
Dodaj komentarz
Miała to być prosta inwestycja i szybki zysk, jednak zakończyło się utratą pieniędzy. 64‑letni mieszkaniec powiatu płońskiego trafił w internecie na stronę oferującą rzekome inwestycje w paliwa Orlen, a następnie wykonywał polecenia osób podających się za konsultantkę i analityka. Gdy z jego rachunku zaczęły znikać kolejne pieniądze, zorientował się, że padł ofiarą oszustwa.
Do płońskich policjantów zgłosił się mężczyzna, który poinformował, że został oszukany podczas próby inwestowania pieniędzy za pośrednictwem internetu. Na początku czerwca, wspólnie z żoną, natrafił na stronę zachęcającą do inwestowania w paliwa Orlen. Znajdował się na niej numer telefonu, pod który zadzwonił.
Za pośrednictwem popularnego komunikatora mężczyzna otrzymał link do strony, na której obserwował rzekomy wzrost swoich środków. Wyświetlane zyski prezentowane były w dolarach. Z czasem nabrał jednak podejrzeń i postanowił wycofać pieniądze.
Rzekomy analityk zapewniał go, że pieniądze zniknęły tylko chwilowo i wkrótce wrócą na konto. - Tak się jednak nie stało. Kontakt z mężczyzną urwał się, a gdy pokrzywdzony ponownie skontaktował się z kobietą, z którą wcześniej rozmawiał, ta przekonywała go, że utrata środków jest niemożliwa. Rozmowa zakończyła się, gdy do rozmowy włączył się syn pokrzywdzonego - dodaje sierż. Koźlicka.
Jak dowiadujemy się, w sumie mężczyzna stracił 1800 złotych. Po zorientowaniu się, że padł ofiarą oszustwa, skontaktował się z bankiem, a następnie powiadomił policję.
Co sądzisz na ten temat?
Źródło: Plonsk wSieci (plonskwsieci.pl)