
Pogoda odbiła się na zbiorach Tegoroczny sezon nie należał do łatwych dla sadowników. Najpierw uprawy ucierpiały przez wiosenne przymrozki, a później owoce zostały dotknięte przez wysokie temperatury. Jak podkreślają sprzedawcy, część owoców została dosłownie przypalona przez słońce, co wpłynęło zarówno na wielkość plonów, jak i ich jakość.
Były upały i przypaliło troszeczkę owoce. One po prostu parzą się jeszcze na krzakach, dlatego jest ich mniej niż w ubiegłym roku.
– mówi jedna ze sprzedających. Fot. U. Wójtowicz Ceny wyższe niż przed rokiem Mniejsze zbiory oznaczają wyższe ceny. Na zielonym rynku w Rzeszowie za kilogram borówki amerykańskiej z lokalnej plantacji trzeba zapłacić 35 zł, czereśnie kosztują około 15 zł za kilogram, a wiśnie również 15 zł za kilogram. Fot. U. Wójtowicz Truskawki można kupić za 16 zł za kilogram lub 30 zł za dwa kilogramy. Półkilogramowe opakowanie malin kosztuje od 15 do 20 zł, natomiast czarna porzeczka – 10 zł za pół kilograma. Sprzedawcy przyznają, że klienci zwracają uwagę na ceny.
Cena nie jest dobra, bo jest wysoka. Ludzie się skarżą, ale niestety taki mamy klimat.
– słyszymy na targowisku. Fot. U. Wójtowicz Klienci narzekają, ale nie rezygnują z zakupów Kupujący przyznają, że owoce są droższe niż przed rokiem, jednak nie zamierzają z nich rezygnować.
Na pewno są droższe niż w ubiegłym roku. Wiśnie, truskawki… Ale kupujemy, bo lubimy te owoce jeść.
– mówi jedna z klientek. Fot. U. Wójtowicz Dla wielu osób dodatkową motywacją są domowe przetwory. Własne ogródki w tym roku również nie przyniosły oczekiwanych plonów.
Jestem jeszcze z tego pokolenia, które robi domowe przetwory. Cena ceną, ale coś dobrego trzeba zjeść.
– podkreśla mieszkanka Rzeszowa. Fot. U. Wójtowicz Sezon na przetwory trwa Sprzedawcy zauważają, że mimo wysokich cen zainteresowanie owocami utrzymuje się. Klienci najczęściej kupują je z myślą o przygotowaniu dżemów, soków i powideł, a także dla dzieci. Fot. U. Wójtowicz Choć tegoroczna pogoda sprawiła sadownikom wiele problemów, mieszkańcy Rzeszowa nadal chętnie sięgają po sezonowe owoce. Wszystko wskazuje na to, że tradycja robienia domowych przetworów wciąż pozostaje żywa, nawet jeśli w tym roku trzeba za nią zapłacić więcej. Na rzeszowskim zielonym rynku była Urszula Wójtowicz: https://radio.rzeszow.pl/wp-content/uploads/2026/07/07_07_Na_bazarze_w_dzien_targowy_U_Wojtowicz.mp3 Julia Krowiak / Polskie Radio Rzeszów
Źródło: Polskie Radio Rzeszów