Monika Smól
Dzisiaj, 11:20
Skutery nadal szaleją na jeziorach Charzykowskim i Karsińskim. Mieszkańcy Charzyków, zwłaszcza ci mieszkający blisko linii brzegowej, zgłaszają niezadowolenie z powodu bezradności w tym temacie.
- Ciągle słyszymy, że w Urzędzie Marszałkowskim jest coś przygotowywane, ale realnie nic się nie zmienia od lat. Ile można pracować nad jednym dokumentem? - zastanawia się Czytelniczka.
Zastępca wójta Gminy Chojnice wyjaśnia, że sedno sprawy to Plan Ochrony Zaborskiego Parku Krajobrazowego.
- To zapisy Planu Ochrony chronią zasoby przyrodnicze Parku Zaborskiego - mówi Janusz Szczepański. - Dla każdego parku taki plan jest przygotowywany. Funkcjonuje mniej więcej od dwóch lat, ale dopóki nie zostanie przyjęty uchwałą Sejmiku Województwa Pomorskiego, jest dokumentem, który stanowi zbiór wytycznych przyrodniczych w różnych aspektach planowania, czyli rad, sugestii, kierunków. Natomiast nie ma on charakteru aktu prawa miejscowego.
Dopiero w momencie, w którym Sejmik Województwa Pomorskiego zmieni swoją uchwałę o Zaborskim Parku Krajobrazowym właśnie ze względu na nowy Plan Ochrony, część zapisów - w tym te, które regulują np. obecność skuterów na Jeziorze Charzykowskim - będzie aktem prawa miejscowego.
- Czekamy na ten moment. Zdaje się, że to ma być jeszcze w tym roku, w końcówce wakacji lub we wrześniu. Słyszałem, że wtedy ma to stanąć podczas obrad Sejmiku Województwa - dodaje Janusz Szczepański. - To da możliwość dalszego uwzględnienia tego aktu prawa miejscowego w regulaminie opracowywanym dla akwenu Jeziora Charzykowskiego. I to się stanie normą prawną. Od lat mówimy, że w takim charakterze, jak teraz, obecność skuterów jest słabym elementem atrakcyjności przyrodniczo-rekreacyjnej na jeziorze. I to jest problem.
Zastępca wójta zapewnia, że zgadza się z tym, co mówią mieszkańcy Charzyków. A ci twierdzą, że nie da się wypocząć nad jeziorem. Hałas maszyn szalejących po tafli unosi się i zaburza relaks mieszkańców i urlopowiczów. Zdaniem osób zmęczonych tą sytuacją, nikt się nad problemem nie pochyla, ponieważ skutery i łodzie motorowe posiadają zamożne znane w regionie osoby, którym samorządowcy nie chcą nadepnąć na odcisk. Czy tak jest?
- Pochylamy się nad tym problemem, odsyłam do Planu Ochrony te osoby, które mówią, że nie. Też czekamy, by Plan Ochrony stał się obowiązującym prawem. Mamy to samo zdanie jak mieszkańcy - nie chcemy skuterów - zapewnia Janusz Szczepański. - Nasz samorząd, a dokładnie wójt, uczestniczył nawet w opracowaniu Planu Ochrony. Tam jest mowa nie tylko o skuterach, ale też o hausbootach i łodziach z najmocniejszymi silnikami motorowymi. Plan Ochrony, który został uzgodniony w 2023 roku, czeka. Marszałek, później audyty krajobrazowe, dziś jesteśmy na ostatniej prostej. Marszałek dla wszystkich planów ochrony przygotowuje uchwały na koniec trzeciego kwartału.
Temat ten poruszył także Wojciech Rolbiecki , radny Rady Powiatu Chojnickiego podczas ostatniej sesji wykorzystując obecność komendanta KPP w Chojnicach.
- Od kwietnia do października jestem w Charzykowach trzy-cztery razy w tygodniu - mówił Wojciech Rolbiecki . - Widzę, co tam się dzieje. Telefonowałem na policję z prośbą o interwencję. Jaki ma pan pomysł na egzekucję przepisów prawa w tym zakresie?
Mł. insp. Sebastian Pastucha mówił, że są pewne ustalenia z kierownikiem rewiru dzielnicowych w Charzykowach asp. szt. Waldemarem Golińskim . Mundurowi mają sprawną łódkę i zadedykowane dwie osoby z prewencji policji w Gdańsku, które przyznano do wsparcia sezonu letniego w Gminie Chojnice, głównie w Charzykowach.
