Ukraiński historyk Jarosław Hrycak ocenia w rozmowie z PAP, że szybkie uchwalenie ustawy o Panteonie Narodowym nie służy armii, lecz może być elementem politycznej kalkulacji Wołodymyra Zełenskiego. Według niego na rozwiązanie sporu Polski i Ukrainy o UPA trzeba będzie poczekać co najmniej do zmiany władzy w Kijowie.
Najważniejsze informacje:
Jarosław Hrycak uważa, że ustawa o Panteonie Narodowym mogła zostać przyspieszona z powodów politycznych, a nie wojskowych.
Historyk wskazuje, że dla ukraińskich władz kluczowe może być poparcie w Zachodniej Ukrainie przed przyszłymi wyborami prezydenckimi.
W jego ocenie hasła o blokowaniu Ukrainy w UE z powodu Bandery mogą wzmacniać nastroje eurosceptyczne i utrudniać pojednanie z Polską.
Ustawa o ukraińskim Panteonie Narodowym czekała na uchwalenie ponad dekadę, ale według Hrycaka tempo prac wyraźnie wzrosło dopiero po ostatnim sporze polsko-ukraińskim o ordery i pamięć historyczną. Historyk wiąże ten ruch z otoczeniem prezydenta Ukrainy, w tym z Iryną Wereszczuk i Kyryłem Budanowem.
Mamy nagrania z Zakopanego. Spójrzcie, jak wyglądają Krupówki
Czy Panteon Narodowy ma pomóc Zełenskiemu w wyborach?
Historyk podkreśla, że nie widzi w tej ustawie narzędzia do wzmacniania morale armii. Zwraca za to uwagę na znaczenie Zachodniej Ukrainy, gdzie mobilizacja wyborców jest większa niż w innych częściach kraju. Po pełnoskalowej agresji Rosji ten region, jak ocenia Hrycak, zyskał jeszcze większe znaczenie polityczne, a sam Kijów przesunął się mentalnie i tożsamościowo na Zachód.
W ocenie Hrycaka wokół Panteonu Narodowego nadal jest więcej pytań niż gotowych rozwiązań. Powiedział, że na liście upamiętnionych nie będzie Kłyma Sawura, ale w sprawie innych nazwisk rozmowy wciąż trwają. Dodał też, że eksperci zostali poproszeni o rozszerzenie listy, choć nadal brakuje nawet jasnej koncepcji całego projektu i odpowiedzi na pytanie, czy miałoby dojść do sprowadzania szczątków wybranych postaci. - Sawura nie będzie, a jeśli chodzi o inne nazwiska, dyskusje wciąż trwają - powiedział Hrycak.
Kiedy możliwe jest pojednanie Polski i Ukrainy?
W rozmowie z PAP Hrycak ocenił, że prawdziwe pojednanie Polski i Ukrainy będzie łatwiejsze dopiero po zakończeniu wojny, a polityczny przełom może przyjść po zmianie władzy w Kijowie. Jego zdaniem grożenie Ukrainie blokadą na drodze do Unii Europejskiej z powodu sporów o UPA to "wielka przesada".
Proszę zrozumieć, że odpowiedzialny za to jest rząd, a nie naród ukraiński, więc karanie całego społeczeństwa poprzez np. blokowanie negocjacji z UE to wielka przesada - powiedział.
Wszystkie te slogany, że "z Banderą Ukraina do UE nie wejdzie", są kontrproduktywne, bo wzmacniają nastroje eurosceptyczne w społeczeństwie ukraińskim - ocenił historyk. Dodał, że wejście Ukrainy do UE mogłoby w przyszłości ułatwić rozliczenie trudnej historii.
Redaktor Wirtualnej Polski. Wcześniej pracował w portalu TVN24. Zainteresowany polityką, o której zapomina, gdy jedzie w góry. Łodzianin, który przeniósł się do Warszawy po studiach, ale wciąż zaangażowany w życie swojego rodzinnego miasta.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości