RAK
    Dworzec PKS pod wiaduktem? Burzliwa dyskusja podczas sesji Rady Miejskiej

    Dworzec PKS pod wiaduktem? Burzliwa dyskusja podczas sesji Rady Miejskiej

    1077 odsłon
    Dworzec PKS pod wiaduktem? Burzliwa dyskusja podczas sesji Rady Miejskiej

    Przyjęcie nowego Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego Miasta Stalowa Wola wywołało gorącą dyskusję w Radzie Miejskiej. Najwięcej emocji wzbudziła możliwość przeniesienia dworca PKS pod wiadukt przy ul. Okulickiego. Część radnych sprzeciwiała się takim planom, prezydent Lucjusz Nadbereżny przekonywał, że dokument nie przesądza o ostatecznej lokalizacji dworca, a jedynie pozostawia taką możliwość na przyszłość.

    Warto przypomnieć, że w czerwcu 2012 roku Powiat Stalowowolski sprzedał budynek dworca PKS wraz z działką o powierzchni 1,21 ha za 5,1 mln zł. Nabywcami byli Iwona i Dariusz Kołek z Tarnobrzega. Obecnie właścicielem nieruchomości jest Ilona Kołek. Projekt zakładał budowę galerii handlowej z zachowaniem części dworcowej z poczekalnią, kasami biletowymi oraz stanowiskami dla autobusów. Do dziś inwestycja nie została zrealizowana, a właścicielka gruntów ma nowy pomysł na to miejsce.

    Komisja przeciwko przenosinom dworca PKS

    Sprawę poruszyła wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej Joanna- Grobel Proszowska, przypominając przebieg obrad komisji, która zajmowała się projektem uchwały.

    • Na komisji była wielka dyskusja nad przegłosowaniem wniosku, żeby ze studium usunąć możliwość lokalizacji dworca PKS pod wiaduktem. Za tym wnioskiem zagłosowali prawie wszyscy obecni, za wyjątkiem chyba pana radnego Bajka. I tak przystąpiliśmy do głosowania nad studium. I faktycznie takie głosowanie się odbyło. Niemniej jednak pani naczelnik powiedziała, że w świetle przegłosowanego wniosku o nielokalizowaniu dworca PKS nie możemy głosować nad studium. Nie możemy więc przyjąć informacji, że komisja pozytywnie zagłosowała za studium – mówiła Joanna Grobel- Proszowska.

    Prezydent Lucjusz Nadbereżny apelował do radnych o przyjęcie dokumentu, podkreślając, że jest on efektem wielomiesięcznej pracy i porządkuje politykę przestrzenną całego miasta.

    – Studium jest zmianą całościową dotykającą całego obszaru miasta Stalowej Woli, jest wynikiem kilkunastu miesięcy prac, konsultacji, wyłożeń, zbierania opinii, uwag od mieszkańców w całym obszarze miasta Stalowej Woli. Studium jest bardzo istotne z perspektywy uporządkowania naszych materiałów planistycznych w kierunkach rozwoju planistycznego miasta. W ostatnich latach było 26 zmian studium, które dotykały poszczególnych obszarów miasta. To studium porządkuje, wprowadza porządek w zakresie właśnie funkcji, które w poszczególnych obszarach miasta Stalowej Woli są nadawane. Istotne dla nas jest, aby to studium miało swoją moc obowiązywania od sierpnia tego roku, tak aby również umożliwić realizację kolejnych ważnych zadań inwestycyjnych, które przez podmioty prywatne, w części publicznej były realizowane chociażby w procedurze zintegrowanych planów inwestycyjnych – mówił Lucjusz Nadbereżny.

    Prezydent odniósł się także do poprawki przyjętej przez komisję wyjaśniając, że Rada Miejska nie ma kompetencji do wprowadzania zmian w treści studium na etapie jego uchwalania.

    – Chciałbym natomiast odpowiedzieć na dylematy, które pojawiły się w państwa dyskusji i debacie na komisji odnośnie poszczególnych części tego planu oraz procedury wniesienia poprawki, która uzyskała większość na komisji. I tutaj z przykrością muszę powiedzieć i zauważyć, że Rada Miasta nie posiada kompetencji do tego, żeby zmieniać redakcję zapisów czy to studium, czy planu miejscowego w procedurze planistycznej, dlatego że takie wniesienie poprawki w ostatnim momencie uchwalania danego dokumentu planistycznego zaprzeczałoby całej idei procedury planistycznej, która poprzedza konsultacje społeczne, wyłożenie planu, opiniowanie wszystkich instytucji, które trwa przez kilkanaście miesięcy - mówi Lucjusz Nadbereżny.

