Nie wpłynęła ani jedna oferta kupna Szczecińskiej Fabryki Wódek Starka, której cena miała wynieść nie mniej 106,3 mln zł. W kolejnym postępowaniu cena minimalna całego przedsiębiorstwa została obniżona do 90 mln zł - podaje "Gazeta Wyborcza".
Syndyk masy upadłości Maciej Kasprzyk potwierdził, że w poprzednim przetargu nie złożono żadnej oferty, mimo wcześniejszych sygnałów zainteresowania ze strony kilku firm. Według nieoficjalnych informacji nad przejęciem Starki miał zastanawiać się m.in. Tomasz Biernacki, właściciel sieci Dino.
Ceny paliw drastycznie rosną. CPN wróci? Jest odpowiedź ministra
Przedmiot sprzedaży obejmuje markę Starka, nieruchomości oraz 3,5 tys. beczek z alkoholem, w tym kilkudziesięcioletni destylat. Nabywca przejmie też receptury, znaki towarowe i prawa do kontynuowania produkcji oraz historię marki, a także teren i zabudowania fabryki przy ul. Jagiellońskiej w Szczecinie.
Produkcja Starki w Szczecinie ruszyła w 1947 r. "Jej pierwsza partia pojawiła się w sklepach w 1952 r. W czasach PRL i w latach 90. to była najbardziej rozpoznawalna marka Polmosu Szczecin" - czytamy w "GW".
Wcześniej cenę minimalną sprzedaży ustalono na ponad 106,3 mln zł. Teraz spadła do nie mniej niż 90 mln zł. Oferty zakupu należy złożyć do 22 września.
Źródło: Gazeta Wyborcza
Od wiosny 2022 r. na pokładzie money.pl. Wcześniej pracował w "Gazecie Wrocławskiej", "Gazecie Wyborczej" i portalu wroclaw.pl. Jest absolwentem Uniwersytetu Wrocławskiego.