Francja to mistrz świata z 2018 i wicemistrz z 2022 roku. Szansa na trzeci medal na trzecim mundialu wydaje się kusząca. Oczekiwania były większe, ale wydaje się, że piłkarze będą zmotywowali, by wygrać w ostatnim meczu selekcjonera Didiera Deschampsa, który zakończy pracę z „Trójkolorowymi” po 14 latach.

    Francuzi dołączą do Niemiec i Brazylii?

    Warto pamiętać, że co najmniej trzy miejsca na podium na trzech mundialach zdobyły w przeszłości jedynie reprezentacje Niemiec i Brazylii. „Canarinhos” dokonali tego w latach 1994-2002 (kolejno: złoto, srebro, złoto). Niemcy jako RFN w latach 1966-1974 (srebro, złoto, brąz) oraz 1982-1990 (srebro, srebro, złoto). Już po zjednoczeniu Niemiec piłkarze z tego kraju nie zeszli z podium na przestrzeni czterech mundiali 2002-2014 (srebro, brąz, brąz, złoto). Teraz do tej krótkiej listy będą chcieli dopisać się Francuzi.

    Anglicy na mistrzostwach świata zdobyli tylko jeden medal. Pamiętne złoto w 1966 roku, gdy byli gospodarzami turnieju. Później przegrali mecz o brąz w 1990 roku z w Włochami 1:2 i podobny pojedynek w 2018 roku z Belgią 0:2.

    Francusko-angielskie piłkarskie pojedynki mają długą, ponad stuletnią historię. Jednak dopiero w 2026 roku stawką meczu będzie medal. Pierwszy raz w historii tej rywalizacji. Dotychczas najważniejszym spotkaniem pomiędzy oboma ekipami był ćwierćfinał mistrzostw świata sprzed ośmiu lat. „Trójkolorowi” wygrali wtedy 2:1.

    Anglicy (ci starsi) na pewno lepiej wspominają legendarny dla siebie mundial z 1966 roku. Wtedy na zakończenie fazy grupowej pokonali Francuzów 2:0. Dwanaście lat później na mistrzostwach w Hiszpanii Anglikom w wygranej 3:1 pomogły dwa trafienia Bryana Robsona. Pierwsze z nich już w 27 sekundzie. W 2004 roku na mistrzostwach Europy Fabien Barthez obronił rzut karny Davida Bechkama. Francja długo przegrywała, by odwrócić losy spotkania dzięki dwóm bramkom Zinedine’a Zidane’a. Przez lata nie było tu meczów o największą stawkę. Nie było też aż takich kontrowersji, jak choćby w meczach pomiędzy Anglią i Argentyną.

    Francuskie historię pisane na Wyspach

    A jak wyglądały piłkarskie podróże pomiędzy Francji i Anglią? Zdecydowanie więcej zawodników i trenerów wędrowało na północną stronę Kanału La Manche. Wystarczy wspomnieć o złotym czasie Arsenalu. Legendarnym trenerem Londyńczyków był przez lata Arsene Wenger. Gwiazdami drużyny byli Thierry Henry, Patrick Vieira czy Robert Pires. W ekipie „Kanonierów” grały zresztą dziesiątki francuskich piłkarzy.

    W Anglii grał też enfant terrible francuskiej piłki – wielki Eric Cantona. Był jedną z gwiazd Manchesteru United. Później w tej drużynie występowali choćby bramkarz Fabien Barthez czy obrońca Patrice Evra. Inne przykłady? Frank Lebouf, Claude Makelele (Chelsea), Oliver Giroud, Sylvain Wiltord (Arsenal), Nicolas Anelka (m.in. Manchester City, Bolton, Chelsea), Ngolo Kante (Leicester, Chelsea), David Ginola (m.in. Newcastle, Tottenham), Hugo Lloris (Tottenham). Lista mogłaby być o wiele dłuższa. Bez problemu znaleźlibyśmy kilkudziesięciu znanych francuskich piłkarzy, którzy występowali w angielskich klubach.

    Ci Anglicy spróbowali swoich sił we Francji

    Anglicy w lidze francuskiej? Oczywiście byli. Oto najbardziej znani zawodnicy, którzy zdecydowali się na taki krok. Epizod w PSG zaliczył sam David Beckham. Jednym z pierwszych, który trafił do Francji był jednak Bill Berry. Grał w SC Fives, czyli poprzedniku OSC Lille. To były latach 30-te XX wieku. Bardziej znane i bardziej aktualne przykłady, to choćby Glenn Hoddle (później selekcjoner Anglików) czy Mark Hateley (ojciec znanego z Piasta Gliwice Toma Hateley’a). Obaj grali w barwach AS Monaco w drugiej połowie lat 80-tych. Nieco później do Olympique Marsylia trafił Chris Waddle. W ostatnich latach we Francji grali także Ross Barkley, Aaron Ramsey czy Joe Cole.

    Czytaj cały artykuł u źródła — RMF24 GNews

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era