RAK
    Ratusz obwieścił: „Psy samotne, bez kagańców ma czyściciel miasta chwytać i przetrzymawszy 1—3 dni, zabijać”. A co z kozami na trawnikach?

    Ratusz obwieścił: „Psy samotne, bez kagańców ma czyściciel miasta chwytać i przetrzymawszy 1—3 dni, zabijać”. A co z kozami na trawnikach?

    1257 odsłon
    Ratusz obwieścił: „Psy samotne, bez kagańców ma czyściciel miasta chwytać i przetrzymawszy 1—3 dni, zabijać”. A co z kozami na trawnikach?

    „Stutygodnik Płocki” nr 30, 23-29 lipca 1926 r. Życie społeczne Album Płocka (23 VII) „Znana i ruchliwa w naszem mieście firma Braci Detrychów wydała album Płocka, składający się z dwu zeszytów po 12 widoczków. Albumy wydane są bardzo starannie, zdjęcia widoków robione artystycznie, wykonanie tec

    Michał KacprzakMichał Kacprzak
    STUTYGODNIK PŁOCKI

    Albo ze świniami i z końmi na chodnikach? To podobno najmniejszy problem. Poważnym zagrożeniem, zwłaszcza w obliczu wścieklizny, są psy kąsające przechodniów.

    „Stutygodnik Płocki” nr 30, 23-29 lipca 1926 r.

    Życie społeczne

    • Album Płocka (23 VII)

    „Znana i ruchliwa w naszem mieście firma Braci Detrychów wydała album Płocka, składający się z dwu zeszytów po 12 widoczków. Albumy wydane są bardzo starannie, zdjęcia widoków robione artystycznie, wykonanie techniczne uskutecznione najnowszą metodą rotograwiurową w drukarni Narodowej w Krakowie. Inicjatywę Braci Detrychów należy powitać z dużem uznaniem. Wypełnia ona bowiem dotkliwie odczuwaną w naszem mieście lukę — brak kart pocztowych i albumów naszego miasta w artystycznem wykonaniu, na co narzekały stale wszystkie wycieczki, przyjezdni i miejscowi chcący znajomym wysłać widoki Płocka. Brak ten został usunięty i to w sposób jaknajlepszy. Do powodzenia tych kart i albumów przyczyni się także umiarkowana cena (10 gr. pocztówka, album 12 zdjęć 1. 20)”.

    • Upadek z okna (23 VII)

    „Wczoraj służąca zajęta myciem okien na piętrze w Rynku w domu Woltersdorfa upadła na bruk chodnika. Upadek spowodował bardzo silne potłuczenie, tak że w stanie groźnym odwieziono ją do szpitala”.

    • Kąsający pies (23 VII)

    „Adam Piotrowski, zamieszkały Bielska 53, wypuszcza wbrew przepisom swego psa bez kagańca na ulice miasta. Wczoraj pies ten pokąsał jednego z przechodniów p. K., który wniósł skargę do policji. Wogóle wartoby, aby władze większą zwróciły uwagę na wałęsające się psy po mieście, do czego zresztą obowiązane są okólnikiem p. Wojewody Sołtana”.

    • Kąpiele nas Wiśle (26 VII)

    „Magistrat przy współudziale, wydatnej pomocy Komisarza policji p. Stabholca opracował przepisy […] obowiązujące przy kąmpielach na Wiśle i opublikował je plakatami na słupach. Przepisy te określają ściśle dozwolone miejsca kąpielowe, ustanawiają taksę za przewóz łodziami, oraz za użycie szatni, wreszcie wyraźnie podkreślają, że kąpać się wolno tylko w kostjumach, względnie bieliźnie. Z uznaniem należy podkreślić ustanowienie stałego dyżuru łodzi ratunkowej (z białą chorągwią) który posiada w łodzi wszystkie przyrządy ratownicze. Za niestosowanie się do przepisów grożą kary”.

    • Nareszcie! (28 VII)

    „Onegdaj rozkleił Magistrat obwieszczenie, dotyczące wałęsających się psów po mieście. Według tego rozporządzenia psy muszą być zarejestrowane i zaopatrzone w znaczki, a na ulicach mogą pojawiać się tylko w kagańcach, lub prowadzone na lineczce. Psy samotne, bez kagańców ma czyściciel miasta chwytać i przetrzymawszy 1—3 dni, zabijać. Wydanie tego rozporządzenia było palącą sprawą w naszem mieście, ze względu na wielką ilość błąkających się psów, oraz ze względu na panującą wściekliznę”.

