RAK
    Ceny paliw rosną, co dalej? „Skala podwyżek przekracza marżę właściciela stacji”

    Ceny paliw rosną, co dalej? „Skala podwyżek przekracza marżę właściciela stacji”

    1414 odsłon
    Ceny paliw rosną, co dalej? „Skala podwyżek przekracza marżę właściciela stacji”

    Katarzyna Dybińska — Chociaż rynek wziął w środę chwilowy oddech, od rana znów obserwujemy zwyżki cen ropy. To przekłada się na ceny w hurcie i w detalu. Analityczka rynku paliw w rozmowie z Zero.pl mówi, co mogłoby uspokoić rynek i wyjaśnia, dlaczego wszyscy płacimy drożej.

    Chociaż rynek wziął w środę chwilowy oddech, od rana znów obserwujemy zwyżki cen ropy. To przekłada się na ceny w hurcie i w detalu. Analityczka rynku paliw w rozmowie z Zero.pl mówi, co mogłoby uspokoić rynek i wyjaśnia, dlaczego wszyscy płacimy drożej.

    Rynek paliw nie uspokaja się, ceny w hurcie i detalu rosną

    Rynek paliw nie uspokaja się, ceny w hurcie i detalu rosną (fot. Eryk Stawinski/REPORTER / East News)

    • Ceny ropy znów rosną. Rynki wyceniają ryzyko przedłużającego się konfliktu na Bliskim Wschodzie.
    • Droższa ropa to wyższe ceny produktów ropopochodnych, a więc paliw, w hurcie i na stacjach. Urszula Cieślak z firmy Reflex monitorującej rynek paliw wyjaśnia w rozmowie z Zero.pl, skąd biorą się te wzrosty.
    • Dla rynków kluczowa jest teraz geopolityka. Uspokoić nastroje mogłyby tylko pozytywne informacje z Bliskiego Wschodu, ale presja inflacyjna już rozlewa się w gospodarce.

    Trwa wojna na Bliskim Wschodzie. Śledź naszą relację na żywo

    Weszliśmy w szóstą dobę konfliktu na Bliskim Wschodzie. Dla rynków staje się coraz bardziej jasne, że niepewność dotycząca łańcuchów dostaw, w tym dostaw ropy naftowej i  produktów ropopochodnych, będzie się przedłużać. W efekcie obserwujemy zwyżki cen ropy Brent i WTI na światowych rynkach.

    – Rynek nie uspokaja się – mówi w rozmowie z Zero.pl Urszula Cieślak, analityczka rynku paliw w Reflex. – Wczoraj wprawdzie wziął chwilowy oddech, ale dziś od rana mamy zwyżki na ropie.

    Ropa Brent, traktowana jako międzynarodowy benchmark, drożała ok. godziny 9:30 czasu polskiego o 1,7 proc., do 84 dol. za baryłkę. Amerykańska ropa WTI notowała zwyżki w większej skali, ponad 3,7 proc., do 77,4 dol. za baryłkę.

    Sytuacja na światowych rynkach nie pozostaje bez wpływu na codzienne życie.

    Paliwa drożeją w hurcie i detalu

    – Uderza to zwłaszcza w ceny oleju napędowego, widzimy już wzrost cen w hurcie i na stacjach – mówi Urszula Cieślak.

    – Jeśli mówimy o korekcie w hurcie rzędu 40 gr netto na litrze jednego dnia, a od wybuchu wojny cena diesla właśnie w hurcie wzrosła już o blisko 1 zł/l netto, to widać wyraźnie, że skala podwyżek przekracza marżę właściciela stacji. Kiedy przychodzi nowa, droższa dostawa, automatem przekłada się to na podwyżki i widzimy, że już na niektórych stacjach ceny diesla są powyżej 7 zł za litr. Przy benzynie wygląda to bardziej spokojnie, na razie ceny kształtują się zdecydowanie poniżej 7 zł za litr –tłumaczy ekspertka.

    Geopolityka kluczowa dla rynku

    „My dopiero rozpoczynamy nasz atak”. Sekretarz obrony USA o scenariuszu dla Iranu

    Ruch tankowców przez Cieśninę Ormuz, kluczowy szlak transportu ropy naftowej z bogatych w surowiec krajów Bliskiego Wschodu (płynie tamtędy jedna czwarta globalnego transportu morskiego ropy i jedna piąta transportu skroplonego gazu ziemnego LNG), został skutecznie wstrzymany.

    [

    Paliwa gwałtownie drożeją. Atak na Iran wywołał wzrosty na polskich stacjach](/news/paliwa-gwaltownie-drozeja-atak-na-iran-wywolal-wzrosty-na-polskich-stacjach)

    [

    Iran grozi atakiem na ośrodek nuklearny Izraela. W serce programu jądrowego](/news/iran-grozi-atakiem-na-osrodek-nuklearny-izraela-placowka-w-dimonie-zagrozona)

    [

    200 statków utknęło przy Ormuzie. Ropa drożeje, armatorzy wybierają dłuższe trasy](/news/ormuz-w-ogniu-konfliktu-200-statkow-uwiezionych-ropa-drozeje)

    Oficjalnej blokady nie ma, ale groźba ataków na przepływające przez cieśninę statki, wystosowana przez Iran, skutecznie odstrasza armatorów. Część z nich nie czeka na uspokojenie sytuacji – kilka dni temu chiński państwowy armator Cosco nakazał swoim jednostkom opuszczenie Zatoki Perskiej i udanie się na „bezpieczne wody”.

    – Tylko informacje, które mogłyby napłynąć na rynek, że wznowiony został transport ropy i paliw gotowych z Bliskiego Wschodu i że odbywa się on w sposób niezakłócony, mogłyby sprawić, że premia za ryzyko w cenach surowca i produktów pochodnych by spadła – mówi Urszula Cieślak. – Europa i Polska szukają obecnie alternatywnych dostaw, zwiększają zakupy z innych kierunków, w tym z USA, a to kosztuje.

    – Same koszty frachtu są już wyższe niż przed wojną, a sprzedający wykorzystują większy popyt – dodaje rozmówczyni Zero.pl. – Wszyscy płacimy więc więcej w imię tego, by zapewnić ciągłość dostaw paliw na krajowy rynek.

    – Rynek gazu pozostaje bardziej stabilny – uspokaja, pytana o perspektywy dla portfeli kierowców tankujących LPG. – To nie znaczy, że autogaz nie będzie drożał, ale obecna sytuacja nie ma aż tak skokowego przełożenia na ceny.

    Co dalej z cenami?

    Wyższe ceny surowców energetycznych w ostatecznym rozrachunku odbiją się jednak na cenach konsumenckich i producenckich. Ryzyko wzrostu presji inflacyjnej w globalnej gospodarce pozostaje podwyższone.

    Jeszcze wczoraj w komunikacie Rady Polityki Pieniężnej mogliśmy przeczytać, że w scenariuszu bazowym z projekcji Narodowego Banku Polskiego inflacja konsumencka w Polsce ma wynieść w latach 2026-2028 odpowiednio 2,3 proc., 2,4 proc. i 2,5 proc. (wszystkie wartości w ujęciu rok do roku).

    Mossad, Aman i tajna wojna z Iranem. Ekspert tłumaczy kulisy operacji izraelskiego wywiadu

    „Zwracamy jednak uwagę, że projekcja opiera się o dane dostępne do 19 lutego br., to jej wyniki nie uwzględniają zmian na rynku surowców energetycznych po wybuchu eskalacji napięcia geopolitycznego na Bliskim Wschodzie” – piszą ekonomiści Banku Millennium w porannym raporcie.

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era