
Bulwersujący incydent w Łodzi! Najpierw napastnik dopuścił się wobec ukraińskiej kobiety naruszenia nietykalności cielesnej, a następnie, gdy ta odważyła się domagać wyjaśnień, wyciągnął pistolet pneumatyczny i zaczął do niej strzelać! Pokrzywdzona zdołała nagrać agresora telefonem komórkowym
Do dramatycznego zdarzenia doszło 27 czerwca w rejonie torowiska przy ulicy Dąbrowskiego. Jak opisuje "Dziennik Łódzki", do idącej kobiety podszedł nieznajomy mężczyzna; chwycił ją za biust, a następnie zaczął się oddalać, jakby nic się nie stało. Wstrząśnięta Ukrainka, zamiast uciekać, ruszyła za nim, domagając się natychmiastowych wyjaśnień i przeprosin za to skandaliczne zachowanie. To właśnie w tym momencie sytuacja eskalowała w sposób, którego nikt by się nie spodziewał.
W odpowiedzi na żądania pokrzywdzonej, napastnik, zamiast przeprosić, wyciągnął broń przypominającą wiatrówkę i bez wahania zaczął strzelać do przerażonej kobiety. Sprawca oddał aż sześć strzałów, z których dwa okazały się celne. Pociski trafiły kobietę w ramię i łokieć, powodując bolesne zasinienia. Na szczęście, oprócz tych obrażeń, pokrzywdzonej nic groźnego się nie stało, a jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Podczas ucieczki Ukrainka zdołała zachować zimną krew. Wyjęła telefon komórkowy i nagrała agresora. Jej szybka reakcja i odwaga mogą okazać się kluczowe w identyfikacji i ujęciu sprawcy.
Polecany artykuł:
Dochodzenie w tej sprawie prowadzą obecnie stróże prawa z VIII komisariatu policji w Łodzi, pod ścisłym nadzorem Prokuratury Rejonowej Łódź – Górna. Policja poszukuje mężczyzny, wykorzystując nagranie dostarczone przez ofiarę oraz wszelkie dostępne ślady. Jeśli uda się wytropić i ująć napastnika, to za naruszenie nietykalności cielesnej oraz użycie broni pneumatycznej, może mu grozić kara do roku pozbawienia wolności.
Sonda
Czy Polacy powinni mieć łatwiejszy dostęp do broni?
TAK
NIE
Nie mam zdania
Wymordował rodzinę, a potem siebie
Źródło: Łódź Super Express