RAK
    Polski handel online rośnie szybciej niż Europa. Ale dystans wciąż jest ogromny

    Polski handel online rośnie szybciej niż Europa. Ale dystans wciąż jest ogromny

    267 odsłon
    Polski handel online rośnie szybciej niż Europa. Ale dystans wciąż jest ogromny

    Aktualizacja: 09.07.2026 06:25 Publikacja: 09.07.2026 04:01 Zakupy spożywcze mogą zmienić polski e-commerce. To największy niewykorzystany rynek Foto: PAP/Albert Zawada Z tego artykułu dowiesz się: Na czym polega paradok

    Zakupy spożywcze mogą zmienić polski e-commerce. To największy niewykorzystany rynek

    Foto: PAP/Albert Zawada

    Z tego artykułu dowiesz się:

    Na czym polega paradoks polskiego e-commerce, który rośnie dynamicznie, ale wciąż mocno odstaje od Europy.

    Które kategorie produktów mogą stać się motorem napędowym dalszych wzrostów.

    Jak nadchodzące zmiany w prawie unijnym wpłyną na pozycję chińskich platform na polskim rynku.

    W 2025 r. udział e-zakupów w sprzedaży detalicznej wyniósł w Polsce 9,1 proc., wobec 8,9 proc. rok wcześniej – wynika z danych GUS. Według raportu platformy analitycznej ECDB, który „Rzeczpospolita” opisuje jako pierwsza, udział e-commerce w sprzedaży detalicznej w Europie wyniósł w 2025 r. 17,3 proc., a w 2026 r. ma wzrosnąć do 18,2 proc. To oznacza, że europejska średnia jest niemal dwukrotnie wyższa niż wynik Polski. Jeszcze większy dystans widać w porównaniu z Ameryką Północną, gdzie udział online w handlu detalicznym wyniósł w 2025 r. 28,5 proc., a w 2026 r. ma przekroczyć 30 proc.

    Polski e-commerce goni Europę

    – Różnica ta dobrze pokazuje potencjał polskiego rynku. Nawet jeśli tempo wzrostu nie będzie już tak skokowe jak w pierwszych latach po pandemii, to przestrzeń do zwiększania udziału sprzedaży online pozostaje znacząca – mówi Arkadiusz Filipowski z firmy logistycznej Fulfilio. – Szczególnie w kategoriach, które do niedawna uchodziły za trudniejsze dla e-zakupów, jak produkty większych gabarytów, części samochodowe, wyposażenie domu czy produkty wymagające sprawnej obsługi zwrotów – dodaje.

    Foto: Paweł Krupecki

    Raport wskazuje również, że w latach 2025-2029 wartość sprzedaży internetowej w Polsce ma rosnąć średnio o 9 proc. rocznie, co daje ósme miejsce w Europie, gdzie rynek ten ma zyskiwać średnio 7,7 proc. rocznie.

    – Polski rynek e-commerce jest nadal relatywnie młody na tle krajów Europy Zachodniej czy USA, gdzie nawyk kupowania online budowany był znacznie dłużej. W Polsce wiele podstawowych barier mamy już w dużej mierze za sobą: paczkomaty, szybkie płatności czy popularny BLIK stały się częścią codzienności – mówi Krzysztof Surowiecki, Senior Data Engineer w Ambiscale. – Problem w tym, że wciąż nie wszystkie grupy klientów korzystają z e-commerce równie swobodnie, a po stronie firm nadal widać braki technologiczne, analityczne i organizacyjne – dodaje.

    Z europejskiego przemysłu do Chin „uciekło” 87 mld euro wartości dodanej, z czego 11,4 mld euro to bezpośrednie i pośrednie straty polskiej gospoda...

    Polskie platformy e-handlu pokazują już swoją siłę: zgodnie z raportem platformy logistycznej Waredock Allegro jest trzecim co do wielkości sprzedawcą w Europie wśród platform typu marketplace. Liderem jest Amazon, który działa w większej liczbie państw, a w wielu, jak Niemcy, Hiszpania czy Włochy, jest lokalnym liderem. Ustępuje mu amerykański eBay, najsilniejszy na rynku brytyjskim i niemieckim. Z kolei francuskie opracowanie firmy Lengow plasuje Allegro na czwartej pozycji, oczko wyżej stawiając Zalando. Firma przygotowała zestawienie w oparciu zarówno o dane sprzedażowe, jak i liczbę użytkowników.

    Wielu ekspertów wskazuje, że jednym z największych niewykorzystanych obszarów pozostaje rynek zakupów spożywczych online. – Są w Polsce znacznie mniej rozwinięte niż na dojrzałych rynkach Europy Zachodniej czy w USA. To ważne, bo grocery nie jest kategorią okazjonalną. To zakupy robione często, regularnie, czasem kilka razy w tygodniu – mówi Krzysztof Surowiecki. – Jeśli część tego koszyka przeniesie się do internetu, e-commerce przestanie być dodatkiem do handlu, a stanie się stałym elementem nawyków zakupowych. To właśnie mogłoby szybko podnieść udział sprzedaży online w całym handlu – dodaje.

    Mimo rozwoju sprzedaży internetowej liczba sklepów stacjonarnych w galeriach handlowych rośnie. Przewagą fizycznych punktów sprzedażowych ma być tw...

