Klub motocyklowy Bandidos ponownie pojawił się w Rybniku. Członkowie grupy podkreślają, że „sami siebie pilnują”.
Wiadomości
Do Rybnika po raz drugi zjechali motocykliści Bandidos MC. Według przedstawiciela grupy w wydarzeniu może wziąć udział około dwóch tysięcy osób z różnych krajów, choć pogoda może wpłynąć na frekwencję. Motocykliści przejadą ze stadionu nad Zalew Rybnicki, gdzie zaplanowano m.in. spotkania klubowe, koncert, jedzenie i minigalę sportów walki. Nie zależy nam na tym, żeby dochodziło do jakichś ekscesów. Sami siebie pilnujemy nawzajem — mówi Maciej z Bandidos.
Do Rybnika po raz drugi zjechali motocykliści Bandidos MC. Według przedstawiciela grupy w wydarzeniu może wziąć udział około dwóch tysięcy osób z różnych krajów, choć pogoda może wpłynąć na frekwencję. Motocykliści przejadą ze stadionu nad Zalew Rybnicki, gdzie zaplanowano m.in. spotkania klubowe, koncert, jedzenie i minigalę sportów walki. Nie zależy nam na tym, żeby dochodziło do jakichś ekscesów. Sami siebie pilnujemy nawzajem — mówi Maciej z Bandidos.
Bandidos MC ponownie pojawili się w Rybniku. Międzynarodowa grupa motocyklowa organizuje w mieście kolejne spotkanie, na które przyjeżdżają uczestnicy z różnych stron świata. W rozmowie z Rybnik.com.pl Maciej (z którym widzieliśmy się na parkingu przy byłym Makro), przedstawiciel Bandidos w Polsce, wyjaśniał, czym zajmuje się przy organizacji wydarzenia.
Jestem tutaj jako nomad. To taka funkcja w Polsce. To jest człowiek, który załatwia organizacyjne tematy dla klubu — mówi Maciej.
Źródło: rybnik.com.pl