
The article is a question inquiring about the frequency of algae removal operations on the beaches of the Tricity area (Gdańsk, Gdynia, Sopot). It does not provide an answer or further details.
Glony w Trójmieście to temat, który wraca jak bumerang każdego lata. Pojawiające się sterty glonów na brzegach plaż dla wypoczywających oznaczają nieprzyjemny zapach i gorszy komfort plażowania. Miasta tłumaczą, że to naturalne zjawisko, a naukowcy przypominają, że glony są częścią ekosystemu Bałtyku i nie zawsze powinny trafiać do wywozu.
Zalegające przy brzegu zielono-brunatne pasy glonów co roku wywołują podobne pytania: dlaczego nie są usuwane częściej i czy ich obecność oznacza problem z jakością wody?
Okazuje się, że odpowiedź nie jest tak prosta. Wszystko zależy od miejsca, skali zjawiska i tego, czy mówimy o plaży intensywnie użytkowanej przez turystów, czy o odcinku cennym przyrodniczo.
W Gdańsku usuwanie glonów nie odbywa się według stałego harmonogramu. Jak informuje Gdański Ośrodek Sportu, działania podejmowane są w zależności od aktualnych potrzeb oraz zgłoszeń mieszkańców i turystów.
- Usuwanie glonów na gdańskich plażach odbywa się według aktualnych potrzeb oraz zaleceń służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo i utrzymanie tych terenów. Działania mają charakter interwencyjny i nie są prowadzone według stałego, całorocznego harmonogramu - przekazuje Krzysztof Piekło, rzecznik prasowy GOS.
Każde zgłoszenie dotyczące zalegających glonów jest analizowane, a jeśli sytuacja tego wymaga, podejmowane są działania porządkowe.
Miasto podkreśla jednocześnie, że glony są naturalnym elementem środowiska morskiego.
- Ich nagromadzenie może utrzymywać się przez kilka dni. Wpływają na to m.in. prądy morskie, wiatr i falowanie, które mogą ponownie nanosić glony na brzeg nawet po ich uprzątnięciu - wyjaśnia Gdański Ośrodek Sportu.
Gdyńskie plaże natomiast są objęte codziennym sprzątaniem, a usuwanie glonów jest częścią tych prac.
Jak informuje Gdyńskie Centrum Sportu, podczas porządkowania plaż zbierane są zarówno odpady pozostawione przez plażowiczów, jak i naturalne materiały nanoszone przez morze.
- Glony są usuwane w ramach codziennych prac porządkowych prowadzonych na gdyńskich plażach - słyszymy.
Nieprzyjemna woń glonów przy bulwarze. Urzędnicy: "To zjawisko naturalne"
Nie oznacza to jednak, że problem znika całkowicie. Morze może nanieść kolejną warstwę glonów nawet tego samego dnia.
- Zdarza się, że morze nanosi je na brzeg przez kilka kolejnych dni, dlatego nawet po uprzątnięciu plaży rano, nowe glony mogą pojawić się jeszcze tego samego dnia - tłumaczą przedstawiciele GCS.
Koszt utrzymania gdyńskich plaż obejmujący m.in. sprzątanie, transport i zagospodarowanie odpadów wynosi ponad 1,45 mln zł brutto.
O sposoby walki z glonami zapytaliśmy także Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Sopocie, jednak do momentu publikacji artykułu nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
Jak wyjaśnia prof. dr hab. Jan Marcin Węsławski z Instytutu Oceanologii PAN, za masowe pojawianie się glonów odpowiadają przede wszystkim warunki panujące w morzu.
- Prawdopodobnie chodzi głównie o nitkowate brunatnice z rodzaju Ectocarpus i Pilayella, czasem z dodatkiem krasnorostów i zielenic. Pojawiają się masowo od późnej wiosny do końca sierpnia - mówi naukowiec.
Sprzyjają temu wysoka temperatura oraz dostępność składników odżywczych, przede wszystkim azotu i fosforu.