    • Chodnik to nie ulica (29 VII)

    „Zapomnieli widocznie o tem Jan Domaniak i Jan Dorobek. Pierwszy pędził po chodniku trzodę chlewną, drugi konie. Jak wygląda chodnik po przejściu takich pasażerów, łatwo sobie wyobrazić. To też słusznie postąpiła policja, pociągając winnych do odpowiedzialności”.

    Reklama

    Życie gospodarcze

    • Uruchomienie st****acji benzynowej (29 VII)

    „Na rogu ul. Sienkiewicza i Tumskiej została już uruchomiona stacja benzynowa firmy Bracia Nobel. Stacja jest urządzona według najnowszych modeli zagranicznych i odda dużą usługę i wygodę naszym auto-mobilistom”.

    Ze sportu

    • Regaty na Wiśle (26 VII)

    „Zapowiedziane na wczoraj regaty miały pecha. Do godziny trzeciej wszystko zapowiadało się jak najlepiej T-wo wioślarskie wykończyło ostatnie przygotowania Na regaty przybyli współzawodnicy z Włocławka w liczbie trzech osad (dwa półbąki i jeden skif). O godzinie trzeciej zerwał się wicher iście huraganowy, który trwał prawie do samego wieczora. Doświadczeńsi radzili aby odrazu zawody odwołać. Ale nasi brawurowi żeglarze nie chcieli nawet o tem słyszeć. Łodzie poszły na start i rozpoczął się pierwszy bieg. Szybko i sprawnie ruszyły czwórki płocka i włocławska. Jednak przewidywania fachowców rychło się sprawdziły. Ogromna fala raz po raz zalewała łodzie, tak, że załoga włocławska siedząc po pas w wodzie musiała koło mostu wylądować, aby oczyścić swą łódź.

    Załoga płocka nieustępowała, jadąc dalej wkrótce jednakże łódź napełniła się wodą po brzegi i zaczęta tonąć. Załodze pośpieszyły na pomoc łodzie ratunkowe na czas dzięki czemu wypadek nie zamienił się w katastrofę, bo przy takiej fali nawet dobrzy pływacy mogliby potonąć.

    Wobec takiego stanu na rzece z rozpoczęciem dalszych biegów wstrzymano się w nadzieji że pod wieczór wiatr ucichnie. Niestety nie życzliwa aura nieustąpiła. Wiatr dął wciąż z tą samą siłą, wskutek czego z dalszych zawodów musiano zrezygnować”.

    Z teatru

    • Pat i Patachon (26 VII)

    „Dyrekcja teatru komunikuje, że w najbliższych dniach wystąpią gościnnie w teatrze miejskim słynni komicy filmowi, ulubieńcy całej Europy »Pat i Patachon«”.

    • Przedstawienie Opery (26 VII)

    „Jutro we wtorek o godzinie 8.30 w sali teatru miejskiego dana będzie Opera Carmen w 3 aktach Bizeta. Rolę Don Josego keruje Franciszek Bodlewicz, rolę tytułową śpiewa p. M Korniakowa. Reżyseruje Henryk Kowalski. Kapelmistrz Zdzisław Górzyński. W drugim akcie balet układu baletmistrza Romana Morawskiego. Bilety w cenie od 2 zł. do 7 do nabycia w cukierni Szałańskiego”.

    Kronika kryminalna

    • Za kozę grozi koza (26 VII)

    „Właściciel kozy Antoni Walewicz skombinował łatwy sposób żywienia jej. Od czegóż są jego zdaniem miejskie trawniki? Nadają się one doskonale na pastwisko. Pasł więc sobie spokojnie swę kózkę na trawniku, co jednak mocno nie podobało się dyżurnemu posterunkowemu, który pociągnął pomysłowego pasterza do odpowiedzialności i jeżeli nie będzie mógł zapłacić grzywny — to za kozę grozi mu koza.”

    • Pilnować kieszeni na rynku (26 VII)

    „Podczas targu w piątek jakiś nieznany złodziejaszek zapuścił niespostrzeżenie rękę do kieszeni p. Gierduszewskiego z Warszawy i zabrał mu portfel, zawierający 145 zł. Poczciwy przybysz, który nie dał się nabrać warszawskim cwaniakom, uważał Płock za solidne miasto i pełen zaufania obracał się jakby wśród swoich. Zaniedbanie zwykłej ostrożności naraziło go na stratę”.

    Michał Kacprzak

    Harcerz, historyk z Małachowianki

    Pisownia oryginalna

    Na zdj. z 1934 r.: To szkolony pies, on czyściciela miasta nie zainteresuje. Fot. NAC

    Udostępnij artykuł:


    Źródło: GazetaPłocka.com.pl

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era