RAK
    Prokuratura: proboszcz uderzył siekierą i podpalił bezdomnego. Akt oskarżenia

    Prokuratura: proboszcz uderzył siekierą i podpalił bezdomnego. Akt oskarżenia

    1006 odsłon
    Prokuratura: proboszcz uderzył siekierą i podpalił bezdomnego. Akt oskarżenia

    Były proboszcz parafii w Przypkach został oskarżony o dwa czyny. Pierwszy dotyczy zabójstwa Anatola C. ze szczególnym okrucieństwem. Ksiądz najpierw zaatakował mężczyznę siekierą, a następnie podpalił go. - Drugi zarzut związany jest z usiłowaniem zabójstwa tego samego mężczyzny, do którego miało do

    Ksiądz z zarzutem zabójstwa

    Źródło wideo: TVN24

    Źródło zdj. gł.: PAP/Piotr Polak

    Prokuratura Okręgowa w Radomiu skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko byłemu proboszczowi z gminy Tarczyn, Mirosławowi M. Jak poinformował w poniedziałek prokurator Andrzej Stojak, duchowny oskarżony jest o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem oraz wcześniejsze usiłowanie zabójstwa bezdomnego.

    Były proboszcz parafii w Przypkach został oskarżony o dwa czyny. Pierwszy dotyczy zabójstwa Anatola C. ze szczególnym okrucieństwem. Ksiądz najpierw zaatakował mężczyznę siekierą, a następnie podpalił go. - Drugi zarzut związany jest z usiłowaniem zabójstwa tego samego mężczyzny, do którego miało dojść niespełna trzy tygodnie przed ostatecznym pozbawieniem go życia - powiedział prokurator.

    Za pierwszy czyn grozi od 15 lat więzienia do dożywocia, a za drugi - od ośmiu lat pozbawienia wolności do dożywocia.

    W tle darowizna nieruchomości

    W tle zbrodni była umowa darowizny nieruchomości, którą Anatol C. przekazał wcześniej księdzu. W zamian duchowny miał pomóc bezdomnemu w znalezieniu mieszkania. Według śledczych to właśnie bezskuteczność tych starań doprowadziła do eskalacji konfliktu.

    - Generalnie w tym okresie podejrzany był zniechęcony pewnym zachowaniem pokrzywdzonego, który domagał się od niego znalezienia określonego miejsca zamieszkania - wyjaśnił prok. Stojak.

    Bezdomny zginął z rąk księdza

    Do pierwszego zdarzenia doszło 5 czerwca 2025 r. na polnej drodze. Proboszcz miał nakazać Anatolowi C. sprawdzenie silnika samochodu i wówczas zadać mężczyźnie silny cios w głowę, a następnie - z uwagi na pojawienie się świadka – zabrać go na plebanię i wezwać pogotowie.

    - Podejrzany twierdził, że mężczyzna został uderzony tylną klapą samochodu przez przypadek, jednak przeprowadzony eksperyment wykluczył tę wersję - wskazał prokurator.

    Śledczy podejrzewają, że już wtedy Mirosław M. użył siekiery, którą woził w bagażniku. 24 lipca duchowny miał ją ponownie wykorzystać. Uderzył nią Anatola C., a następnie polał go benzyną i podpalił.

    Biegli psychiatrzy uznali Mirosława M. za osobę w pełni poczytalną. - Nie stwierdzono żadnych objawów choroby psychicznej czy też jakichś zaburzeń neurologicznych w tym zakresie - wyjaśnił prokurator.

    Sprawa budzi duże poruszenie ze względu na pełnioną przez oskarżonego funkcję proboszcza oraz to, że ofiara była osobą w kryzysie bezdomności. Arcybiskup warszawski Adrian Galbas wyraził smutek, podkreślając moralną odpowiedzialność Kościoła i przepraszając wiernych za tę "okropną zbrodnię".

    Sprawą będzie zajmował się Sąd Okręgowy w Radomiu.

    Prokuratura: zanim ksiądz podpalił bezdomnego, próbował go zabić w inny sposób

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era