
Przez lata ratowała zwierzęta. Dziś sama potrzebuje pomocy Przez lata była tam, gdzie zwierzęta najbardziej jej potrzebowały. Uczestniczyła w interwencjach, szukała nowych domów dla porzuconych psów i kotów, a we własnym domu stworzyła bezpieczną przystań dla tych, które zostały skrzywdzone przez cz
Ważna informacja dla seniorów. Gmina włącza się do programu
Jego życie to ból i szpitale. Mały Ignaś prosi o pomoc!
Rozpoczęto realizację ważnego programu. Kto skorzysta?
Przez lata ratowała zwierzęta. Dziś sama potrzebuje pomocy
Przez lata była tam, gdzie zwierzęta najbardziej jej potrzebowały. Uczestniczyła w interwencjach, szukała nowych domów dla porzuconych psów i kotów, a we własnym domu stworzyła bezpieczną przystań dla tych, które zostały skrzywdzone przez człowieka. Dziś to Sylwia Stemperska, od lat związana z Przytuliskiem w Głownie, sama prosi o wsparcie. Jak zaznacza, nie dla siebie, ale psów i kotów, które w jej domu znalazły swoją bezpieczną przystań.
Pod opieką Sylwii znajduje się obecnie 13 zwierząt – 10 kotów i 3 psy. To czworonogi po trudnych przejściach, wymagające codziennej opieki, odpowiedniego żywienia, leczenia i ogromnej cierpliwości.
Jeszcze do niedawna radziła sobie z kosztami ich utrzymania dzięki dodatkowej pracy. Wszystko zmieniła jednak nagła i podstępna choroba. Stan zdrowia sprawił, że nie może podjąć dodatkowego zajęcia, a wydatki związane z opieką nad zwierzętami z miesiąca na miesiąc stają się coraz większym wyzwaniem.
– Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której musiałabym je oddać – mówi wzruszona Sylwia. Jak przyznaje, może liczyć na pomoc Przytuliska w Głownie, jednak nie chce zbyt często z niej korzystać. – Oni również mają swoje zwierzęta, o które muszą zadbać – podkreśla.
Sylwia nie traci nadziei, że uda jej się wrócić do zdrowia i ponownie zaangażować się w pomoc zwierzętom – zarówno jako wolontariuszka w przytulisku, jak i inspektorka uczestnicząca w interwencjach. Na razie najważniejsze jest jednak zapewnienie godnych warunków zwierzętom, które znalazły u niej schronienie.
Wśród jej podopiecznych są m.in. kocięta uratowane ze śmietnika oraz zwierzęta odebrane z miejsc, w których żyły w skrajnie złych warunkach. Wiele z nich wymaga leczenia, specjalistycznej opieki i długiej pracy, by ponownie zaufać człowiekowi.
(arch. Sylwia Stemperska)
Każdy, kto chciałby wesprzeć Sylwię, może przekazać pomoc rzeczową w postaci karmy, żwirku czy innych niezbędnych produktów. Istnieje również możliwość wsparcia finansowego poprzez BLIK – numer 791 266 496 (Sylwia) – lub za pośrednictwem portalu Pomagam.pl.
O pomoc dla Sylwii apeluje także Agnieszka Kacperska z Przytuliska w Głownie. Jak podkreśla, przez lata była ona ogromnym wsparciem dla schroniska i zwierząt, które trafiały pod jego opiekę.
– Niestety, przez to, co obecnie dzieje się wokół schronisk dla zwierząt, zbiórki na pomoc zwierzakom przebiegają bardzo wolno. A Sylwia naprawdę potrzebuje wsparcia i będzie go potrzebować także w przyszłości. Tym bardziej że pod jej opiekę trafiły wyjątkowo trudne przypadki – mówi Agnieszka Kacperska.
Każda wpłata, przekazana paczka czy nawet najmniejszy gest mogą pomóc utrzymać bezpieczny dom dla trzynastu zwierząt, które dzięki Sylwii dostały drugą szansę.
(arch. Sylwia Stemperska)
Kto zagra na jubileuszowej edycji Audioriver?
Niemiecki gigant szuka pracowników pod Łodzią
61-latek chciał odjechać spod sklepu, mimo że był kompletnie pijany
Wielka akcja służb w woj. łódzkim!
Napastnik Widzewa odblokuje się w nowym sezonie?
Masz rybiki w łazience? Ten prosty trik z kartką papieru może cię zaskoczyć
ZALOGUJ SIĘ
Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM
Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE
Źródło: TuZgierz.pl