
Przeglądając Google Maps można trafić na obraźliwe, niejednokrotnie wulgarne nazwy dobrze znanych miejsc.
„Pałac Kibolski” zamiast Prezydenckiego
Najlepszym przykładem jest wirtualny spacer po Warszawie, gdzie zamiast Pałacu Prezydenckiego znajdziemy „Pałac Kibolski” . A to tylko jeden z przykładów. Widnieją również m.in. „Pole do mielenia polaków”, „Gowno City Targówek” czy „Cmentarz Brudasów Polskich”.
Nie znam się zupełnie na tym, może ktoś mi wytłumaczy: jak to jest, że można sobie ot, tak pozmieniać w mapach Google’a nazwy tak znanych i stałych instytucji? W sieci zawrzało
Zmiany nazw rozpoznawalnych adresów w stolicy naszego kraju wywołały poruszenie w sieci. W social mediach internauci wyrażają oburzenie. Padają pytania typu „czy ktoś nad tym panuje?”. Ich adresatem jest najczęściej Ministerstwo Cyfryzacji i sam Google.
@CYFRA_GOV_PL ktoś nad tym panuje? My również zwróciliśmy się do resortu i amerykańskiego giganta o wyjaśnienie sprawy. Czekamy na odpowiedź.
Odtworzyli rozmowę pilotów tuż przed katastrofą samolotu. AI wystarczył spektrogram