
Paweł Żurek — Tragedia w amerykańskim mieście Deerfield. W katastrofie samolotu zginął doświadczony polski pilot Czesław Wojnicki, który był bardzo zaangażowanym członkiem amerykańskiej polonii.
Tragedia w amerykańskim mieście Deerfield. W katastrofie samolotu zginął doświadczony polski pilot Czesław Wojnicki, który był bardzo zaangażowanym członkiem amerykańskiej polonii.

Miejsce wypadku samolotu 76-letniego polskiego pilota. (fot. CBS Chicago / screen CBS Chicago)
„Po przybyciu na miejsce ratownicy odnaleźli jednosilnikowy samolot, który spadł tuż za rzędem domów szeregowych w osiedlu Park West. Maszyna uderzyła w dach jednego z budynków mieszkalnych, powodując uszkodzenia konstrukcji oraz dwóch gazomierzy znajdujących się przy budynku” – poinformował portal deon24.com.
Przez to, że samolot uszkodził gazomierze, doszło do niewielkiego wycieku gazu, ale sytuacja szybko została opanowana. Jak podał szeryf, Czesław Wojnicki zginął na miejscu w wyniku odniesionych obrażeń. „Pomimo dramatycznego przebiegu zdarzenia nikt z mieszkańców okolicznych domów nie został ranny, a uszkodzenia budynków nie były na tyle poważne, aby konieczna była ewakuacja” – czytamy.
[

Śmiertelny wypadek przed słowacką granicą. Nie żyje młoda kobieta](/news/wjechala-wprost-pod-ciezarowke-makabryczny-wypadek-w-chyznem)
[

Tragedia na Wisłostradzie. Jest ruch prokuratury](/news/tragiczny-wypadek-na-wislostradzie-w-warszawie-jest-akt-oskarzenia)
[

Nowe informacje o ofiarach lawiny w Tatrach. Zmarli Polacy byli „doświadczeni”](/news/lawina-w-tatrach-kolejne-dwie-ofiary-zgineli-polacy)
Jak poinformowano, w momencie katastrofy, samolot był bardzo blisko pasa lotniska Chicago Executive. W trakcie zdarzenia nad lotniskiem unosiła się gęsta mgła, a widoczność była bardzo ograniczona.
Wojnicki był prezesem American Polish Aero Club w Chicago, organizacji zrzeszającej polonijnych pilotów oraz miłośników lotnictwa. Razem z klubem pilot przez lata organizował imprezy, w których brali udział członkowie Polonii.
„Ci, którzy znali Czesława _»_Chestera« Wojnickiego, wspominają go jako niezwykłego człowieka, pełnego życia, radości i wyjątkowego poczucia humoru. Był osobą otwartą, serdeczną i zawsze gotową do rozmowy, a jego pogoda ducha udzielała się innym. Znajomi i przyjaciele podkreślają, że nigdy nie odmawiał pomocy. Chętnie angażował się w inicjatywy społeczne, wspierał działania charytatywne i był obecny tam, gdzie ktoś potrzebował” – wspominał zmarłego portal deon24.com.