
38-latek zabarykadował się w mieszkaniu i groził swojej matce śmiercią.
Podczas policyjnej interwencji zaatakował funkcjonariuszy siekierą i próbował zranić jednego z nich nożem.
Jak zakończyła się akcja kontrterrorystów i jakie konsekwencje grożą zatrzymanemu? Sprawdź szczegóły.
Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24
Chwile grozy w Lublinie. 38-latek groził wysadzeniem bloku
Do zdarzenia doszło w piątek 10 lipca w jednym z mieszkań przy ul. Mełgiewskiej w Lublinie. Jak przekazała lubelska policja, 38-latek miał grozić swojej matce pozbawieniem życia. Kobiecie udało się uciec z mieszkania i wezwać pomoc.
Na miejsce skierowano negocjatorów, policjantów Oddziału Prewencji Policji w Lublinie oraz funkcjonariuszy Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji.
Mężczyzna zabarykadował się w mieszkaniu i zapowiadał odkręcenie gazu, stwarzając zagrożenie dla mieszkańców budynku. Po podjęciu decyzji o siłowym wejściu do lokalu agresor ruszył na policjantów z siekierą .
Lublin: 38-latek próbował zranić policjanta, został zatrzymany
Jak poinformowała policja, jednego z funkcjonariuszy przed ciosami ochroniła policyjna tarcza. Następnie 38-latek zabarykadował się w łazience, gdzie został obezwładniony i zatrzymany przez kontrterrorystów .
Podczas zatrzymania okazało się, że mężczyzna miał przy sobie również nóż, którym próbował zranić jednego z policjantów.
Mimo wyjątkowo niebezpiecznego przebiegu interwencji nikt nie odniósł obrażeń.
38-latek został zatrzymany. O całym zdarzeniu powiadomiono prokuratora. Policjanci prowadzą dalsze czynności, które pozwolą ustalić szczegółowe okoliczności zdarzenia oraz zakres odpowiedzialności mężczyzny.
Nie przegap
Najważniejsze Fakty