RAK
    Leclerc wygrał pełne niespodzianek GP Wielkiej Brytanii 2026

    Leclerc wygrał pełne niespodzianek GP Wielkiej Brytanii 2026

    2803 odsłon
    Leclerc wygrał pełne niespodzianek GP Wielkiej Brytanii 2026

    Charles Leclerc zapewnił Ferrari historyczne 250 zwycięstwo w Formule 1 podczas wyścigu o GP Wielkiej Brytanii 2026, który był pełen niespodzianek. Kilku kierowców z czołówki miało dużego pecha, sytuacja cały czas się zmieniała, a końcowe wyniki wyścigu na Silverstone są zaskakujące.

    Wyścig o GP Wielkiej Brytanii 2026 rozgrywano w idealnych warunkach, temperatura nawierzchni nieznacznie przekraczała 40 stopni Celsjusza. W trakcie wyścigu mieliśmy dwie krótkie wirtualne neutralizacje, jedną z powodu parasolki, która spadła z trybun, a druga z powodu awarii Hulkenberga, a w końcówce długą neutralizację z powodu Verstappena, który utknął w pułapce żwirowej. Wyniki wyścigu o GP Wielkiej Brytanii 2026 Różnice czasowe są bardzo małe z powodu neutralizacji na ostatnich okrążeniach.

