
Każda kalkulacja jest obarczona pewnym niedopowiedzeniem. Bo tak naprawdę u każdego z nas te koszty będą nieco odmienne. Natomiast jest szereg czynników stałych, które jednak w większości gospodarstw będą zbliżone.
Sprawdzamy próg rentowności produkcji pszenicy w różnych wariantach kosztowych i przy uwzględnienie odpowiedniego plonu oraz przedziału cenowego.
Plon na poziomie 4 - 4,5 t/ha wiąże się zawsze ze stratą, nawet gdyby pszenica była po 900 zł/t.
Uwzględniając koszt obsługi kredytów i czynszów dzierżawnych w większości przypadków koszt produkcji pszenicy przekroczy 5 tys. zł.
W poniższej tabeli prezentowany jest próg rentowności produkcji pszenicy przy uwzględnieniu czterech wariantów kosztowych (4 - 6 tys. zł), cen skupu w przedziale 650 - 900 zł/t oraz plonu w przedziale 4 -10 t/ha.
Oczywiście, przy nakładach na poziomie 4 tys. zł/ha trzeba sobie powiedzieć jasno, że plon 10 t/ha nie jest może nieosiągalny, ale jednak samo nawożenie pod tak wysoki wynik może kosztować 3 tys. zł/ha. Jest oczywiste, że przy aktualnych nakładach te 4 tys. zł to raczej koszt uprawy pod plon nie wyższy niż 8 t/ha (i to w bardzo dobrym roku). Natomiast przyjęcie najniższego progu na tym poziomie obrazuje nam, ile tak naprawdę powinny wynosić koszty produkcji pszenicy, by przy aktualnych cenach ta uprawa mogła przynosić faktycznie wymierne korzyści.
Próg retnowności produkcji pszenicy.jpg Poniżej 5 ton z hektara nie zarabiamy nawet w ekonomicznej technologii
Zacznijmy od tego, że poniżej pewnego progu nie ma szans, by pszenica pozwalała na uzyskanie jakiegokolwiek dochodu. Takim progiem jest plon 4,5 t/ha. Nawet przy relatywnie budżetowej technologii, gdzie nie przekraczamy nakładu 4 tys. zł/ha, taki wynik plonowania absolutnie nie pozwala na uzyskanie dochodu netto. Przy cenie 700 zł/t i plonie 4 t/ha strata na każdym hektarze to minimum 1200 zł - w przypadku, gdy koszt nie przekraczały 4 tys. zł. Jeśli jednak uzyskujemy taki niski wynik przy nakładach 6 tys. zł/ha, to strata z każdego hektara przekracza przy tej cenie ponad 3 tys. zł.
Po ostatnich podwyżkach pszenica w niektórych punktach skupowych dobija do 800 zł/t. Ten wzrost poprawia sytuację, ale tylko nieznacznie. Zakładamy wciąż, że plon jest niski. Przy wyniku 4 tracimy w takim układzie przynajmniej 800 zł, ale już przy nakładach w okolicach 6 tys. zł/ha nasza strata może wynosić 2800 zł/ha.
Zakładając, że pszenicę sprzedajemy po 800 zł/t, "na zero" wychodzimy przy plonie 5 t/ha w przypadku bardzo ekonomicznej produkcji, czyli tam, gdzie nakład wynosi około 4 tys. zł/ha. Przy kosztach na poziomie 5 tys. zł/ha, próg rentowności rozpoczyna się od 6 t/ha. Natomiast zakładając koszt uprawy na poziomie 6 tys., zł/ha dopiero 7,5 t pszenicy rekompensuje poniesione nakłady.