RAK
    Pięć pasażerek wyprowadzili z samolotu, do Chorwacji nie poleciały

    Pięć pasażerek wyprowadzili z samolotu, do Chorwacji nie poleciały

    923 odsłon
    Pięć pasażerek wyprowadzili z samolotu, do Chorwacji nie poleciały
    • Samolot to nie jest autobus, czy pociąg, żeby kogoś wysadzić na najbliższej stacji - mówi TVN24 Bartosz Wiśniewski, rzecznik wrocławskiego lotniska.

    O tym, że na pokładzie samolotu obowiązują ściśle określone zasady, a za ich nieprzestrzeganie można zakończyć podróż jeszcze przed startem, boleśnie przekonało się pięć kobiet. Panie miały bilety na lot 9 lipca z lotniska Wrocław-Strachowice. Cel: Zadar i wspólne świętowanie wieczoru panieńskiego. Jedyną przeszkodą w realizacji tego celu było ich zachowanie.

    • Grupa pasażerek już przed wejściem na pokład samolotu została ostrzeżona, że nieodpowiednie zachowanie nie będzie tolerowane. Nie wyciągnęły wniosków, zachowania eskalowały - tłumaczy Wiśniewski.

    Ogromne wydatki linii lotniczych. To wpływ konfliktu

    "Panieński mi zj*****ś"

    Obywatelki Polski nie wykonywały poleceń załogi, zakłócały porządek na pokładzie samolotu oraz wdawały się w kłótnie z innymi pasażerami.

    W sieci pojawiło się krótkie nagranie z pokładu. Widać na nim kłótnię kobiet, prawdopodobnie koleżanek. Padają wyzwiska. W pewnym momencie słychać, jak wyprowadzana kobieta krzyczy: panieński mi zj*****ś.

    Awantura na pokładzie samolotu. Wyprowadzono pięć kobiet Źródło: TVN24 Na to jedna z pasażerek krzyknęła: Wy********j z samolotu.

    Po interwencji strażników granicznych rozległy się brawa. Zachowanie kobiet wskazywało, że mogą być pijane. Jak poinformowała Straż Graniczna , trzy kobiety były pod wpływem alkoholu.

    "Pasażerki ukarano mandatami, jednak najbardziej dotkliwą konsekwencją ich zachowania była decyzja kapitana samolotu o skreśleniu z listy pasażerów lotu. Kobiety nie poleciały na wakacje do Chorwacji" - dodali strażnicy graniczni.

    Niekończąca się historia. Kolejny żart o bombie i ten sam efekt, co zawsze

    Mandaty i utracone wakacje

    Straż Graniczna przypomina, że kapitan statku powietrznego odpowiada za bezpieczeństwo wszystkich osób znajdujących się na pokładzie i ma prawo odmówić przewozu pasażerom, których zachowanie może zagrażać bezpieczeństwu lub porządkowi podczas lotu.

    • Każdy port lotniczy to jedno z lepiej monitorowanych miejsc. Nie inaczej jest we Wrocławiu. Obsługa jest wyczulona na tego typu zachowania. W momencie, gdy coś wzbudzi niepokój najpierw interweniuje służba ochrony lotniska, jeżeli chodzi o wycofanie pasażerów z lotu decyzją kapitana - tak jak było w tym konkretnym przypadku - wtedy interweniuje straż graniczna, która ma odpowiednie uprawnienia i w jej asyście opuszczamy pokład - przypomniał rzecznik wrocławskiego lotniska.

    Funkcjonariusze podkreślają również, że nieodpowiedzialne zachowanie, zwłaszcza po spożyciu alkoholu, może zakończyć się nie tylko mandatem, ale również skreśleniem z listy pasażerów oraz dodatkowymi kosztami.

    Zmiany w kontroli bagażu. Ruszyły pierwsze skanery na Okęciu

    Czytaj cały artykuł u źródła — TVN24

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era