![Milionowe zarobki lekarza pod lupą śledczych [ Prasówka ]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fetbqmwshkzabnrehgtcd.supabase.co%2Fstorage%2Fv1%2Fobject%2Fpublic%2Farticle-imports%2Fwire%2Fwire-milionowe-zarobki-lekarza-pod-lupa-sledczych-prasowka%2Faaf8945455afd177.jpg&w=1920&q=75)
Lekarz zatrudniony w szpitalu powiatowym w Braniewie zarobił w ciągu roku prawie 1,8 mln zł, co wzbudziło podejrzenia ze względu na niemożliwe do wykonania godziny pracy – w jednym miesiącu rozliczył ich ponad tysiąc. Starosta braniewski określił to jako "dolenie szpitala", a sprawę bada prokuratura.
----
fot. PCM
- Prawie 1 mln 800 tys. zł - tyle w rok zarobił jeden z lekarzy zatrudniony w powiatowym szpitalu w Braniewie. Jak ustaliły Interia i Polsat News, w jednym miesiącu medyk rozliczył ponad tysiąc godzin pracy, choć miesiąc ma ich zaledwie 744. Lekarz wykazywał, że jednocześnie pracował w kilku miejscach naraz. - To było wprost dojenie szpitala - mówi portalowi Interia starosta braniewski Leszek Dziąg. Sprawę bada prokuratura - informuje portal interia.pl.
Jak czytamy na interia.pl, wątpliwości co do gospodarności w szpitalu narastały. W grudniu 2024 roku odwołano władze szpitala i radę nadzorczą. W ich miejsce przyszli nowi ludzie.
- Wtedy okazało się, że czegokolwiek się nie dotknęliśmy, odkrywaliśmy rzeczy niejasne lub bulwersujące. Prawdziwa bomba wybuchła jednak na początku roku 2025, gdy nowy zarząd zaczął weryfikować wypłaty niektórych lekarzy - mówi Interii starosta braniewski.
Jak podaje portal Interia, udało się potwierdzić w starostwie i braniewskim szpitalu, że jeden z lekarzy w niektórych miesiącach pracował ponad tysiąc godzin miesięcznie.
- Jak to możliwe, skoro miesiąc ma 744 godziny? - Dla mnie to było wprost dojenie szpitala - mówi Interii starosta.
W braniewskim szpitalu, zgodnie z przedstawionymi fakturami w niektórych miesiącach lekarz miał wykazywać ponad 1000 godzin, a w niektórych dobach 48, 62, a nawet 72 godziny.
- Z dokumentacji wynika, że lekarz przez 24 godziny jeździł w karetce i jednocześnie zabezpieczał oddział chirurgii lub świadczył usługi w ramach nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej. Brał pieniądze z dwóch a nawet trzech źródeł naraz. Fizycznie nie jest możliwe być w trzech miejscach jednocześnie, a pan doktor na tej podstawie wystawiał faktury - mówi Interii obecna prezes Powiatowego Centrum Medycznego w Braniewie Agnieszka Grzelak.
Sprawą zajmuje się prokuratura.
Więcej na www.interia.pl.