
Rozbiórka dawnego Wydziału Chemii PŁ od 22 czerwca budzi coraz większe emocje, a sprzeciw wobec zniknięcia gmachu rośnie z każdym dniem. W obronie budynku powstała internetowa petycja, którą podpisało już ponad 1000 osób. Politechnika Łódzka tłumaczy decyzję o wyburzeniu brakiem funkcjonalności obi
AJ
Anna Jurewicz 7 lipca 2026
15 godzin temu KULTURA
Rozbiórka dawnego Wydziału Chemii PŁ od 22 czerwca budzi coraz większe emocje, a sprzeciw wobec zniknięcia gmachu rośnie z każdym dniem. W obronie budynku powstała internetowa petycja, którą podpisało już ponad 1000 osób.
Politechnika Łódzka tłumaczy decyzję o wyburzeniu brakiem funkcjonalności obiektu oraz zagrożeniem, jakie miał on stwarzać. Tymczasem przeciwnicy rozbiórki podkreślają, że nie chodzi wyłącznie o stary budynek, ale o ważny fragment historii architektury i akademickiej tożsamości Łodzi.
Inicjatorką internetowego apelu jest Maria Nowakowska, prowadząca w mediach społecznościowych profil Maria od detalu - dziedzictwo okiem Marii Nowakowskiej. To właśnie ona zwróciła uwagę na plany uczelni i postanowiła uruchomić zbiórkę podpisów przeciwko rozbiórce.
W swoim stanowisku Maria Nowakowska przypomina, że obiekt ma wyjątkową wartość jako jeden z wczesnych powojennych przykładów adaptacyjnego wykorzystania dawnej zabudowy przemysłowej. W 1947 roku fabrykę przekształcono w nowoczesny gmach akademicki, co dziś określa się mianem adaptive reuse.
Budynek jest jednym z pierwszych powojennych przykładów adaptacyjnego ponownego wykorzystania zabudowy przemysłowej. W 1947 roku dawną fabrykę przekształcono bowiem w nowoczesny obiekt akademicki. To rozwiązanie, które dziś określa się mianem adaptive reuse
Maria Nowakowska
Protest nie ogranicza się już do pojedynczych głosów w sieci. Do sprzeciwu wobec rozbiórki dołączają kolejne środowiska związane z dziedzictwem, architekturą i lokalną aktywnością obywatelską. Wśród nich znalazły się łódzki oddział Towarzystwa Opieki nad Zabytkami, Narodowy Instytut Architektury i Urbanistyki oraz Stowarzyszenie Łódź Cała Naprzód.
Każda z tych organizacji skierowała do Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Łodzi wniosek o objęcie dawnego Wydziału Chemii ochroną rejestrową. Wśród osób publicznie popierających zachowanie gmachu jest także prof. Joanna Olenderek, badaczka architektury modernizmu i wieloletnia wykładowczyni PŁ, która zakwalifikowała obiekt do dóbr kultury współczesnej wymagających ochrony.
Ochrona tego gmachu leży w interesie nas wszystkich. To nie tylko świadek historii akademickiej Łodzi, ale też architektoniczna perełka, której utrata byłaby niepowetowaną stratą dla tożsamości miasta
Justyna Wołkowska, przewodnicząca Stowarzyszenia Łódź Cała Naprzód
Dyskusja wokół dawnego Wydziału Chemii PŁ pokazuje, jak silnie lokalna społeczność reaguje na decyzje dotyczące przestrzeni, z którą łączy się pamięć miasta. Dla jednych to przede wszystkim kwestia bezpieczeństwa i praktycznego wykorzystania terenu, dla innych - obiekt, którego nie da się zastąpić żadną nową inwestycją.
To właśnie dlatego sprawa wykracza poza samą uczelnię. Dotyczy dziedzictwa architektonicznego Łodzi, roli dawnych budynków akademickich w historii miasta oraz pytania, czy możliwe jest znalezienie rozwiązania pozwalającego zachować przynajmniej część wartości tego miejsca.
Na tym etapie kluczowe pozostają rozpatrzenie wniosków o ochronę rejestrową oraz dalsze decyzje związane z prowadzoną rozbiórką. Spór najpewniej nie wygasnie szybko, bo po obu stronach stoją mocne argumenty: z jednej strony potrzeba uporządkowania przestrzeni i bezpieczeństwa, z drugiej - presja, by ocalić ważny dla Łodzi ślad powojennej architektury.
Jeśli zainteresowanie petycją będzie rosło, a kolejne instytucje wesprą działania ochronne, temat dawnego Wydziału Chemii PŁ może jeszcze długo pozostawać jednym z najgłośniejszych wątków związanych z łódzkim dziedzictwem.
Informacje przekazała Politechnika Łódzka oraz inicjatorzy działań na rzecz ochrony budynku.
Źródło: 24 Łódź (24lodz.pl)