Co ciekawe, zdaniem eksperta nie oznacza to, że sytuacja z roku na rok się pogarsza.
- W ostatnich latach jest to coraz rzadsze i mniej intensywne niż 20-30 lat temu, bo azotu i fosforu jest znacznie mniej niż dawniej. Natomiast wiatr i prądy przybrzeżne mogą gromadzić glony w dużych ilościach w konkretnych miejscach - wyjaśnia prof. Węsławski.
Glony gniją w wodzie przy molo w Sopocie i nikt nie potrafi ich zbierać
Jednym z największych problemów dla plażowiczów jest zapach rozkładających się glonów. Eksperci jednogłośnie podkreślają, że charakterystyczny zapach nie jest groźny dla ludzi.
- To po prostu efekt rozkładu bakteryjnego glonów, proces gnilny. Zapach nie jest groźny, ale nie należy dotykać czy okładać się gnijącymi glonami - tak jak każdą inną gnijącą materią - mówi ekspert.
Podobnie wskazuje Ilona Złoch z Pracowni Fykologii Uniwersytetu Gdańskiego.
- Zarówno obecność glonów na plaży, jak i charakterystyczny zapach są naturalnym elementem funkcjonowania ekosystemu morskiego - wyjaśnia Ilona Złoch z UG.
Jak dodaje, za zapach odpowiadają związki powstające podczas rozkładu materii organicznej. Na otwartej przestrzeni szybko się one jednak rozpraszają i nie stanowią zagrożenia dla osób przebywających na plaży.
Tu pojawia się najtrudniejsze pytanie. Z punktu widzenia plażowiczów zalegające glony są problemem estetycznym. Z punktu widzenia przyrody - pełnią ważną funkcję.
- Glony wyrzucone na brzeg są źródłem materii organicznej i pokarmu dla wielu bezkręgowców, które z kolei stanowią pożywienie dla ptaków. Tworzą także mikrośrodowiska sprzyjające różnorodności biologicznej - mówi Ilona Złoch.
Jak podkreśla, najlepszym rozwiązaniem jest kompromis.
- Najbardziej racjonalne wydaje się selektywne usuwanie glonów z plaż rekreacyjnych, przy jednoczesnym pozostawianiu ich na odcinkach o wysokiej wartości przyrodniczej - wskazuje ekspertka.
wczoraj 14:06
wczoraj 14:06
45 13
wczoraj 20:45
wczoraj 20:45
wczoraj 16:07
i mandaty za fajki, tam az sie prosi zeby sobie pochodzic incognito z notesikiem w nerce :)
wczoraj 16:07
wczoraj 15:05
A kto te śmieci przytargał na plażę, mewy?
wczoraj 15:05
8 0
wczoraj 15:53
wczoraj 15:53
4 godz.
Kolejny dowód na to, jak beznadziejny jest pontyfikat tej osoby. Żeby tak wielkie i bogate miasto nie potrafiło sypnąć pieniędzy na codzienny przejazd traktorem po plaży. Oni sprzątają "interwencyjnie". CZy dulkiweicz w domu też sprząta jak jej sąsiedzi zgłoszą że aż śmierdzi na klatce schodowej spod jej drzwi? Wstyd i żenada.
4 godz.
wczoraj 14:23
Tylko u nas próbuje się wmawiać że to "naturalne", co z tego? Sopot niech się weźmie za tą breję po molo bo wstyd zapraszać ludzie i im kazać się w tym kąpiać.
wczoraj 14:23
43 31
wczoraj 15:00
wczoraj 15:00
9 3
wczoraj 20:58
wczoraj 20:58
wczoraj 15:04
wczoraj 15:04
wczoraj 14:41
wczoraj 14:41
6 4
wczoraj 15:03
A włodarze do grabi , spychów i sprzatać plaże !!!
wczoraj 15:03
5 3
wczoraj 15:11
Tak, włodarze do grabi, może choć w tym się sprawdzą.
wczoraj 15:11
Portal trojmiasto.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
Źródło: Trojmiasto.pl