RAK
    Rok temu pływały tu kajaki. Dziś fosa wysycha do dna

    Rok temu pływały tu kajaki. Dziś fosa wysycha do dna

    1426 odsłon
    Rok temu pływały tu kajaki. Dziś fosa wysycha do dna

    Spis treści

    Rok temu pływały tu kajaki. Dziś mieszkańcy alarmują

    Fosa otaczająca Fort Bema to jeden z najbardziej charakterystycznych elementów parku i pozostałość dawnej Twierdzy Warszawa. Jest nie tylko miejscem spacerów i obserwacji ptaków, ale również ważnym siedliskiem wielu gatunków zwierząt. W ostatnich latach latem organizowano tutaj rekreacyjne mini spływy kajakowe , które przyciągały mieszkańców z całej stolicy.

    Dziś krajobraz wygląda zupełnie inaczej. Lustro wody w wielu miejscach niemal zniknęło, a fragmenty fosy przypominają bardziej rozległą kałużę lub rów niż zbiornik wodny po którym pływają kajaki. Coraz częściej pojawiają się obawy nie tylko o przyszłość tego miejsca, ale również o cały lokalny ekosystem.

    Najpierw kolacja, potem darmowy film. Tak wyglądają letnie pokazy plenerowe w stolicy

    Są filmy, które warto obejrzeć raz. Są też takie, do których wraca się po latach z taką samą ekscytacją. Gdy na ekranie pojawiło się kultowy film Taratino, a wokół zapadła cisza, było jasne, że letnie...

    Radny: „Może dojść do częściowej lub całkowitej degradacji zbiornika”

    Sprawę nagłośnił radny m.st. Warszawy Jacek Cieślikowski, który skierował do prezydenta Rafała Trzaskowskiego interpelację dotyczącą dramatycznie niskiego poziomu wody.

    – Obecna sytuacja, czyli alarmujący spadek poziomu wody w fosie Fortu Bema, budzi uzasadniony niepokój społeczny, ponieważ teren ten znalazł się w stanie, który może doprowadzić do częściowej lub całkowitej degradacji zbiornika – pisze Cieślikowski. Radny pytał między innymi o przyczyny wysychania fosy, możliwość jej dodatkowego zasilania oraz działania, jakie podejmie miasto, aby uratować zbiornik.

    Jak wyglądają wody fosy Fortu Bema? Byliśmy na miejscu:

    Ratusz: winna jest wieloletnia susza

    W odpowiedzi podpisanej jeszcze przez ex-zastępczynię prezydenta Warszawy Aldonę Machnowską-Górę miasto wskazuje, że problem nie wynika z zaniedbań.

    – Obecne problemy związane z zanikającą wodą w fosie wynikają przede wszystkim z długotrwałej suszy hydrologicznej występującej od kilku lat w całym kraju – czytamy. Jak wyjaśnia ratusz, poziom wody jest stale monitorowany przez Zarząd Zieleni Warszawy . Wykonane odwierty geotechniczne potwierdziły również bardzo niski poziom wód gruntowych, które zasilają fosę. Ich brak jest główną przyczyną obecnej sytuacji.

    Woda może znikać

    Jak już zauważyła część mieszkańców na grupach facebookowych, woda zdążyła opaść do samego gruntu już kilka razy. Czasem po większych opadach poziom wody wzrasta... ale nieznacznie, o kilka centymetrów. Można powiedzieć, że fosa pełni rolę zbiornika retencyjnego , który utrzymuje przez chwilę wilgoć dla pobliskiej roślinności.

    – Ze względu na zmiany klimatyczne i długotrwałą suszę hydrologiczną przedstawiciele ZZW wskazują, że woda w zbiorniku może całkowicie zniknąć, może pojawiać się okresowo, na pewnym odcinku – przyznaje ratusz w oficjalnym piśmie. Oznacza to, że jeśli obecne warunki hydrologiczne będą się utrzymywać, fragmenty fosy mogą dalej okresowo całkowicie wysychać.

    Nie udało się sprowadzić wody z trasy S7

    Miasto szukało sposobów na poprawę sytuacji. Jednym z pomysłów było skierowanie do fosy części wód opadowych z budowanej trasy S7.

    Na takie rozwiązanie nie zgodziła się jednak Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad .

    – Uzyskane przez GDDKiA decyzje administracyjne dotyczące drogi ekspresowej S7 nie dają możliwości odprowadzenia wód opadowych i roztopowych do fosy Fortu Bema – odpisuje Machnowska-Góra. Podczas czerwcowych upałów zdecydowano się natomiast na krótkotrwałe zasilenie fosy wodą z ujęcia głębinowego. Ratusz podkreśla jednak, że jest to rozwiązanie awaryjne . W czasie suszy priorytetem pozostaje zabezpieczenie rezerw wody pitnej dla mieszkańców, dlatego takie działania mogą być prowadzone jedynie wyjątkowo.

    Warszawa wyda prawie 400 tysięcy złotych. To ma pomóc uratować fosę

    Największą nadzieją na poprawę sytuacji jest projekt z Budżetu Obywatelskiego „Czyszczenie fosy na Forcie Bema” . W 2026 roku miasto podpisało umowę na jego realizację o wartości 394,2 tysiąca złotych .

    Pieniądze zostaną przeznaczone na bioremediację zbiornika, czyli jego oczyszczenie z wykorzystaniem specjalnych bakterii. Celem jest poprawa jakości wody oraz zahamowanie degradacji ekosystemu.

    Sama inwestycja nie daje jednak gwarancji sukcesu. Ratusz przyznaje, że zakres prac będzie uzależniony od ilości wody, jaka pozostanie w fosie. Innymi słowy... jeśli susza będzie się pogłębiać, możliwości uratowania zbiornika będą coraz mniejsze .

    Magiczny ogródek na Bielanach. Każdy może tu wejść i odpocząć

    Magiczne miejsce w magicznej części Bielan. Stare Bielany od lat zachwycają. To sceneria wyjęta z kart Sklepów cynamonowych. Społecznościowy ogródek przy al. Zjednoczenia dodaje temu miejscu jeszcze w...


    Źródło: Warszawa Nasze Miasto

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era