
Na białostockich ulicach kontrolerów Strefy Płatnego Parkowania da się teraz rozpoznać szybciej niż dotąd. Od lipca pracują w jednolitym umundurowaniu, które ma uporządkować kontakt z kierowcami i pieszymi. Miasto podkreśla, że chodzi nie tylko o wygląd, ale też o bezpieczeństwo osób działających w
Na białostockich ulicach kontrolerów Strefy Płatnego Parkowania da się teraz rozpoznać szybciej niż dotąd. Od lipca pracują w jednolitym umundurowaniu, które ma uporządkować kontakt z kierowcami i pieszymi. Miasto podkreśla, że chodzi nie tylko o wygląd, ale też o bezpieczeństwo osób działających w pasie drogowym. Każdy element stroju ma pomagać w sprawnej identyfikacji i w codziennej obsłudze strefy.
Nowe ubranie przygotowano tak, by było praktyczne o każdej porze roku i od razu kojarzyło się z pracą w Strefie Płatnego Parkowania. W zależności od pogody kontrolerzy korzystają z kilku elementów garderoby, które mają wspólny kolorystyczny i oznaczeniowy wzór.
Do tego dochodzi identyfikator ze zdjęciem i numerem służbowym. To ważny detal, bo w przestrzeni publicznej liczy się nie tylko sam strój, ale też jasna informacja, kto wykonuje kontrolę i na jakiej podstawie.
Wprowadzenie wspólnego stroju ma przede wszystkim zmniejszyć niepewność po stronie kierowców i pieszych. Gdy kontroler jest wyraźnie oznaczony, łatwiej odróżnić go od osób postronnych, a to ma znaczenie zwłaszcza tam, gdzie ruch jest większy i wszystko dzieje się szybko.
Nowe umundurowanie ma też poprawić bezpieczeństwo samych pracowników, którzy wykonują obowiązki w pasie drogowym. Przy okazji ma ułatwić zwykły, codzienny kontakt z użytkownikami strefy – także wtedy, gdy ktoś potrzebuje informacji albo pomocy przy parkomacie.
– Mieszkańcy powinni mieć pewność, że osoba przeprowadzająca kontrolę jest uprawnionym pracownikiem miasta.
Jak podkreślił Marek Masalski, zastępca prezydenta Białegostoku, chodzi jednocześnie o bezpieczeństwo, przejrzystość i profesjonalizm. Dodał też, że nowe rozwiązanie ma poprawić komfort pracy kontrolerów i służyć zarówno mieszkańcom, jak i pracownikom.
Miasto wskazuje, że podobne rozwiązania funkcjonują już w wielu polskich ośrodkach, między innymi w Poznaniu , Krakowie , Gdańsku, Szczecinie i Gliwicach. W Białymstoku to kolejny krok w stronę lepiej zorganizowanych usług publicznych, większego bezpieczeństwa i bardziej czytelnych zasad kontaktu z miejskimi instytucjami.
na podstawie: UM Białystok.
Źródło: Echo Bialystok