
Piotr Białczyk — Na niespełna trzy tygodnie przed węgierskimi wyborami parlamentarnymi Donald Trump jednoznacznie poparł Viktora Orbana. „Premier Węgier to prawdziwie silny i wpływowy przywódca, o udokumentowanych osiągnięciach i fenomenalnych rezultatach” – zapewnia w sieci prezydent USA i namaw
Na niespełna trzy tygodnie przed węgierskimi wyborami parlamentarnymi Donald Trump jednoznacznie poparł Viktora Orbana. „Premier Węgier to prawdziwie silny i wpływowy przywódca, o udokumentowanych osiągnięciach i fenomenalnych rezultatach” – zapewnia w sieci prezydent USA i namawia wszystkich Węgrów do głosowania na twórcę Fideszu.

Prezydent USA wita Viktora Orbana w Białym Domu (fot. arch.). (fot. AARON SCHWARTZ / POOL / PAP)
Amerykański prezydent w obszernym wpisie przekonuje o niestrudzonej walce premiera Węgier o swój kraj oraz naród, a jednocześnie Stany Zjednoczone.
„Viktor ciężko pracuje, aby chronić Węgry, rozwijać gospodarkę, tworzyć miejsca pracy, promować handel, powstrzymywać nielegalną imigrację i zapewniać prawo i porządek. Relacje między Węgrami a Stanami Zjednoczonymi osiągnęły nowe szczyty współpracy i spektakularne osiągnięcia pod rządami mojej administracji, głównie dzięki premierowi Orbanowi” – dodaje Donald Trump.
Rosjanie chcieli sfingować zamach na Orbána? „Śmiesznie absurdalne”
Republikanin z dumą ogłosił, że podobnie jak w 2022 r., tak i teraz jest zaszczycony, mogąc poprzeć twórcę Fideszu na kolejną kadencję.
„Węgry: wyjdźcie i zagłosujcie na Viktora Orbana. To prawdziwy przyjaciel, wojownik i zwycięzca, a także osoba, która ma moje pełne i całkowite poparcie dla reelekcji na stanowisko premiera Węgier. Viktor Orban nigdy nie zawiedzie wielkiego narodu Węgier” – spointował 79-letni polityk.
Trump nie jest jedynym przedstawicielem waszyngtońskiej administracji, który zdecydował się na bezpośrednie zaangażowanie w toczącą się nad Dunajem kampanię wyborczą. Podczas lutowej wizyty w Budapeszcie poparcie dla Orbana wyraził także sekretarz stanu Marco Rubio. Z kolei na początku kwietnia do Węgier wybiera się wiceprezydent USA J.D. Vance, który najprawdopodobniej będzie lobbował za reelekcją lidera Fideszu.
Orban otrzymał także poparcie od innych zagranicznych polityków. Podczas Wielkiego Zgromadzenia eurosceptycznej grupy Patrioci dla Europy w Budapeszcie 62-latka wsparli:
[

Niespodziewane wsparcie dla Orbána. Gość z USA pomoże przed wyborami?](/news/j-d-vance-planuje-wizyte-na-wegrzech-w-tle-trudna-kampania-viktora-orbana)
[

Orbán straszy Węgrów przed wyborami. „Takie hasła działają na wyobraźnię elektoratu"](/news/orban-mowi-o-grozbach-wobec-rodziny-kampania-wyborcza-na-wegrzech-wchodzi-w-ostra-faze)
[

Zełenski zirytowany Orbanem. "Podam chłopakom jego adres"](/news/wolodymyr-zelenski-zartuje-na-temat-viktora-orbana-w-tle-unijna-pomoc-dla-ukrainy)
Osobną wizytę na Węgrzech złożył polski prezydent. Jak relacjonowaliśmy w Zero.pl, za zamkniętymi został on przyjęty przez Viktora Orbana. Politycy mieli rozmawiać przez godzinę.
„Łączą nas stulecia wspólnej historii i wspólni bohaterowie narodowi. Węgry wyciągnęły do nas dłoń, gdy broniliśmy się przed rosyjskim bolszewizmem w 1920 roku, my okazaliśmy im solidarność w roku 1956, gdy kremlowski imperializm zgniatał ich wolność. My, Polacy, kochamy Węgrów, a nienawidzimy zbrodniarza wojennego Putina. Rosja będzie dla nas zawsze zagrożeniem, Węgry odwiecznym przyjacielem” – pisał krótko po wizycie Karol Nawrocki.