    Poz. Kierowca Zespół Czas Punkty

    Charles Leclerc Ferrari 1:27:11.335 25

    George Russell Mercedes +0.427s 18

    Lewis Hamilton Ferrari +0.772s 15

    Lando Norris McLaren +1.149s 12

    Isack Hadjar Red Bull +1.598s 10

    Liam Lawson Racing Bulls +2.023s 8

    Arvid Lindblad Racing Bulls +2.214s 6

    Gabriel Bortoleto Audi +2.413s 4

    Franco Colapinto Alpine +3.229s 2

    Pierre Gasly Alpine +3.445s 1

    Oscar Piastri McLaren +4.014s 0

    Oliver Bearman Haas +5.245s 0

    Esteban Ocon Haas +5.512s 0

    Sergio Perez Cadillac +7.403s 0

    Kimi Antonelli Mercedes +8.005s 0

    Valtteri Bottas Cadillac +8.162s 0

    Carlos Sainz Williams +1 lap 0

    Fernando Alonso Aston Martin +1 lap 0

    Lance Stroll Aston Martin +1 lap 0

    Max Verstappen Red Bull DNF 0

    NK Alexander Albon Williams DNF 0

    NK Nico Hulkenberg Audi DNF 0

    Omówienie kierowców, którzy ukończyli na podium Charles Leclerc po świetniej jeździe wygrał wyścig, ale trzeba uczciwie przyznać, że bardzo pomogły mu w tym problemy techniczne Antonellego (o tym później). Leclerc wygrał start i objął prowadzenie, a następnie wykonał naprawdę świetny przejazd na oponach pośrednich. Utrzymywał cały czas bezpieczną przewagę i zgodnie z planem zjechał na jedyny planowany pit stop na 25. okrążeniu. Następnie na twardych oponach tempo Monakijczyka wciąż było dobre, ale nie tak rewelacyjne jak na pośrednich. Nadrabiał bardzo mało czasu do Antonellego, który został na torze o 10 okrążeń dłużej. Włoch po zmianie opon na twarde ekspresowo zaczął nadrabiać swoje 7,5 sekundy straty, ale wtedy pojawiły się u niego problemy techniczne. Leclerc dzięki temu bez problemu utrzymał prowadzenie do mety, końcowa neutralizacja była zagrożeniem, ale na jego szczęście nie było wznowienia. Leclerc rywalizował w tym wyścigu tylko z Antonellim, razem uciekli reszcie stawki. Monakijczyk po sprincie wprowadził zmiany w bolidzie, które zdziałały i ponownie czuje się w nim pewnie. Ma korzystać z takich ustawień podczas kolejnych wyścigów, więc zapowiada się na to, że kryzys formy jest zakończony. George Russell w pewnym momencie był największym pechowcem wyścigu by w końcówce być największym szczęściarzem. To nie był dobry wyścig w jego wykonaniu, odstawał tempem od Antonellego. W pierwszej fazie wyścigu bronił czwartej pozycji przed atakami Verstappena, który wyprzedził go tuż przed swoim pit stopem. Russell po zmianie opon wyjechał za Holendrem, którego szybko gonił, ale był też naciskany przez Hamiltona. Na 34. okrążeniu Russell musiał wykonać nieplanowany drugi pit stop z powodu przebicia opony, z której powoli uchodziło powietrze. Spadł wtedy na siódmą pozycję i wydawało się, że stracił szanse na dobry wynik. Jednak w końcówce problemy mieli Antonelli i Verstappen, Norris i Hadjar wykonywali dodatkowe pit stopy w trakcie VSC, a w końcówce Russell nie zmienił opon w trakcie SC i wyprzedził dzięki temu jeszcze Hamiltona. Russell ukończył wyścig na drugiej pozycji, a kilkanaście sekund wcześniej nie było widać żadnych szans na podium, a dodatkowo jechał nieco wolniej niż ścisła czołówka. Trzecie miejsce zajął Lewis Hamilton, którego wyścig miał dwa oblicza. Na starcie awansował na drugie miejsce, ale jego tempo na pośrednich oponach nie było tak dobre jak dwóch czołowych kierowców. Tracił do nich dystans, a dodatkowo dostał 5 sekund kary za poruszenie się na polach startowych (nic na tym nie zyskał, ale kara słuszna). Z tego powodu po swoim pit stopie wyjechał na piątej pozycji tuż za Russellem. Na twardych oponach Hamilton odżył, jechał naprawdę konkurencyjnym tempem. Walczył z Russellem, a gdy ten musiał zmienić opony, to wyprzedził Verstappena. Na tym etapie wyścigu miał 18 sekund straty do Leclerca, więc szans na walkę o zwycięstwo nie miał, ale jechał po pewne trzecie miejsce. Nawet, gdy Verstappen zmienił opony na pośrednie w trakcie VSC i starał się gonić, to Hamilton był w stanie odpowiedzieć. Brytyjczyk miał pecha w trakcie neutralizacji, bo po zmianie opon wyjechał dosłownie pół sekundy za Russellem, który zaryzykował. Lewis Hamilton zajął ostatecznie trzecie miejsce, powinien być z tego zadowolony, bo początek wyścigu w jego wyścigu był słabszy. Był jeszcze zagrożony karą za przewinienie przy żółtej fladze, ale skończyło się na reprymendzie. Dlaczego wyścig zakończył się podczas neutralizacji? Max Verstappen stracił panowanie nad swoim bolidem w zakręcie Stowe i zakopał się w żwirze pod koniec 47. z planowanych 52. okrążeń. Stawka była wtedy bardzo rozciągnięta, kilku kierowców było zdublowanych, a dwóch dwukrotnie. Holender zakopał się na środku dużej pułapki żwirowej. Niemal wszyscy kierowcy zmienili wtedy opony na miękkie, zapowiadało się, że uda się wznowić rywalizację na jedno lub dwa okrążenia. Jednak usuwanie bolidu trwało dłużej i dopiero na początku 51. okrążenia pojawiła się informacja, że zdublowani kierowcy mogą wyprzedzić SC i odzyskać okrążenie. To oznaczało, że wyścig zakończy się za SC, bo zgodnie z regulaminem w takiej sytuacji wznowienie wyścigu następuje po zakończeniu kolejnego okrążenia. W tym przypadku byłoby to okrążenie numer 53, a wyścig liczył ich 52. Zabrakło kilkanaście sekund z tym kluczowym komunikatem. W GP Abu Zabi 2021 Michael Masi nie przestrzegał regulaminu i na siłę wznowił rywalizację na jedno okrążenie. Na ekranach błędnie pojawił się komunikat o wznowieniu wyścigu na ostatnie okrążenie, ale to był błąd oprogramowania FIA. Samochód bezpieczeństwa wtedy cały czas prowadził stawkę i nie gasił świateł, było wiadomo, że skończy się za SC. Pechowcy z czterech czołowych zespołów W wyścigu mieliśmy kilku pechowców w