    Przenosimy dworca pod wiadukt wciąż nie są przesądzone

    Prezydent podkreślał, że przyjęcie studium nie oznacza automatycznej zgody na budowę nowego dworca pod wiaduktem. Jak wyjaśniał, dokument jedynie otwiera drogę do złożenia przez inwestora wniosku w procedurze Zintegrowanego Planu Inwestycyjnego (ZPI), a ostateczna decyzja będzie należała do Rady Miejskiej.

    • Otwieramy możliwość złożenia wniosku w procedurze ZPI, aby inwestor przedstawił Radzie Miasta do zatwierdzenia taką propozycję lub jej odrzucenia, a jeżeli zatwierdzenia, to określenia również inwestycji towarzyszących, której inwestor będzie zobowiązany do realizacji tych zadań. Nie jestem tutaj stroną tego postępowania, bo będzie tą stroną inwestor prywatny w porozumieniu z Powiatem Stalowowolskim, który będzie przedstawiał tę koncepcję i będzie jej bronił. Ja, jako organ wykonawczy, taką alternatywę dopuszczam z perspektywy określenia faktycznie szansy na to, aby zmieniła się jakość obsługi komunikacyjnej mieszkańców Stalowej Woli i gości, którzy przyjeżdżają do Stalowej Woli, jednocześnie wzmocnieniem, a nie osłabieniem roli ulicy Okulickiego, którą ona ma pod względem gospodarczym, kupieckim i usługowym - mówił na sesji Lucjusz Nadbereżny.

    Większy dworzec pod wiaduktem?

    Prezydent przekonywał również, że jego zdaniem dworzec autobusowy powinien pozostać w rejonie ul. Okulickiego. Argumentował to centralnym położeniem tej części miasta, możliwością integracji transportu autobusowego z kolejowym oraz utrzymaniem znaczenia gospodarczego tej ulicy.

    – Chciałbym, żeby Rada Miasta miała świadomość, że nieszczęsna, błędna umowa, która została zawarta w poprzednich kadencjach powiatu na sprzedaż obiektu i terenu dworca autobusowego i całego terenu dla inwestorów prywatnych, zawiera wymogi, że jeżeli tam miałby być ten dworzec odtworzony, to mamy tam tylko i wyłącznie 5 stałych stanowisk autobusowych i 2 przejazdowe z 200- metrową poczekalnią. Jest to zupełnie niewystarczająca przestrzeń do obsługi komunikacyjnej, nie tylko usług realizowanych przez PKS, ale przez busy, komunikację prywatną, dalekobieżną. Przestrzeń, która jest pod wiaduktem, daje możliwość stworzenia 30 stanowisk autobusowych, czyli porównywalną do tego, co mamy dzisiaj na dużej zajezdni na dworcu, i wybudowanie obiektu z prawdziwego zdarzenia, który miałby poczekalnię, zaplecze sanitarne, który byłby pięknie wpisany w przestrzeń tej części miasta, gospodarując tę przestrzeń na ważne i potrzebne funkcje komunikacyjne – mówił prezydent.

    Opinie radnych

    W dyskusji głos zabrał radny Kamil Maciejak, który przypomniał, że już wcześniej mieszkańcy okolic wiaduktu wyrażali obawy związane z planowaną lokalizacją dworca autobusowego. Zwrócił także uwagę, że obecny dworzec jego zdaniem nie jest wykorzystywany w pełni, dlatego argument o zbyt małej liczbie stanowisk uważa za nieprzekonujący. Zaproponował rozważenie innej lokalizacji, między innymi w rejonie planowanego parkingu przy ul. KEN. Podkreślił, że klub Konfederacji będzie sprzeciwiał się lokalizacji dworca pod wiaduktem.

    Odpowiadając na te uwagi, prezydent Lucjusz Nadbereżny podkreślił, że mieszkańcy zgłaszali swoje obawy podczas wcześniejszych dyskusji, jednak w procedurze sporządzania studium nie wpłynęła formalna uwaga w tej sprawie. Ponownie zaznaczył również, że przyjęcie studium nie oznacza ostatecznej decyzji o budowie dworca w tej lokalizacji, a jedynie dopuszcza taką możliwość w przyszłości. Jego zdaniem przeniesienie dworca w okolice planowanego parkingu przy ul. KEN spotkałoby się z jeszcze większym sprzeciwem mieszkańców ze względu na bliskość gęstej zabudowy mieszkaniowej.

