
0:00
Perfidia tej legislacji polega na tym, że to osoba prowadząca ośrodek, często zżyta, zaprzyjaźniona z uchodźcami, ma im powiedzieć: wynoście się. Rączki państwa są czyste – mówi nam prof. Ewa Łętowska. Zwraca uwagę, że można ograniczać świadczenia uchodźcom, ale nie tak. „Władze, przepraszam, schrzaniły tę ustawę”.
Piotr Pacewicz
Piotr Pacewicz, OKO.press: Sędzia Włodzimierz Wróbel mówił w TVN24 : "Kiedy patrzymy na ukraińskie dzieci, które są usuwane z ośrodków zbiorowego zakwaterowania, to brak prawdziwego Trybunału Konstytucyjnego jest szczególnie dotkliwy. Bo już dawno temu ta nieszczęsna ustawa powinna być zaskarżona w Trybunale jako niezgodna z Konstytucją.
Prof. Ewa Łętowska*: Słuchałam go, dobre wystąpienie. Komentowałam, że jest oczywiste, że ustawa wygaszająca pomoc uchodźdcom z Ukrainy jest niekonstytucyjna. Ale sprawa nie pójdzie do tego Trybunału, bo to nie ma sensu w sytuacji, gdy Trybunał normalnie nie pracuje. A z kontrolą ustawy przez sądy mogą być trudności, choć taka ścieżka nie jest wykluczona. Bo kontrola rozproszona przez sądy wymaga zaskarżenia sytuacji konkretnej osoby – a tu tej
ścieżki zaskarżalności dla poszkodowanego po prostu nie ma, nie przewidziano. Zauważyłem, że sędzia przypiął do półki zdjęcie, które publikowaliśmy w OKO.press: pani Julii z OZZ-tu w Gorzowie Wielkopolskim z parą dzieci Michałem i Maszą. W Ukrainie była nauczycielką matematyki. Jest w ciąży, w związku z tym, ona i jej dziecko, które się urodzi, mają prawo zostać w ośrodku.
Bo są pod ochroną, należą nadal do grupy wrażliwej.
Ale szóstka jej dzieci wcześniej urodzonych, w tym Masza i Michał, traci to prawo, podobnie jak mąż. Czy nie narusza to „szczególnej ochrony” jaką Konstytucja w art. 18 przewiduje dla rodziny i macierzyństwa? Ustawa de facto wywiera presję na rozdzielenie tej rodziny.
To jest dobry przykład złego prawa, ale od początku... Ustawa ze stycznia 2026 o wygaszaniu pomocy dla Ukraińców, którzy znaleźli się w Polsce w związku z pełnoskalową wojną, to taka ustawa, którą prawnicy nazywają czasem zsypową. Jest zsypem wielu rozwiązań kazuistycznych zawartych w różnych ustawach, gdzie w 2022 r. przyznano uchodźcom różne benefity i teraz są one odbierane:
tutaj uszczkniemy, tam ograniczymy, a to zlikwidujemy w całości. Kazuistyka powoduje, że trudno się zorientować w rzeczywistych skutkach zmian. Nikogo nie posądzam, że chciał rozdzielić panią Julię z resztą rodziny. Takie są jednak skutki wprowadzania pozornie neutralnych wyjątków, czy nowych zakresów obowiązywania przepisów. I tego nie widać, dopóki znający praktykę „od podszewki” osoby udzielające pomocy, jak choćby siostra Małgorzata Chmielewska, nie zwrócą na to uwagi.