czołówce. Oscar Piastri już na pierwszym okrążeniu połamał przednie skrzydło w starciu z kierowcami Racing Bulls. McLaren nie wiedział jak poważne są uszkodzenia, więc nie wezwali go od razu do boksów, zjechał po drugi okrążeniu. Po pit stopie zajmował przedostatnie miejsce z ponad minutą straty. Dojechał do mety, ale był bez realnych szans na walkę o punkty. Bardzo pechowy występ. Kimi Antonelli jechał naprawdę wzorowy wyścig. Na pośrednich oponach przejechał aż 35 okrążeń utrzymując do końca konkurencyjne tempo. Po zmianie na twarde miał tylko 7,5 sekundy do Leclerca, a momentami nadrabiał 2 na jednym okrążeniu. Wszystko wskazywało na to, że wygra, ale w pewnym momencie uszkodził bolid po najechaniu na krawężnik. Połamał jakieś elementy, które uszkodziły przednie zawieszenie. Nie mógł skręcać, wykonał dwa dodatkowe pit stopy, gdy mechanicy sprawdzali mu samochód. Ostatecznie był w stanie dalej jechać i finiszował na dziewiątej pozycji, ale dostał 5 sekund kary za wyjazdy poza tor, co oznaczało stratę kilku pozycji. Te wyjazdy poza tor były spowodowane uszkodzeniami samochodu. Nie zyskiwał na tym czasu, ale takie są zasady. Verstappen wypadł z wyścigu na 47. okrążeniu po nagłej utracie przyczepności w szybkim zakręcie Stowe. Wszystko wskazuje na taką samą usterkę tylnego skrzydła jak w kwalifikacjach w Austrii, czyli nie do końca zamknęły się płaty. Dla Holendra to potężnych pech, bo w tym momencie jechał na czwartej pozycji i gonił Hamiltona (wyglądało na to, że zostanie czwarty). Tempo w wyścigu było najlepsze w ten weekend. Dla Verstappena to kolejna pechowa sytuacja w tym roku, po wyścigu krytykował zespół i z jego perspektywy nie wygląda to dobrze. Teraz dla Holendra kluczowe tygodnie, bo może aktywować klauzulę i po tym sezonie odejść z Red Bulla. Tak blisko tej decyzji jeszcze nigdy nie był. Omówienie pozostałych kierowców z czołówki Lando Norris na starcie spadł na siódme miejsce, wyścig nie układał się po jego myśli, realnie rywalizował tylko z Hadjarem. Po prostu nie miał na tyle dobrego tempa, aby gonić zawodników ze ścisłej czołówki. W końcówce zyskał pozycje z powodu pecha Antonellego i Verstappena. Dla McLarena był to bardzo słaby występ. Liczę, że za dwa tygodnie będzie dużo lepiej, bo mają dostać poprawione silniki od Mercedesa, a sami szykują pakiet poprawek rozłożony na Belgię i Węgry. Na ten moment zostali w tyle i byli wolniejsi niż Red Bull. Red Bull nie był tak dobry jak w Austrii, ale postawiłbym ich na pozycji numer trzy w układzie sił. Isack Hadjar jechał bardzo dobrze i wywalczył ostatecznie piąte miejsce, będąc w stanie rywalizować z Norrisem. Red Bull całkowicie przebudował bolid w Austrii, widać tutaj duży potencjał, ale nie działa on idealnie na wszystkich torach. Spodziewam się lepszych wyników w Belgii za dw tygodnie. Omówienie pozostałych istotnych wyników Kolejny znakomity wyścig przejechali kierowcy zespołu Racing Bulls. Lawson i Lindblad jechali cały czas blisko siebie, nie byli w stanie rywalizować z czołowymi kierowcami, ale spokojnie trzymali za sobą rywali. Gdyby wykonali jedyne planowane pit stopy w okolicy połowy wyścigu to nie stracili żadnych pozycji, co pokazuje jakim dobrym jechali tempem. Racing Bulls to obecnie piąta siła, bolid jest dobry, a kierowcy nie zawodzą. Bardzo dawno juniorska ekipa Red Bulla nie jeździła regularnie tak dobrze. Najlepszy w historii wynik dla zespołu Audi wywalczył Gabriel Bortoleto, który był ósmy. Brazylijczyk mimo słabszego startu szybko nadrobił pozycje i jechał cały czas na punktowanej pozycji, zyskując w końcówce na problemach rywali z czołówki. Hulkenberg natomiast odpadł z powodu awarii skrzynie biegów, więc w Audi mieszane odczucia. Podwójne punkty wywalczył zespół Alpine, którego kierowcy bardzo dobrze wystartowali i od pierwszego okrążenia walczyli na granicy punktowanej dziesiątki, najczęściej z Bortoleto. Colapinto był wyżej niż Gasly dzięki lepszej pozycji startowe, a na dystansie ich osiągi były porównywalne. Nie oszukujmy się, te punkty były możliwe z powodu problemów faworytów, ale Alpine wszystko zrobiło optymalnie. Kierowcy Haasa i Williamsa byli zbyt wolni, aby walczyć o punkty. Albona wyeliminowała kolizja na pierwszym okrążeniu z Bearmanem za co dostał 10 sekund kary, pod koniec wyścigu wycofał się, bo jechał uszkodzonym bolidem. Sainz dostał niecodzienną karę doliczenia okrążenia, bo oddublował się, gdy nie był zdublowany – taka specyfikacja tego toru i układu ostatnich zakrętów. Bardzo przyzwoicie jechali kierowcy Cadillaca, którzy nie tracili dużo do rywali. Najsłabsi tradycyjnie byli kierowcy Astona Martina. Alonso miał usterkę już na okrążeniu formującym. Stroll dostał aż trzy kary doliczenia 5 sekund za łamanie limitów toru – powodem były pewnie problemy z bolidem. Aktualne klasyfikacje generalne po GP Wielkiej Brytanii można znaleźć tutaj . W czołówce zestawienia kierowców zmniejszyły się różnice, spadła przewaga Antonellego. Podsumowanie Był to kolejny bardzo ciekawy wyścig w tym roku. Nie brakowało bezpośrednich pojedynków oraz dużych niespodzianek. Zmagania na torze Silverstone śledziła rekordowa w całej historii F1 liczba publiczności przez cały weekend . Teraz dwa tygodnie przerwy i GP Belgii na bardzo szybkim torze Spa, gdzie układ sił powinien być nieco inny. Zobaczymy czy potwierdzą się plotki o tym, że Mercedes wprowadzi tam ważny pakiet poprawek. Mercedes jest najszybszy, ale bardzo awaryjny i wcale nie mają bezpiecznej przewagi, będą musieli zareagować. Na Cyrk F1 znajduje się więcej artykułów na temat Formuły 1.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Cyrk F1

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era