Przepraszam, że powiem to tak wprost, ale jak beznadziejnie głupim trzeba być żeby notorycznie zrażać do siebie około 50% ogółu elektoratu? Skąd to się bierze? O co w tym chodzi? Naprawdę nie trzeba mieć wybitnie wysokiego IQ, żeby wiedzieć że argument przeciwko zrównaniu wieku emerytalnego w postaci "a kobiety statystycznie więcej sprzątają w domu" wyśmieją wszyscy rozsądni ludzie od prawa do lewa. Albo wypowiedź kolejnej światłej gwiazdy (Joanna Wicha), że lewica nie pomaga mężczyznom bo do niej żaden mężczyzna nie przyszedł i nie powiedział że jest jakiś konkretny problem do załatwienia. No ludzie kochani, może nie przyszedł bo jak ktoś podnosi kwestie problemów mężczyzn to wy mówicie że równość nie może być od linijki, a wgl to faceci za mało obowiązków w domu mają... Skąd oni tych ludzi wzięli? Oni naprawdę wierzą w to co mówią? Jak wgl można być politykiem i stwierdzić że to jest właśnie wypowiedź która chce żeby poszła w eter? I później zdziwiony pikachu bo młodzi mężczyźni na konfe idą głosować. No ale to nie wina lewicy która nie potrafi zachęcić do siebie męskiego wyborcę i coś mu zaoferować tylko wina toksycznej męskości która opętała tych młodych chłopaków. Ja sam identyfikuje się jako lewicowiec, utożsamiam się z lewicowymi poglądami, ale prędzej mi ręką uschnie niż na ten szajs zagłosuję bo dla mnie równość to równość, a nie szpagaty w celu robienia dobrze wybranym grupom społecznym. submitted by /u/boredtraveller03 [link] [komentarze]