RAK
    Najem krótkoterminowy opanował centra miast. "Mamy dziki zachód"

    Najem krótkoterminowy opanował centra miast. "Mamy dziki zachód"

    328 odsłon
    Najem krótkoterminowy opanował centra miast. "Mamy dziki zachód"

    W centrum Warszawy można odebrać klucze do wynajętego mieszkania z roweru wyposażonego w zamykane skrytki. Podobna atrapa recepcji funkcjonuje na innej warszawskiej ulicy. Tym razem na tylnej klapie samochodu.

    • Przyjechaliśmy na wakacje. Zostajemy tu na trzy dni - mówi jedna z włoskich turystek, która skorzystała z najmu krótkoterminowego w Warszawie.

    Rower w centrum Warszawy ze skrytkami na klucze do wynajmowanych mieszkańŹródło zdjęcia: TVN24 Najem krótkoterminowy przejął centra miast

    Wszystko to kreatywność firm, które oferują najem krótkoterminowy. W ostatnich latach, biznes przejął centra miast.

    • Te mieszkania nie są nasze. Właściciele zdecydowali się je wynająć nam, czyli operatorom najmu krótkoterminowego. Czyli nie osobom fizycznym, nie jakimś firmom na biuro, ale firmom, po to, żeby świadczyć tam usługi najmu krótkoterminowego - tłumaczy Grzegorz Żurawski, prezes Polskiego Stowarzyszenia Wynajmu Krótkoterminowego.

    Zaznacza, że firmy te prowadzą działalność podobną do rynku hotelowego, z czym wiążą się też adekwatne koszty i podatki, które płacą.

    Bitwa o apartamenty. "Chaos i niepewność"

    Prezydentka Sopotu: to nie jest miejsce na całonocne libacje

    Nieco inaczej na rynek patrzy ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.

    • Po co budować hotel, jak można coś takiego. A koszty tego ponoszą ludzie. Bo ludzie muszą remontować klatkę, co chwilę remontować bramy - mówi.

    Ludzie coraz częściej po prostu rezygnują z życia w centrum. - Taka uciążliwość codzienna, która nie dotyczy wszystkich mieszkań na wynajem. Bo są oczywiście goście, którzy szanują to, że za ścianą mieszkają mieszkańcy i muszą wstać do pracy, czy dzieci do szkoły, bądź przedszkola - mówi Magdalena Czarzyńska-Jachim, prezydentka Sopotu. Jak zaznacza, "to nie jest miejsce, żeby urządzać całonocne libacje".

    • Ale z drugiej strony jednak wzrost liczby mieszkań na wynajem krótkoterminowy powoduje mniejszą dostępność dla mieszkańców i wzrost cen za metr kwadratowy - mówi.

    Michał Starobrat, radny Krakowa zaznacza, że w centrum Krakowa nie ma już mieszkańców. - Są sami turyści - mówi.

    Polacy polubili luksus. W tym segmencie popyt rośnie

    Co z centralnym rejestrem mieszkań wynajmowanych w Polsce?

    Europa problem zna już od lat. Unia Europejska wprowadziła specjalne rozporządzenie, regulujące rynek. Przede wszystkim tworzy centralny rejestr mieszkań wynajmowanych turystom, umożliwiający legalny wynajem, z jednoczesną kontrolą nad branżą. Zapowiadane od dwóch lat prawo, obowiązuje automatycznie we wszystkich krajach unijnych już od 20 maja. Tylko w teorii, bo w praktyce Polska nie zdążyła przygotować przepisów.

    • Cały czas ten projekt procedujemy. Jeszcze dyskutujemy - wyjaśnia Jakub Rutnicki, minister sportu i turystyki.

    Dotychczas funkcjonują jedynie rejestry gminne.

    • My na nie bardzo czekamy (centralny rejestr mieszkań - red.), bo szara strefa to 60 procent rynku. Dlatego my spodziewamy się tego, że ta nieuczciwa konkurencja zniknie - mówi Grzegorz Żurawski.

    "Wynajmujący są pełni obaw". Od dziś zmiany zasad w najmie krótkoterminowym

    Pełczyńska-Nałęcz: cała kamienica ma piekło, nie życie

    Zdaniem ministry Pełczyńskiej-Nałęcz, ustawa zapewniająca bezpieczeństwo mieszkańcom powinna iść o wiele dalej.

    • Nagle do ich kamienicy (mieszkańców - red.) wkrada się hotel albo dom publiczny. I cała kamienica ma piekło, nie życie. Boją się dzieci wypuścić na klatkę schodową. Jakieś nieprawdopodobne ekscesy w weekendy. I ludzie są kompletnie bezradni - mówi. Jak zaznacza, "to trzeba uporządkować". - Po prostu dać samorządom prawo, żeby chroniły ludzi. I ludziom prawo - zaznacza.

    Żeby takie mieszkania były jasno oznakowane, samorządy mogły decydować o strefach zakazu najmu krótkoterminowego, a wspólnoty mieszkaniowe mogły wykluczyć działalność na swoim terenie.

    Kupują tam domy jako "plan awaryjny". Gwałtowny wzrost cen w kraju

    Ekspert: duże pole do nadużyć

    Jednak druga strona ma wątpliwości, co do takich regulacji prawnych. - Jeżeli od prezesa spółdzielni zależy, czy ktoś dostanie taką zgodę czy nie, to to już jest bardzo duże pole do nadużyć.

    Na razie nie ma nawet przepisów, które ktoś mógłby złamać.

    • Mamy dziki zachód w tej materii. Jesteśmy jednym już z ostatnich europejskich krajów, który taki dziki zachód ma - mówi Pełczyńska-Nałęcz.

    Dlatego mieszkańcy, mają dość czekania. Szczególnie, że sezon turystyczny podgrzewa temat.

    Czytaj cały artykuł u źródła — TVN24

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era