Niezrzeszony radny Warszawy Paweł Lech mówił w piątek w Polsat News o domniemanych nieprawidłowościach w Szpitalu Grochowskim, w tym o możliwym zatrudnianiu "na słupa" i przypadkach podwójnych etatów. Jak przekazał, sprawa ma trafić do prokuratury. Tymczasem w placówce mieli pojawić się funkcjonariusze CBA.
Najważniejsze informacje:
Paweł Lech przekonywał, że od co najmniej trzech lat docierały do niego sygnały o problemach w Szpitalu Grochowskim.
Radny wskazał na narastające zadłużenie: 11 mln zł na koniec 2024 r. i prognozowany wzrost do 17 mln zł w kolejnym roku.
Przełomem miał być list pracowników z 20 punktami, w tym zarzutami o możliwe zatrudnianie "na słupa" i podwójne etaty.
Lech mówił też o zawiadomieniach do prokuratury oraz o informacjach, że w szpitalu mieli pojawić się funkcjonariusze CBA.
Rowerzysta z nielegalnym rowerem w Gdańsku
Paweł Lech, niezrzeszony radny Warszawy, który wcześniej reprezentował Koalicję Obywatelską, mówił w programie "Debata Gozdyry" o nieprawidłowościach, do których, jak przekonywał, miało dochodzić w warszawskim Szpitalu Grochowskim. Podkreślił, że od lat utrzymywał kontakt z osobami zatrudnionymi w placówce, choć po jej przekształceniu w spółkę zrezygnował z funkcji związanych z jej władzami.
Radny wskazywał na antenie, że problemów sygnalizowanych przez pracowników miało być więcej, a on sam wielokrotnie informował miejskie władze odpowiedzialne za ochronę zdrowia o napływających sygnałach.
Kolejny warszawski szpital pod lupą?
Samorządowiec mówił m.in. o rosnącym zadłużeniu placówki. Jak przekazał, na koniec 2024 r. miało ono wynosić 11 mln zł, a w kolejnym roku wzrosnąć do 17 mln zł.
Twierdził też, że do szpitala miały trafić osoby związane wcześniej z inną warszawską placówką, która doprowadzona została do upadku. Wspomniał przy tym o budynku szpitala przy ul. Solnej, który obecnie ma stać pusty.
Radny zaznaczył, że przełomem w sprawie miał być list, w którym pracownicy opisali 20 punktów dotyczących działania placówki. Wśród zarzutów wymieniano m.in. możliwe zatrudnianie osób "na słupa" oraz przypadki podwójnych etatów.
Echa afery w Szpitalu Południowym
Lech porównywał sytuację do innej warszawskiej inwestycji medycznej. - Jeśli porównać te sprawy ze Szpitalem Południowym, są one dużo bardziej złe i szkodliwe - ocenił Lech.
Dodał, że zawiadomienia w tej sprawie miały zostać skierowane do prokuratury. Jak przekazał, z informacji otrzymanych w ostatnich dniach wynika, że w szpitalu pojawili się funkcjonariusze CBA. Podkreślił, że liczy na pełne wyjaśnienie sprawy.
Pytany przez prowadzącą Agnieszkę Gozdyrę o szczegóły nieprawidłowości, radny mówił także o zarzutach dotyczących mobbingu oraz konkursów na stanowiska. Wskazał, że jeden z nich miał być formalnie zgodny z prawem, lecz warunki określono w taki sposób, by ograniczyć możliwość udziału potencjalnym kandydatom.
Lato wystartowało - a z nim upały, w które trudno uwierzyć, kolejki bez końca i ceny, od których robi się gorąco. Słupek rtęci pobił rekord twojego miasta? Stoisz w korku, który nie ruszył się od godziny? A może upał daje się we znaki tam, gdzie nie powinien - na zatłoczonym SOR-ze, w przegrzanym pociągu, w miejscu bez wody i cienia? To też jest historia. Napisz do nas na dziejesie.wp.pl .
Absolwentka dziennikarstwa i medioznawstwa na Uniwersytecie Warszawskim. Pracowała na stanowisku redaktora w serwisach Kontakt24, Goniec, Interia oraz redaktora i wydawcy w Polsat News. Wolny czas najchętniej spędza spacerując, czytając i oglądając zagraniczne seriale.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości