
Po naszym ostatnim artykule, który przeczytacie poniżej, ktoś w końcu poszedł po rozum do głowy i posprzątał śnięte ryby, których martwe ciała walały się po brzegu. Niestety… nie posprzątano po sobie i teraz nad łowiskiem da się wyczuć (nosem) pozostawione worki z martwymi rybami.
Do naszej redakcji napływają kolejne informacje od mieszkańców dotyczące sytuacji na łowisku Krajskie w Spytkowicach. Jak przekazał jeden z Czytelników, w ostatnich dniach z brzegu akwenu usunięto część śniętych ryb. Zostały one zebrane do ośmiu worków, jednak – jak twierdzi mieszkaniec – pozostawiono je na miejscu.
– Wyczyszczono brzeg łowiska z martwych ryb, powsadzano je do worków i tak pozostawiono. Smród jest niesamowity – relacjonuje Czytelnik.
Mieszkańcy podkreślają, że mimo uprzątnięcia części ryb problem nie został rozwiązany. Intensywny odór nadal utrzymuje się w okolicy i, jak twierdzą, utrudnia korzystanie ze ścieżki rowerowej biegnącej wzdłuż wału oraz spacerowanie w rejonie starorzecza.
Wciąż nie wiadomo również, jakie działania zostaną podjęte w celu wyjaśnienia przyczyn regularnie występującej przyduchy oraz zapobieżenia podobnym sytuacjom w przyszłości. Oczekujemy na stanowiska właściwych instytucji odpowiedzialnych za gospodarkę wodną i rybacką. Do sprawy będziemy wracać.
Źródło: wrzuc.info