RAK
    Wołodymyr Zełenski: archiwa dotyczące Wołynia zostaną otwarte

    Wołodymyr Zełenski: archiwa dotyczące Wołynia zostaną otwarte

    626 odsłon
    Wołodymyr Zełenski: archiwa dotyczące Wołynia zostaną otwarte

    +4

    10

    Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przekazał w piątek, 17 lipca, że zostaną otwarte wszystkie archiwa ukraińskich służb specjalnych dotyczące „tragicznych wydarzeń na Wołyniu w XX wieku”. Zapowiedział również wydanie znaczącej liczby zezwoleń na prace poszukiwawcze i ekshumacyjne. Decyzje te zapadły podczas spotkania poświęconego relacjom Ukrainy z Polską.

    W piątek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski opublikował obszerny wpis, w którym przedstawił rezultaty narady z ukraińskimi urzędnikami dotyczącej polityki wobec Polski. – Priorytety są jasne: wszyscy w Europie potrzebujemy dobrych sąsiedzkich, równoprawnych i wzajemnie korzystnych relacji opartych na szacunku – podkreślił ukraiński prezydent. Przypomniał również o znaczącej pomocy, jakiej Polska udzieliła Ukrainie po rozpoczęciu pełnoskalowej rosyjskiej inwazji. – Polska udzieliła znaczącego wsparcia Ukrainie po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji Rosji i jesteśmy wdzięczni Polsce – napisał Zełenski.

    Archiwa, ekshumacje i dialog z Polską W dalszej części oświadczenia Wołodymyr Zełenski wymienił najważniejsze kroki, które mają zostać podjęte w celu poprawy relacji z Polską. Pierwszym z nich mają być działania na poziomie dyplomatycznym. Prezydent Ukrainy zapowiedział również otwarcie wszystkich archiwów Służby Bezpieczeństwa Ukrainy oraz Służby Wywiadu Zagranicznego Ukrainy dotyczących tragicznych wydarzeń na Wołyniu w XX wieku. Kolejna decyzja ma dotyczyć wydania znaczącej liczby zezwoleń na prowadzenie prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych. Strona ukraińska chce też wspólnie z Polską zwiększyć możliwości organizacyjne i techniczne prowadzenia takich prac. Podczas spotkania rozmawiano ponadto o nowych formach dialogu między społeczeństwami obu państw oraz o rozszerzeniu możliwości działania Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej. Jego szef Ołeksandr Ałfierow ma przygotować kompleksowe propozycje dotyczące dalszej działalności instytucji i zwiększenia jej finansowania. – Obrona niepodległości Ukrainy oznacza bezpośrednio wzmacnianie niepodległości Polski, a wyzwania bezpieczeństwa, przed którymi stoi dziś Europa, można rozwiązać tylko poprzez współpracę – zaznaczył Zełenski. Zapowiedzi ukraińskiego prezydenta mogą mieć szczególne znaczenie dla rodzin ofiar zbrodni wołyńskiej, które od wielu lat domagają się odnalezienia miejsc pochówku bliskich, przeprowadzenia ekshumacji oraz zapewnienia zamordowanym godnego pogrzebu.

    Donald Tusk: jesteśmy gotowi do poważnego dialogu Na oświadczenie Wołodymyra Zełenskiego zareagował premier Donald Tusk. Szef polskiego rządu podkreślił, że stosunki między Polską a Ukrainą powinny opierać się nie tylko na współpracy i wzajemnym szacunku, ale również na prawdzie historycznej. – Z satysfakcją i nadzieją przyjmuję słowa i decyzje Wołodymyra Zełenskiego dotyczące relacji między naszymi państwami, które muszą być oparte na wzajemnym szacunku i prawdzie – napisał premier. Donald Tusk zadeklarował również gotowość polskiego rządu do poważnej i przyjaznej rozmowy zarówno o sprawach, które łączą Polskę i Ukrainę, jak i o tych, które nadal pozostają źródłem sporu. Do deklaracji ukraińskiego prezydenta odniósł się także wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Zaznaczył, że każda decyzja przybliżająca oba państwa do rozwiązania trudnych spraw historycznych zasługuje na uwagę. Szef MON podkreślił jednak, że zapowiedzi dotyczące otwarcia archiwów, ekshumacji oraz dialogu powinny teraz zostać poparte realnymi działaniami. – Liczę, że zapowiedzi prezydenta Zełenskiego dotyczące otwarcia archiwów, ekshumacji i dialogu przerodzą się w konkrety. To kierunek, o który zabiegaliśmy – stwierdził Władysław Kosiniak-Kamysz. Wicepremier przypomniał, że Polska od początku zabiegała o dialog oraz godne upamiętnienie ofiar rzezi wołyńskiej. Zwrócił jednocześnie uwagę, że obecnie oba państwa mają wspólnego wroga, którym jest Rosja, a skłócenie Polaków i Ukraińców pozostaje w interesie Kremla.

    Spór o UPA i Order Orła Białego Zapowiedzi Zełenskiego pojawiły się po okresie poważnych napięć w relacjach polsko-ukraińskich. Ich źródłem pozostają przede wszystkim różnice w ocenie działalności Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Powstańczej Armii, a także sposób upamiętniania osób związanych z tymi organizacjami. Do kolejnego sporu doszło po decyzji prezydenta Ukrainy o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”. Posunięcie spotkało się w Polsce z ostrą krytyką. Negatywnie ocenili je m.in. premier Donald Tusk, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz oraz przedstawiciele Ministerstwa Spraw Zagranicznych. 19 czerwca prezydent Karol Nawrocki ogłosił decyzję o pozbawieniu Wołodymyra Zełenskiego Orderu Orła Białego – najwyższego polskiego odznaczenia państwowego. Decyzję uzasadniał koniecznością obrony pamięci o polskich ofiarach zbrodni wołyńskiej. Dzień później prezydent Ukrainy poinformował o odesłaniu odznaczenia do Polski.

    Zbrodnia wołyńska Kulminacją zbrodni dokonanych przez ukraińskich nacjonalistów na polskiej ludności Wołynia była tzw. krwawa niedziela 11 lipca 1943 roku. Tego dnia oddziały UPA przeprowadziły skoordynowane ataki na dziesiątki miejscowości zamieszkanych przez Polaków. Mordowano całe rodziny – kobiety, mężczyzn i dzieci. Ofiarami byli również Ukraińcy, którzy pomagali swoim polskim sąsiadom, ostrzegali ich przed napadami lub odmawiali uczestnictwa w zbrodniach. W Polsce działania OUN i UPA są uznawane za ludobójstwo. Jednym z najważniejszych nierozwiązanych problemów pozostaje ustalenie wszystkich miejsc pochówku ofiar. Wiele mogił do dziś nie zostało odnalezionych, przebadanych ani odpowiednio oznaczonych. Otwarcie ukraińskich archiwów oraz zwiększenie liczby zezwoleń na prace poszukiwawcze i ekshumacyjne może stać się ważnym krokiem w kierunku wyjaśnienia losów ofiar i odbudowy zaufania między Warszawą a Kijowem. O rzeczywistym przełomie będzie jednak można mówić dopiero wtedy, gdy za politycznymi deklaracjami pójdą formalne decyzje, dostęp do dokumentów oraz kolejne prace prowadzone w terenie.

    Obserwuj nas na Google News

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era