    – Żeby udział e-commerce w sprzedaży detalicznej w Polsce był wyższy, online musi mocniej wejść w kolejne kategorie zakupowe: nie tylko modę, elektronikę czy kosmetyki, ale też produkty codzienne, zdrowie, dom i zakupy lokalne – mówi Marcin Stypuła, prezes agencji marketingu internetowego Semcore. – Duże znaczenie będzie miało też lepsze zaopiekowanie się dwiema skrajnie różnymi grupami klientów: silversami i pokoleniem Z. Starsi konsumenci często potrzebują większego poczucia bezpieczeństwa, prostszego procesu zakupowego, jasnych zasad zwrotu i bardziej ludzkiej obsługi. Zetki z kolei oczekują szybkości, mobile-first, opinii, social proofu, krótkiej ścieżki zakupowej i spójności między mediami społecznościowymi, wyszukiwarką, marketplacem i sklepem – dodaje.

    E-commerce w Polsce ma duży potencjał

    Eksperci Fulfilio wskazują, że na tle Europy Polska wciąż wyróżnia się wyższą dynamiką. W rankingu 10 europejskich krajów z najwyższym prognozowanym średniorocznym wzrostem sprzedaży online w latach 2025-2029 zajmuje ósme miejsce. Wyżej znalazły się m.in. Turcja, Bułgaria, Bośnia i Hercegowina, Malta, Rosja, Mołdawia i Portugalia. Za Polską uplasowały się Norwegia i Austria.

    Wyzwaniem jest też struktura rynku. Duże platformy rosną szybko, ale wiele mniejszych sklepów, opartych na niszowym asortymencie i długim „ogonie” sprzedaży, ma coraz trudniej. Rosną koszty reklamy, konkurencja jest większa, a regulacje coraz bardziej skomplikowane. Część popytu przejmują również zagraniczne platformy, które często działają w innych warunkach kosztowych i regulacyjnych niż lokalni sprzedawcy.

    Chińskie platformy e-commerce przestają być dla polskich sklepów wyłącznie konkurencją i coraz częściej stają się kanałem sprzedaży. Już 12 proc. k...

    – Zresztą dane nie obejmują całej skali. Jak traktować zakup dokonany pod wpływem przeglądania ofert internetowych w danym sklepie, ale sfinalizowany ostatecznie w placówce stacjonarnej tej samej sieci? Dlatego skala wydatków jest jeszcze większa niż pokazują to statystyki i pewne jest, że będzie nadal rosła – mówi prof. Błażej Podgórski z Akademii L. Koźmińskiego.

    Chińskie platformy wyzwaniem dla rynku

    Wyzwaniem są chińscy sprzedawcy: Temu pod względem miesięcznej liczby użytkowników pokonało już lidera, czyli Allegro. Trwa ekspansja AliExpressu, Sheina i wielu innych chińskich platform, które podbijają świat dzięki niskim cenom, częściowo wynikającym z szerokiego pakietu preferencji i dopłat, jakie otrzymują od rządu Chin. Od 1 lipca 2026 r. jednak już każda dostawa spoza Unii Europejskiej podlega pełnej odprawie celnej i standardowym obowiązkom podatkowym. W miejsce obowiązującego dotąd zwolnienia paczek o wartości do 150 euro, teraz zostanie wprowadzona od nich opłata w wysokości trzech euro. Dla importerów oraz firm e-commerce oznacza to koniec uproszczeń przy drobnych przesyłkach, konieczność składania pełnych zgłoszeń celnych oraz przekazywania większej liczby danych do odprawy.

    Według Komisji Europejskiej tylko w 2024 r. do Europy docierało dziennie ok. 12 mln paczek o wartości poniżej 150 euro, czyli zwolnionych z ceł. To dwa razy więcej niż w 2023 r. Bruksela szacuje, że wartość ok. 65 proc. paczek była celowo zaniżana, by zejść poniżej 150 euro.

    Liczba konsumentów kupujących online wzrosła w Polsce w rok o jedną piątą, a transakcji – o jedną szóstą. W sklepach stacjonarnych klientów jest mn...

    Pro

    Europejskie firmy liczyły na to, że zmiana nastąpi teraz i są nieco rozczarowane, choć zgodnie oceniają ją jako krok w dobrym kierunku. W kolejnych latach Bruksela planuje całkowicie zlikwidować próg 150 euro. Docelowo cło ma być pobierane od pierwszego euro wartości towaru według standardowych stawek taryfowych. Obecna stawka w wysokości trzech euro ma być więc tylko rozwiązaniem przejściowym i pierwszym etapem większej reformy.

    – Polski rynek e-commerce wciąż ma znaczący, niewykorzystany potencjał na tle Europy Zachodniej i Ameryki Północnej. Nie należy postrzegać tego jako bariery, lecz jako przestrzeń do dalszego wzrostu. Kluczowe znaczenie dla skutecznego nadrabiania tego dystansu będą miały cztery obszary, które w najbliższych latach zdecydują o tempie transformacji i konkurencyjności polskiego handlu internetowego – mówi Sebastian Błaszkiewicz, strategiczny doradca i ekspert rynku w Univio. – Po pierwsze, dalszy organiczny rozwój oparty na mocnych fundamentach: logistyce, płatnościach, doświadczeniu klienta, lojalności i mocnej ofercie. To właśnie one tworzą pole do operacyjnej doskonałości, która przekłada się m.in. na rosnącą konkurencyjność wobec zagranicznych graczy – dodaje.

    Innym ważnym impulsem będzie rozwój sprzedaży przez media społecznościowe, w tym wejście i rozwój TikTok Shop, który może mocno skrócić drogę od inspiracji do zakupu.

    Masz aktywną subskrypcję? Zaloguj się lub wypróbuj za darmo wydanie testowe.

    nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas

    Czytaj cały artykuł u źródła — Rzeczpospolita

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era