
Koniec policyjnej obławy na obrzeżach Kielc. W niedzielę, 5 lipca przed godziną 7 rano, funkcjonariusze poinformowali o zatrzymaniu 65-letniego mężczyzny poszukiwanego od ubiegłego piątku. Akcja miała związek ze śmiercią jego 64-letniej żony, której ciało odnaleziono w jednym z domów w miejscowości Borków (gmina Daleszyce).
Do zatrzymania doszło po godzinie 6:00 w kompleksie leśnym na terenie kieleckiego Biesaku. Jak informuje podkomisarz Małgorzata Perkowska-Kiepas, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Kielcach:
– Dzisiaj po godzinie 6 na terenie kieleckiego Biesaku policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Kielcach biorący udział w prowadzonych od piątku poszukiwaniach zatrzymali 65-letniego mężczyznę.
Na miejscu mężczyźnie natychmiast udzielono pomocy medycznej, po czym podjęto decyzję o transporcie do placówki medycznej. Okoliczności dalszych działań wyjaśnia rzecznik kieleckiej policji:
– Na miejscu została mu udzielona pomoc medyczna, został on przetransportowany do szpitala. Mężczyzna został zatrzymany, a po zakończeniu niezbędnych czynności medycznych i gdy jego stan zdrowia na to pozwoli zostaną z jego udziałem przeprowadzone czynności procesowe, które pozwolą na szczegółowe wyjaśnienie wszystkich okoliczności sprawy.
Przypomnijmy, że szeroko zakrojone poszukiwania trwały od piątkowego popołudnia, kiedy w Borkowie ujawniono ciało kobiety. Ze wstępnych ustaleń wynikało, że do jej śmierci mogły przyczynić się osoby trzeci. Służby opublikowały rysopis oraz wizerunek męża zmarłej, a także uruchomiły specjalną linię telefoniczną dla świadków. Mężczyzna był poszukiwany m.in. w rejonie kieleckiego Białogonu i Słowika. W trzydniowej akcji brały udział duże siły policji, w tym funkcjonariusze pionu kryminalnego, prewencji oraz
Źródło: Spotted Alert Świętokrzyskie