- W porozumieniu ze starostą miałem nadzieję, oczywiście za zgodą radnych, że będziemy dążyli do zakupu rowerów elektrycznych dla tych policjantów - podkreślił Sebastian Pastucha. - Łódka jest zwodowana, były podejmowane działania, o czym sam naocznie chciał się przekonać mój zastępca. Prowadziliśmy działania, zostały ujawnione osoby, które na tym etapie zostały jeszcze pouczone. Wiemy, że eksplozja użytkowników to czas wakacji i główna fala dopiero przyjdzie. Nie zobowiążę się do tego, że 24 godziny na dobę będziemy na wodzie, ale kiedy to będzie tylko możliwe, to będziemy się starali łódki używać.
W zapowiedziach szefa policji ulgowego traktowania nie będzie dla tych osób, które będą regularnie naruszały przepisy. A policjanci, którzy będą pełnili służbę na wodzie, łatwo rozpoznają recydywistów w brawurowych zachowaniach.
- Często się zdarza, że te osoby odmawiają przyjęcia mandatu, zasłaniając się różnego rodzaju - mówiąc kolokwialnie - „kruczkami prawnymi”, czy nie do końca sprecyzowaniem odległości, itd. - przyznał komendant Sebastian Pastucha. - Teraz jest boja, wiemy mniej więcej, gdzie jest sto metrów, wyznaczony jest oficjalny slip, gdzie mogą być wodowane skutery. Zrobimy wszystko, aby w tym roku to zjawisko w znacznym stopniu zniwelować. Nie chcę deklarować, że je całkowicie wykluczymy, ale będziemy skupiali wszystkie siły, możliwości oraz środki, aby je ograniczyć.
Wojciech Rolbiecki stwierdził, że slip (miejsce, gdzie woduje się jednostki wodne, np. łódki, jachty czy skutery wodne) jest wyznaczony już od przynajmniej dziesięciu lat.
- Miejscem wodowania skuterów wodnych jest slip w Porcie Jachtowym w Charzykowach przy ul. Rybackiej, gdzie obowiązkowo rejestruje się wypływające skutery wodne, zgodnie z Regulaminem Portu Jachtowego w Charzykowach - mówi Wojciech Rolbiecki. - Taki slip wyznacza się po to, aby nie było wodowań w dzikich miejscach, by osoby pływające po jeziorze były oficjalnie spisane. Natomiast wiemy, że niektórzy na dziko wodują się w Funce - u harcerzy lub w Małych Swornegaciach, w pobliżu kaplicy. Nie wolno tego robić.
Warto podkreślić, że na Jeziorze Charzykowskim obowiązuje zakaz pływania statkami o spalinowym napędzie mechanicznym, w tym skuterami wodnymi, w odległości mniejszej niż 100 m od brzegu jeziora, w tym także od przystani, portów oraz wypożyczalni sprzętu pływającego. W południowej części Jeziora Charzykowskiego - począwszy od zatoki Wolność do ujścia Jarcewskiej Strugi (akwen Charzykowy) - obowiązuje z kolei całkowity zakaz pływania skuterów wodnych. Niestety, przepisy te są nagminnie łamane. Ryk silników słychać z wody nie tylko w Charzykowach, ale też przy samej plaży w Małych Swornegaciach.
- Z Charzyków - od ujścia „Modejki” na północ w kierunku Funki, Bachorza mogą odpływać z prędkością nie szybszą niż 5 km na godzinę - zaznacza Wojciech Rolbiecki. - Są znaki, które o tym informują. Na akwenie w Charzykowach często trenują dzieci, odbywają się regaty - to między innymi dlatego.
Policjanci już w pierwsze dni wakacji - w ostatni upalny weekend czerwca - poinformowali, że za łamanie przepisów na Jeziorze Charzykowskim ukarali mandatami trzy osoby, które nie zastosowały się do obowiązującego zakazu pływania skuterami wodnymi. Mandaty po 500 zł dostali dwaj mężczyźni w wieku 33 i 47 lat oraz 25-letnia kobieta. W sumie, w tym sezonie mundurowi wystawili pięć takich mandatów i a w pięciu przypadkach zastosowali pouczenia. Przypominają zarazem, że na Jeziorze Charzykowskim obowiązują ograniczenia dotyczące korzystania ze skuterów wodnych, które wprowadzono w trosce o bezpieczeństwo i komfort wypoczywających. Apelują o bezwzględne przestrzeganie obowiązujących przepisów.
Źródło: Chojnice24.pl / Chojnice TV