RAK
    Fikcyjne etaty w urzędzie dla pracowników Falubazu. Zarzuty dla byłego prezydenta Zielonej Góry

    Fikcyjne etaty w urzędzie dla pracowników Falubazu. Zarzuty dla byłego prezydenta Zielonej Góry

    1675 odsłon
    Fikcyjne etaty w urzędzie dla pracowników Falubazu. Zarzuty dla byłego prezydenta Zielonej Góry

    Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze, 2 Wydział ds. Przestępczości Gospodarczej, przedstawiła zarzuty dziewięciu osobom w śledztwie dotyczącym nielegalnego finansowania działalności Zielonogórskiego Klubu Żużlowego poprzez fikcyjne zatrudnianie pracowników przez Miasto Zielona Góra oraz miejską spółkę.

    Śledztwo dotyczy nieprawidłowości związanych z finansowaniem działalności Zielonogórskiego Klubu Żużlowego Falubaz w latach 2020-2024. W jego toku przedstawiono zarzuty dziewięciu osobom.

    Były prezydent z zarzutami. Miał narazić miasto na straty

    "Nie stawiały się w miejscu pracy"

    Jednym z podejrzanych jest były Janusz Kubicki, były prezydent Zielonej Góry (wyraził zgodę na podawanie imienia i nazwiska - przyp. red.). - W toku śledztwa ustalono, że na polecenie byłego prezydenta zatrudniono konkretne osoby, które miały wykonywać prace na terenie klubu żużlowego. Osoby te nie stawiały się w miejscu pracy, które zostało wyznaczone, działały na rzecz zupełnie innego podmiotu - wyjaśnia prokurator Ewa Antonowicz, rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze.

    Prezydent Zielonej Góry Janusz KubickiŹródło zdjęcia: TVN24 Szkoda, którą poniosło miasto została oszacowana 1,2 miliona złotych.

    W sprawie zarzuty usłyszeli też były prezes klubu żużlowego Zielonej Góry oraz były prezes Zakładu Gospodarki Komunalnej. Odpowiedzialnością objęto także osoby uczestniczące w procederze fikcyjnego zatrudnienia.

    Za zarzucane czyny grozi kara pozbawienia wolności od roku do 10 lat.

    Jak wynika ze zgromadzonego materiału dowodowego, część osób była formalnie zatrudniona przez Miasto Zielona Góra na podstawie umów o pracę, mimo że wykonywała obowiązki związane z działalnością klubu. Ponadto, na polecenie byłego prezydenta, podobne zatrudnienie miało zostać zorganizowane w Zakładzie Gospodarki Komunalnej, gdzie kolejne osoby wykonywały prace fizyczne na terenie stadionu na rzecz klubu żużlowego.

    Kubicki: nikt tam nie brał kasy za siedzenie w domu

    Do sprawy w mediach społecznościowych odniósł się były prezydent Zielonej Góry. "Chciałbym podziękować prokuraturze. Serio! Ich oficjalny komunikat czarno na białym pokazuje, że nikt tam nie brał kasy za siedzenie w domu. Ci ludzie po prostu ciężko pracowali" - napisał w długim wpisie w mediach społecznościowych.

    Jak dodał, spór dotyczy tego, czy dbanie o miejski stadion to dbanie o majątek miasta. "To już rozstrzygnie sąd" - podkreślił.

    Śledztwo od dwóch lat

    Zawiadomienie dotyczące podejrzenia przestępstwa stworzenia kilku fikcyjnych etatów miejskich trafiło do Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze we wrześniu 2024 roku. Początkowo zarzuty usłyszało sześć osób.

    • Sprawa dotyczy czterech pracowników, którzy byli zatrudnieni, pobierali wynagrodzenia, podpisywali listy obecności, ale nie świadczyli pracy. W tym czasie pracowali na rzecz innego niezwiązanego z miastem podmiotu - podał wówczas radny miejski mecenas Robert Kornalewicz.

    Po kilku miesiącach śledztwa prokuratura ustaliła, że na fikcyjnych etatach w spółce miejskiej, Zakładzie Gospodarki Komunalnej, zatrudnione były nie cztery, a pięć osób. Zarzuty oszustwa w tej sprawie usłyszał też były prezes spółki Krzysztof S.

    Pierwotnie śledczy mówili o szkodzie rzędu 300 tysięcy złotych.

    2050 w nazwie innego komitetu. W Zielonej Górze Trzecia Droga ma problem

    Czytaj cały artykuł u źródła — TVN24

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era