
Stosunek do ludzi starszych zależy bardziej od naszego serca niż od ich kondycji.
Była noc. Na oddziale prowadzonego przez Urszulanki Unii Rzymskiej Domu Pomocy Społecznej w poznańskim Pokrzywnie leżała kobieta, która miała problem z oddychaniem. – W takiej sytuacji opiekun bywa bezradny, nawet jeżeli używamy różnych sprzętów medycznych – zauważa siostra Teresa Gąsior, dyrektorka placówki. Po pewnym czasie wymieniła się z koleżanką i poszła odpocząć do dyżurki. – I nie wiem, czy to był sen, czy coś innego, w każdym razie miałam taki obraz: wchodzę do pokoju tej kobiety, odchylam kołdrę i widzę tam ubiczowane ciało Pana Jezusa. Byłam wstrząśnięta. To przeżycie pokazało mi, że osobą, którą się opiekuję, jest naprawdę On sam. Że to wszystko musi się wykonać do końca i że ja na to nie mam wpływu. To jednak, że mogę tu być i towarzyszyć tym osobom, jest dla mnie łaską i przywilejem – zaświadcza. Wyznaje, iż stale prowadzą ją słowa z Ewangelii: „Wszystko, cokolwiek uczyniliście jednemu z braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”. – To jest drogowskaz w mojej pracy – podkreśla.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
już od 14,90 zł
Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI
Franciszek Kucharczak Dziennikarz działu „Kościół”, teolog i historyk Kościoła, absolwent Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, wieloletni redaktor i grafik „Małego Gościa Niedzielnego” (autor m.in. rubryki „Franek fałszerz” i „Mędrzec dyżurny”), obecnie współpracownik tego miesięcznika. Autor „Tabliczki sumienia” – cotygodniowego felietonu publikowanego w „Gościu Niedzielnym”. Autor książki „Tabliczka sumienia”, współautor książki „Bóg lubi tych, którzy walczą ” i książki-wywiadu z Markiem Jurkiem „Dysydent w państwie POPiS”.
Źródło: Gość Gdański