
FOT. Urząd Miasta W salach Muzeum Miasta Gdyni zrobiło się gęsto od obrazów, instalacji i wspomnień. Wernisaż wystawy „Kachu Totalny. Sztuka Kazimierza Ostrowskiego” zebrał rodzinę artysty, jego przyjaciół, ludzi kultury, samorządowców i mieszkańców. To finał kilkuletniej pracy muzeum nad projektem
FOT. Urząd Miasta
W salach Muzeum Miasta Gdyni zrobiło się gęsto od obrazów, instalacji i wspomnień. Wernisaż wystawy „Kachu Totalny. Sztuka Kazimierza Ostrowskiego” zebrał rodzinę artysty, jego przyjaciół, ludzi kultury, samorządowców i mieszkańców. To finał kilkuletniej pracy muzeum nad projektem poświęconym jednemu z najważniejszych gdyńskich awangardzistów. Zwiedzający dostają nie tylko przegląd twórczości, lecz także okazję, by wejść w świat koloru, geometrii i miejskiej pamięci bez pośpiechu.
Na wernisażu pojawili się przewodniczący Rady Miasta Gdyni Tadeusz Szemiot, wiceprezydent Maciej Zielonka oraz radni Dominik Aziewicz i Larysa Kramin. Była też rodzina artysty, jego przyjaciele, środowisko akademickie i muzealne oraz mieszkańcy, którzy przyszli zobaczyć, jak muzeum opowiada o twórcy mocno wpisanym w historię miasta.
W wystąpieniach wracał jeden motyw – kontakt z twórczością Ostrowskiego jako doświadczenie pełne koloru, energii i radości patrzenia. Mówiono o obrazach, które wracają do dawnych miejsc i krajobrazów, ale robią to językiem abstrakcji. Dyrektor Karin Moder przypomniała, że projekt dojrzewał przez kilka lat, a w dawnej Gdyni prace Kacha można było spotkać niemal na każdym kroku.
Wystawa ma charakter monograficzny, ale nie zamyka artysty w jednym schemacie. To raczej szeroka opowieść o człowieku, który przez ponad 60 lat żył i tworzył w Gdyni, a dziś wraca do niej w formie dużej muzealnej prezentacji. Ekspozycję można oglądać do 28 lutego 2027 roku.
Program przygotowany przez Muzeum Miasta Gdyni nie kończy się na samym otwarciu. Już dzień po wernisażu w przestrzeni miasta i w gmachu muzeum zaplanowano kolejne działania, które mają przybliżyć postać Ostrowskiego szerzej niż tylko przez sale wystawowe.
Wśród zapowiedzianych punktów znalazły się:
To ważne, bo ekspozycja została pomyślana nie tylko jako pokaz obrazów, lecz także jako zaproszenie do poznania warsztatu, technik i kontekstów, w których pracował artysta. Dzięki temu wystawa ma szansę zainteresować nie tylko osoby śledzące sztukę współczesną, lecz także rodziny i tych, którzy chcą po prostu zobaczyć, jak wyglądała twórcza energia jednego z najbardziej rozpoznawalnych nazwisk związanych z Gdynią.
Kazimierz Ostrowski urodził się w 1917 roku. Zaczynał od pracy stoczniowego liternika, który malował nazwy na burtach statków, a po wojnie razem z ojcem i braćmi uczestniczył w przywracaniu miastu polskiego charakteru – przemalowywał szyldy, nazwy ulic i tablice na gmachach urzędów oraz instytucji. Ta część jego biografii dobrze tłumaczy, skąd w jego późniejszej sztuce tak mocne przywiązanie do Gdyni i jej portowej tożsamości.
W 1945 roku rozpoczął studia w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Sopocie. Uczył się malarstwa u Janusza Strzałeckiego i Artura Nacht-Samborskiego, a malarstwa architektonicznego u Jacka Żuławskiego. Cztery lata później otrzymał roczne stypendium rządu francuskiego na pobyt i studia w Paryżu, gdzie pracował w atelier Ferdynanda i Nadii Légerów. Ten etap dodał jego twórczości rozmachu, wyrazistości i odwagi w operowaniu kolorem.
W kolejnych dekadach Ostrowski tworzył obrazy, monumentalne sgraffita i mozaiki w Gdyni oraz Gdańsku , projektował też gobeliny, dywany i witraże. Był ważną postacią powojennego środowiska artystycznego Wybrzeża i cenionym profesorem gdańskiej Akademii Sztuk Pięknych. W pamięci wielu osób pozostał jako nauczyciel wymagający, ale serdeczny, a dla Gdyni stał się jednym z tych artystów, którzy pomagają zrozumieć miasto nie przez plan ulic, lecz przez kolor i formę.
na podstawie: UM Gdynia.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Źródło: Twoja Gdynia