
Podczas ubiegłorocznego szczytu w Hadze przywódcy NATO zobowiązali się do zwiększenia wydatków na tzw. core defence – czyli kluczowe elementy obronności, takie jak uzbrojenie i liczebność wojsk – do poziomu 3,5 proc. PKB do 2035 roku. To znaczący wzrost w porównaniu z dotychczasowym celem wynoszącym 2 proc. Dodatkowo państwa członkowskie mają przeznaczać kolejne 1,5 proc. PKB na szeroko rozumiane inwestycje obronne, w tym cyberbezpieczeństwo.
Z opublikowanych we wtorek danych wynika, że już w 2026 roku pięć państw NATO osiągnie nowy cel wydatków. Najwyższy poziom wydatków w relacji do PKB odnotowano na Litwie – 5,33 proc. Kolejne miejsca zajmują: Estonia (5,1 proc.), Łotwa (4,92 proc.), Polska (4,68 proc.) oraz Grecja (3,65 proc.).
USA, Niemcy i Francja poniżej nowego progu
Stany Zjednoczone, choć od lat są największym płatnikiem w NATO, w tym roku przeznaczą na kluczową obronność 3,17 proc. PKB . Niemcy wydadzą 2,69 proc., Wielka Brytania 2,56 proc., a Francja 2,22 proc.
Średnia dla europejskich członków NATO i Kanady wynosi 2,53 proc. PKB.
Część państw wciąż poniżej 2 proc.
Raport NATO wskazuje, że w ubiegłym roku trzy państwa – Albania (1,48 proc.), Słowenia (1,57 proc.) i Czechy (1,86 proc.) – nie osiągnęły nawet poprzedniego celu 2 proc.
W tym roku Albania i Czechy mają już przekroczyć ten próg, a nowy rząd Słowenii zapowiada zwiększenie wydatków powyżej 2 proc. Wśród państw, które osiągną lub nieznacznie przekroczą 2 proc., są Belgia (2 proc.), Portugalia (2,1 proc.) i Włochy (2,1 proc.).
Członkowie NATO od miesięcy znajdują się pod presją prezydenta USA Donalda Trumpa , który domaga się zwiększenia wydatków na obronność i większego zaangażowania Europy w bezpieczeństwo Sojuszu.