Stanisław J., zatrzymany po dwudniowej obławie w sprawie zabójstwa swojej 64-letniej żony w Borkowie (woj. świętokrzyskie), usłyszał zarzut morderstwa i przyznał się do winy. Jak wynika z ustaleń prokuratury, motywem zbrodni był konflikt małżeński, który choć nie trwał długo, w ostatnim czasie eskalował.
Najważniejsze informacje:
Ciało 64-letniej kobiety odnaleziono w piątek 3 lipca po południu w jednym z domów w Borkowie.
65-letni Stanisław J. był poszukiwany od 3 lipca; policja opublikowała jego wizerunek z monitoringu.
Mężczyznę odnaleziono 5 lipca rano w kompleksie leśnym koło Nowin (woj. świętokrzyskie) i zatrzymano.
Sekcja zwłok wykazała rozległe obrażenia głowy; prokuratura zabezpieczyła przedmiot, który mógł zostać użyty.
Patent na udka. Podaj je w ten sposób, a rodzina cię ozłoci
65-letni Stanisław J. został zatrzymany po obławie prowadzonej od piątku 3 lipca, kiedy to w domu w Borkowie (woj. świętokrzyskie) odnaleziono ciało 64-letniej kobiety. Śledczy od początku podejrzewali, że za śmiercią stoi mąż ofiary, dlatego policja zarządziła poszukiwania i opublikowała wizerunek podejrzanego.
Obława trwała dwa dni i angażowała znaczne siły policyjne. W niedzielę 5 lipca rano służby poinformowały o jej zakończeniu: mężczyznę znaleziono w kompleksie leśnym koło Nowin w woj. świętokrzyskim. Po zatrzymaniu doprowadzono go na badania, a lekarz ocenił, że stan zdrowia podejrzanego pozwala na przeprowadzenie z nim czynności procesowych.
Brutalna zbrodnia w Borkowie. W tle rodzinny konflikt
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach Tomasz Rurarz przekazał "Faktowi", że 65-latek usłyszał zarzut zabójstwa żony, przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia. - Obecnie będzie kierowany wniosek do sądu o zastosowanie tymczasowego aresztowania - przekazał prokurator.
Śledczy nie ujawniają na razie szczegółowego przebiegu zdarzeń w domu małżeństwa w dniu zbrodni. Prokuratura potwierdza jednak, że kluczowe znaczenie miał konflikt pomiędzy małżonkami. - To był konflikt rodzinny. Z naszych ustaleń wynika, że był raczej krótkotrwały, ale w pewnym momencie doszło do jego eskalacji - podał rzecznik.
Są wyniki sekcji zwłok ofiary
Ciało 64-latki znaleziono w piątek 3 lipca w godzinach popołudniowych. Z ustaleń po sekcji zwłok wynika, że kobieta zmarła w wyniku rozległych obrażeń głowy zadanych narzędziem tępym lub tępo-krawędzistym.
Mężowi 64-latki grozi dożywocie
Po śmierci żony Stanisław J. uciekł. Policja opublikowała wizerunek podejrzanego zarejestrowany przez kamerę monitoringu, prosząc o pomoc w jego odnalezieniu. Charakterystycznym szczegółem nagrania było to, że mężczyzna poruszał się boso.
Jeśli teraz sąd przychyli się do stanowiska śledczych ws. aresztu, podejrzany najbliższe miesiące spędzi za kratkami, oczekując na proces. Za zabójstwo grozi mu nawet kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Absolwentka dziennikarstwa i medioznawstwa na Uniwersytecie Warszawskim. Pracowała na stanowisku redaktora w serwisach Kontakt24, Goniec, Interia oraz redaktora i wydawcy w Polsat News. Wolny czas najchętniej spędza spacerując, czytając i oglądając zagraniczne seriale.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości