RAK
    „Zielona ściana” się nie liczy. Pozwolenie na budowę w centrum pod znakiem zapytania

    „Zielona ściana” się nie liczy. Pozwolenie na budowę w centrum pod znakiem zapytania

    844 odsłon
    „Zielona ściana” się nie liczy. Pozwolenie na budowę w centrum pod znakiem zapytania

    Inwestycja w centrum Krakowa Na początku 2025 roku jedna z krakowskich spółek uzyskała pozwolenie na budowę budynku mieszkalnego wielorodzinnego oraz rozbiórkę istniejących obiektów (nie dotyczy to zabytkowej willi). Sąsiedzi inwestycji planowanej przy ul. Sobieskiego odwołali się od tej decyzji. N

    Kamienica przy ul. Sobieskiego

    Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

    Źle zbilansowany udział powierzchni biologicznie czynnej przesądził o niekorzystnym dla dewelopera wyroku. Urząd raz jeszcze będzie musiał zbadać, czy projekt jest zgodny z prawem.

    Inwestycja w centrum Krakowa 

    Na początku 2025 roku jedna z krakowskich spółek uzyskała pozwolenie na budowę budynku mieszkalnego wielorodzinnego oraz rozbiórkę istniejących obiektów (nie dotyczy to zabytkowej willi). Sąsiedzi inwestycji planowanej przy ul. Sobieskiego odwołali się od tej decyzji. Najpierw do wojewody, a gdy tam nie uzyskali satysfakcjonującego rozstrzygnięcia, złożyli skargę do sądu administracyjnego.

    W skardze podnieśli przede wszystkim argument, że urzędnicy nie wyjaśnili dostatecznie, jak planowany budynek wpłynie na otoczenie. Chodziło m.in. o zacienienie okolicznych nieruchomości, przesłanianie widoku, skalę zabudowy czy bezpieczeństwo wynikające z bliskiej odległości od transformatora.

    Skarżący kwestionowali też formalne podstawy inwestycji. Ich zdaniem urzędnicy nie sprawdzili należycie, czy inwestor rzeczywiście ma prawo do dysponowania nieruchomością na cele budowlane.

    Dodatkowo sąsiedzi podnosili, że inwestycja może być zbyt duża jak na historyczne otoczenie i teren objęty ochroną konserwatorską, a organy administracji zbyt łatwo uznały projekt za zgodny z planem miejscowym oraz przepisami budowlanymi.

    Kamienica przy ul. Sobieskiego

    Kamienica przy ul. Sobieskiego

    Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

    Zielona ściana zdecydowała

    Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie uchylił decyzję o pozwoleniu na budowę, ale nie dlatego, że podzielił wszystkie zarzuty mieszkańców. Skład sędziowski dopatrzył się błędów w ocenie zgodności planowanej inwestycji z planem miejscowym, a kluczowe okazało się wyliczenie powierzchni biologicznie czynnej.

    Sąd uznał, że do tego wskaźnika niesłusznie zaliczono tzw. zieloną ścianę. – W wyniku pominięcia w bilansie terenu biologicznie czynnego ściany zielonej o powierzchni 12,5 mkw. wskaźnik ten wynosi 17,9 proc., a zatem wbrew przepisom miejscowego planu jest poniżej minimalnego progu 20 proc. – czytamy w uzasadnieniu wyroku.

    Tzw. ściany zielone zasadniczo nie mogą być uwzględniane w ramach terenu biologicznie czynnego

    Jednocześnie sąd nie zgodził się z częścią argumentów skarżących. Za niezasadne uznał m.in. twierdzenia, że postępowanie powinno zostać zawieszone z powodu sporu granicznego albo kwestii związanych z decyzją konserwatora zabytków, ponieważ inwestor uzyskał odpowiednie pozwolenie. 

    W praktyce oznacza to, że sprawa wróci do organu pierwszej instancji. Urzędnicy ponownie ocenią projekt i wezwą inwestora do wykazania, że inwestycja spełnia wymogi planu miejscowego bez wliczania „zielonej ściany” do powierzchni biologicznie czynnej.

    Wyrok jest nieprawomocny.


    Źródło: LoveKraków.pl

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era