    Radny Mariusz Bajek zwrócił uwagę, że planując nowy dworzec należy uwzględnić nie tylko stanowiska odjazdowe, ale również miejsca postojowe dla autobusów oczekujących na kolejne kursy. Podkreślił także, że obecnie z infrastruktury korzystają nie tylko autobusy PKS, ale również prywatni przewoźnicy. Jego zdaniem budowa dworca pod wiaduktem pozwoliłaby pozyskać dodatkowy teren, natomiast przeznaczenie na ten cel miejskich działek przy zajezdni ograniczyłoby możliwości ich wykorzystania pod inne inwestycje.

    Z kolei radny Andrzej Dorosz opowiedział się za utrzymaniem dworca w sąsiedztwie stacji Stalowa Wola Centrum. W jego ocenie bliskość dworca kolejowego, postoju taksówek oraz możliwość łatwego przesiadania się między pociągami i autobusami stanowią największy atut obecnej lokalizacji. Radny wyraził również wątpliwości, czy w przyszłości, przy prognozowanym spadku liczby mieszkańców, miasto będzie potrzebowało znacznie większego dworca niż obecny. Dodatkowo zwrócił uwagę na konieczność poprawy stanu infrastruktury kolejowej w rejonie stacji Stalowa Wola Centrum oraz modernizacji taboru autobusowego.

    Radny Dariusz Przytuła podkreślił, że najwyższy czas zmienić oblicze dworca PKS. Zaznaczył, że w trakcie obrad na terenie dworca stało 10 autobusów, co jego zdaniem świadczy o intensywnym ruchu i potwierdza potrzebę budowy dużego dworca.

    – Jestem za tym, żeby w końcu uciąć źródło dochodu tej firmie, która zaniedbuje ten teren. Mieszkam tam, obserwuję to, co się tam dzieje, i jest mi wstyd – mówił radny Dariusz Przytuła.

    Co na to mieszkańcy? Inwestor zadeklarował kupując działkę z dworcem, do utworzenia galerii z funkcją dworcową. Teraz chce kupić kolejne działki w centrum miasta sugerując przeniesienia tam dworca. Czy tym razem wywiąże się z obietnicy? Nie ma na to żadnej gwarancji. Obecny dworzec ma dużą powierzchnię i sporo miejsca by wokół placu manewrowego postawić nawet i 30 nowych stanowisk odjazdowych. Budynek na poczekalnię jest również wystarczający. Radni sugerowali, że teren pod wiaduktem jest za mały na postój większej liczby autobusów, a i manewrowanie byłoby ograniczone, chyba, że dworzec powstałby kosztem części targowiska i na obszarze obecnie stojących tam bud usługowo- handlowych. Obecnie w godzinach szczytu na placu stoi około 15-18 dużych autobusów. Gdzie one miałyby stać pod wiaduktem? Dworzec w Stalowej Woli to nie dworzec przelotowy. Musi więc mieć duży plac dla parkujących pojazdów. Mieszkańcy, którzy do nas niejednokrotnie pisali w tej sprawie obawiają się, że przenosiny stworzyłyby wiele niebezpiecznych sytuacji zagrażających bezpieczeństwu. Sugerują, że idealnym rozwiązaniem byłoby, gdyby właściciel po prostu wywiązał się ze wcześniejszych deklaracji.

    Mimo wątpliwości i długiej dyskusji na sesji dotyczącej przyszłości dworca PKS, większość radnych opowiedziała się za przyjęciem uchwały. Tym samym Stalowa Wola zyskała nowe Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego, które będzie wyznaczało kierunki rozwoju miasta. Otwiera to możliwość starania się o budowę dworca PKS pod wiaduktem.

    Przejdź do komentarzy 2

    Galeria zdjęć

    Wasze komentarze (2)

    ~Ryk 12

    24 Lipca 2026 12:32:09

    Wiadukt trzeba zburzyc przeciez jest niepotrzebny,tylko szpeci hale targowa

    ~Jarek

    24 Lipca 2026 12:28:48

    Czy prezydent Lucjusz jest harcerzem czy maślarzem?

    Odpowiadasz użytkownikowi

    Dodaj swój komentarz

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era