
Mieszkańcy oburzeni planowaną wycinką drzew
Takiej mobilizacji mieszkańców, jak w ostatnich dniach dawno w Tarnowie nie było. Ludzi zelektryzowała wiadomość o planowanej wycince kilkudziesięcioletnich świerków i modrzewi na Placu Drzewnym. Utrata pięciu okazałych drzew budzi ogromne emocje, zwłaszcza że zieleni w centrum Tarnowa jest niewiele, co szczególnie daje się we znaki mieszkańcom w sezonie letnim, gdy temperatury na zewnątrz są wysokie i trudno znaleźć kawałek cienia.
Mieszkam tyle lat w sąsiedztwie placu i wiem, ile drzew było kiedyś i jest teraz. To jest oburzające, że chcą wycinać kolejne mimo protestów mieszkańców i nie bierze się pod uwagę naszego zdania. Mamy stare samochody i spaliny na ulicach, a te drzewa wchłaniają kurz i przez to powietrze jest inne. Teraz już ciężko oddychać, a zapowiada się, że będzie jeszcze gorzej - mówi Dominika Kleszcz, mieszkanka Tarnowa. Urzędnicy magistratu tłumaczą, że wycinka świerków i modrzewi związana jest z planowanym remontem Placu Drzewnego. Z kolei Delegatura Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Tarnowie potwierdza, że decyzją z 14 maja wydała zezwolenie na usunięcie pięciu drzew. Inwestycja uzyskała pozwolenie konserwatorskie 22 marca 2024 roku.
Drzewa przeznaczone do usunięcia są w dobrym stanie fitosanitarnym. Ich usunięcie nie wynika z ich stanu zdrowotnego, lecz z konieczności realizacji inwestycji oraz kolizji z jej zakresem - czytamy w komunikacie przesłanym do naszej redakcji przez Jan Kozakowskiego, rzecznika Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Krakowie. Mieszkańcy są oburzeni. Twierdzą nawet, że urzędnicy robią sobie casting na drzewa i te które im nie pasują po prostu idą pod topór.
Wyglądają na zdrowe, dlaczego zatem się ich pozbywamy i nie możemy ich wkomponować w nowy wygląd krajobrazu - pyta Damian Mika, który mieszka nieopodal Placu Drzewnego. - Przykre jest to, że przeszkadza estetyka, a nikt nie bierze pod uwagę walorów, które one dają - dodaje. Nowe nasadzenia załatwią sprawę?
Urzędnicy magistratu zapewniają, że po remoncie na Placu Drzewnym, będzie więcej zieleni niż dotychczas. W planach jest posadzenie 19 nowych drzew m.in. brzoza brodawkowata, jarząb pospolity, głóg wysokich na 3 do 4 metrów. Pojawi się także 1,5 tys. krzewów oraz ponad tysiąc bylin.
Mieszkańców to nie przekonuje i nie odpuszczają. Do protestu dołączyli także społecznicy ze Starówki. Członkowie rady osiedla napisali pismo do prezydenta Tarnowa, w którym występują z wnioskiem o ponowne rozpatrzenie decyzji dotyczącej wycinki pięciu dojrzałych drzew iglastych.
Źródło: Tarnow Nasze Miasto