RAK
    Zakończyły się badania na największym cmentarzysku ciałopalnym na Mazurach. Co odkryto?

    Zakończyły się badania na największym cmentarzysku ciałopalnym na Mazurach. Co odkryto?

    532 odsłon
    Warmińsko-mazurskie

    Dobiegły końca pięciotygodniowe ratownicze badania archeologiczne prowadzone na cmentarzysku w Paprotkach w gminie Miłki. To wyjątkowo cenny zabytek – największe odkryte i przebadane po II wojnie światowej na Mazurach cmentarzysko ciałopalne, datowane na okres od I do VI wieku naszej ery. Naukowcy s

    +1

    7

    Dobiegły końca pięciotygodniowe ratownicze badania archeologiczne prowadzone na cmentarzysku w Paprotkach w gminie Miłki. To wyjątkowo cenny zabytek – największe odkryte i przebadane po II wojnie światowej na Mazurach cmentarzysko ciałopalne, datowane na okres od I do VI wieku naszej ery. Naukowcy szacują, że nekropolia liczy blisko 600 pochówków.

    Tegoroczne prace koncentrowały się na fragmencie stanowiska, znajdującym się pod drogą gruntową biegnącą wzdłuż północnej granicy rezerwatu Bagna Nietlickie. Wyniki badań potwierdziły wcześniejsze przypuszczenia dotyczące skali zniszczeń. Wieloletnie użytkowanie drogi, zwłaszcza przez ciężki sprzęt rolniczy i samochody ciężarowe, doprowadziło do poważnej degradacji zabytku.

    Archeolodzy ustalili, że wiele grobów znajdujących się bezpośrednio pod drogą zostało całkowicie zniszczonych przez przejeżdżające pojazdy. Zachowane gliniane urny zostały zmiażdżone pod naporem kół, a część pochówków uległa bezpowrotnemu uszkodzeniu.

    Podczas wykopalisk odkryto 25 grobów. Badacze zwrócili uwagę, że część z nich nosiła wyraźne ślady celowego rozkopywania. Wszystko wskazuje na to, że nielegalne poszukiwania prowadzono już przed wybuchem I wojny światowej. Najprawdopodobniej zajmowali się nimi mieszkańcy gospodarstwa znajdującego się na kolonii wsi Paprotki.

    Archeolodzy nie odnaleźli w warstwie drogi żadnych darów grobowych pochodzących ze zniszczonych pochówków. Zdaniem badaczy, można przypuszczać, że zostały one zabrane przez osoby, które wcześniej prowadziły amatorskie wykopaliska i rozkopywały groby.

    Ratownicze badania archeologiczne zostały sfinansowane przez gminę Miłki, natomiast za ich realizację odpowiadał Ośrodek Badań Europy Środkowo-Wschodniej. Prace pozwoliły nie tylko udokumentować stan zachowania jednego z najważniejszych stanowisk archeologicznych na Mazurach, ale również lepiej poznać skalę zniszczeń, jakim uległo ono na przestrzeni lat.

    Obserwuj nas na Google News

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era